REKLAMA




Odprowadził znajomych, trafił na psa

Pies Straży Granicznej w Balicach wykrył u 33-latka z Tychów drobne ilości haszyszu. Mężczyzna przyjechał na lotnisko, by odprowadzić znajomych.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Kraków

Odsłony

1667
Pies Straży Granicznej w Balicach wykrył u 33-latka z Tychów drobne ilości haszyszu. Mężczyzna przyjechał na lotnisko, by odprowadzić znajomych. W hali portu tyszanin natknął się na służbowego psa SG. Zwierzę, ku zaskoczeniu swojego przewodnika i tyszanina, wywąchało narkotyki. Strażnicy sprawdzili więc kieszenie 33-latka i w jego spodniach znaleźli paprochy po haszyszu. Funkcjonariusze na tym nie poprzestali i przeszukali także samochód przyłapanego. Tam znaleźli już użyteczną ilość: 3,3 g haszyszu. Tyszanin trafił do komisariatu w Zabierzowie.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
co za kraj...
Anonim (niezweryfikowany)
Osobiście znam bardzo miłego i wporzo policjanta kumającego bazę - mój sąsiad :) Razem z żoną prowadzą parę sklepów w tym jeden z akcesoriami do palenia - różnej maści lufki, bonga, fajki wodne, kruszary, tytoń smakowy, papierośnice itd itp. :) Ostatnio się zdenerwowałem bo przez miesiąc nie było lufek, z powodu jakiś tam problemów...., ale szybka interwencja Pana Policjanta i już lufki były na następny dzień :)) W sumie to można by przy nim zapalić i myślę, że udawałby że nie widzi :)
proch (niezweryfikowany)
:( [*]
Anonim (niezweryfikowany)
Tak, znowu brawurowa akcja policji. I teraz za 3gramy spierdolą mu życie...
roxyk kopernik david (niezweryfikowany)
miałem dosłownie taką samą sytuacje wiem co ten człowiek przeżył Ten labrador kremowy utknie w mojej pamięci na bardzo bardzo długo DO WAS APEL nie bierzcie niczego na lotnisko do KRAKOWA ja miałem strasznego pecha bo celnik szedł się załatwić z swoim pieskiem na teren parkingu i nagle labrador usiadł sobie przy mnie, nie dilowałem, nie udostępniałem, a mimo to wpadłem jeśli myślisz że jesteś tak bardzo inteligentny sprytny i nie darz się złapać to się mylisz bo wpadniesz w najmniej oczekiwanym momencie kompletnie nie zdając sobie z tego sprawy uważajcie również kiedy jedziecie krajową drogą z tarnowa do krakowa ., bo gdzieś ok 50 - 80 km, przed krakowem służba celna robi łapankę i bardzo łatwo wpaść, biorąc pod uwagę fakt że trzepią ci całe auto. Traktowali mnie jak najgorszego przestępce, kajdanki, w tym samym czasie przeszukują Ci mieszkanie czy czasem nie jesteś MEGA DILEREM SZOK 1000 zł grzywny wyrok 9 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata + koszty sądowe ok 500 zł Nie było pocieszeniem dla mnie to że łaskawie oddadzą mi podatek przy następnym rozliczeniu pit. - SZOK dowiedziałem się również od znajowego że ów piesek LABRADOR czasem również w cywilkach spaceruje sobie po krakowskim rynku, ostrzeżenie ! jadąc na lotnisko do krakowa jeśli dzień wcześniej paliłeś coś itp. ten pies też cię wskażę, wygląda to bardzo niewinnie po prostu usiądzie przy Tobie a później uważaj jesteś już bandytą, zbrodniarzem, dilerem, szkoda słów. bez komentarza. roxyk/kopernik(z overgrow) i fotorelacji kanaba
Anonim (niezweryfikowany)
dzięki za tę bardzo ważną informację! jeszcze byśmy z kumplem nie odlecieli... w pyrzowicach takich akcji nie widziałem. masz rację, szkoda słów, ale... może powinniśmy w końcu zrobić z tym porządek?! przecież ludzi, którzy palą mj, jest tak niesamowicie dużo, że gdybyśmy choć w połowie zorganizowali prostą akcję - przygotowali obywatelski projekt ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (spoko, prawnicy jarają na potęgę, więc nie byłoby żadnego problemu z konstrukcją aktu), w której na początek dopuszczona byłaby uprawa na własny użytek mj i grzybów (weźmy po prostu przykład z braci czechów! qrwa, jakim cudem w sąsiednim kraju jest o niebo normalniej, a tutaj jak w ciemnogrodzie amerykańskiego spisku du pont i fbi z lat '30 XX w.?!?), to w końcu ten projekt musiałby trafić pod obrady. trzeba zmienić sposób myślenia. obecne chore prawo obowiązuje od kilkunastu lat, ale cel został osiągnięty - spora część społeczeństwa uważa za naturalny element polskiego krajobrazu zataczających się, wulgarnych, agresywnych i skorych do demolki pijanych w sztok meneli, ale palaczy mj, spokojnie siedzących w knajpach, którzy przypalają sobie lolka, śmieją się, wygłupiają, nikomu nie szkodą, nie są agresywni, nie działają na czyjąkolwiek szkodę, najchętniej strąciłaby w ogień piekielny razem z seryjnymi mordercami i gwałcicielami. wysłałem niedawno maila do biura do spraw przeciwdziałania narkomanii proste pytanie: jako obywatel, z którego podatków jest utrzymywana (dla mnie zupełnie zbędna) państwa jednostka administracji publicznej, żądam informacji, jakie są naukowe przesłanki dla działań podejmowanych przez państwo polskie w celu całkowitej delegalizacji wszystkich możliwych substancji nazywanych narkotykami w świetle okresu do przynajmniej '89 roku? oczywiście, że nie dostałem odpowiedzi. nawet się jej nie spodziewałem... bo jak wszyscy wiemy, nie ma ŻADNYCH naukowych przesłanek, które utrzymywałyby obecne status quo, tj. legalne tytoń/nikotyna i alkohol przy równocześnie nielegalnych marihuanie, haszyszu, a nawet mocniejszych dragach. gdyby przeprowadzić uczciwe badania, to nie mam wątpliwości, że zdecydowana większość zwolenników konopi odpowiedziałaby na pytanie dot. korzystania z innych używek, że nie jest zainteresowana lsd, amfetaminą, kokainą, heroiną etc. oczywiście, że część byłaby jak najbardziej, ale nie mam wątpliwości, że byłaby ich zdecydowana mniejszość. państwo jest wrogiem wolności człowieka. państwo polskie jest państwem totalitarnym. tzw. komuna koncentrowała się na ograniczaniu wolności/jej odbieraniu w zakresie swobodnego wyrażania, głoszenia i wdrażania w życie poglądów i przekonań politycznych dot. światopoglądowej i ekonomicznej organizacji społeczeństwa. ale w 1989 roku nie odzyskaliśmy żadnej wolności. jako jednostki zaczęliśmy ją tak naprawdę tracić. dziś policja, celnicy, pogranicznicy itd. mają uprawnienia (przypisane lub wyimaginowane), które w zasadzie nie różnią się niczym od uprawnień bezkarnych służb aparatu bezpieczeństwa reżimów totalitarnych. jakim prawem zwykły krawężnik trzepie wybranego wg widzi-mu-się przechodnia, tudzież uczestnika jakiegoś spotkania, koncertu, wędrującego po zmierzchu chłopaka ubranego inaczej niż sterylna większość itd.?!? gdzie tu jest wolność jednostki? gdzie jest jej prawo do nietykalności?!? państwo polskie zastąpiło w 1989 roku reżim politycznej doktryny reżimem ekonomiczno-marketingowej dyktatury. a ponieważ reżimy mają to do siebie, że lubią kontrolować wszystko, podłączono do całości działań kontrolę sfer obyczajowych, bo przecież cały problem tutaj tkwi. nie zapominajmy też o istnieniu kościoła katolickiego, który w znacznej mierze determinuje tę sferę. wśród młodych ludzi zdecydowanie słabiej, ale my jesteśmy starzejącym się narodem i społeczeństwem, bardzo hermetycznym, zacofanym mentalnie i kulturowo. jeśli chcemy tu mieć drugą holandię - chodzi mi o swobody obywatelskie - to sami musimy ją sobie stworzyć. pamiętam, kiedy w 2004 roku siedziałem przy piwie na leidseplein w amsterdamie, a na pobliskiej latarni ulicznej, na samym jej szczycie, wił się niziutki argentyńczyk żonglujący piłką futbolową, co jakiś czas zaczepiał przechodniów, rzucał w nich piłką, żeby mu ją odrzucali i dalej raczył przesiadujących w okolicznych knajpach gości i mijających go przechodniów iście cyrkowymi sztuczkami z futbolówką. nagle na rowerach podjechała dwójka policjantów, kobieta i mężczyzna. zatrzymali się, poprzyglądali przez kilka minut i... ruszyli dalej, by sprawdzić, czy gdzieś ktoś nie... potrzebuje pomocy. i tu kończę, a niech każde z was samo dorobi sobie komentarz...
Anonim (niezweryfikowany)
Jeśli skur...yny w rządzie palą i nadal jest to zakazane to takie kompromisy i rozmowy nic nie dadzą! Ludzie powinni się zbuntować i po prostu nie pozwalić! Nie wierzę, że głupich policjantów jest więcej niż palących! Wybaczcie, ale w Polsce się nic nie zmieni dopóki ludzie w momencie przypału będą wyrzucać i mówić - To nie moje!" Zmieni się na lepsze dopiero wtedy, gdy tacy ludzie zakrzykną: To jest moje i wara od tego! A gdy w obronie takiego przyłapanego człowieka stanie jeszcze 20 i nie pozwoli łamać boskiego prawa wolnej woli! Wtedy będzie to czas zmian na lepsze! Żadnych kompromisów! Na kompromisy idą tylko niewolnicy! Dziś Polska to kraj niewolników! A Polacy nie dorośli do wolności, skoro zgadzają się na niewolę i zamiast walczyć o swoje, szukają rozwiązania w politycznych rozmowach. Co zaś tyczy się policji i tłumaczenia ich, że tylko wykonują prawoa ustanawiane przez rząd - nie zgadzam się, nic ich nie tłumaczy! Są tak samo winni łamania prawa! Żadnej litości nawet dla nich, gardzę nimi i wszystkim, którzy sprzeciwiają się życiu w jakikolwiek sposób! Gdy usłyszę, przeczytam, że czyjeś życie zmienia się w horror, ludziom za to odpowiedzialnym życzę jak najgorzej i nie boję się przeklinać! W tym właśnie policjantom życzę najgorzej! Wiem, że wcześniej czy później sprawiedliwości stanie się zadość, zaś ludzie którzy nie szanowali prawa wolenj woli innych ludzi, zostaną tego prawa sami pozbawieni! Wierzę, że nie będzie dla nich żadnej litości! Bo oni nie mieli jej dla tych, którzy tak naprawdę nikomu nie zawinili! Niech będą przeklęci na wieki!
Anonim (niezweryfikowany)
No ja pierdole, prawo jest pojebane, ale policjanci którzy za taką ilość zamykają "kryminalistów" to też kurestwo, i sie dziwią że młodzież pisze wszędzie HWDP :/ Co za popierdolony kraj :/
Nonname (niezweryfikowany)
Ostatnie p w HWDp to od słowa 'posłom' bo to oni ustanawiają prawo. Policja to ich służba.
miczu (niezweryfikowany)
znajomy komisariat tylko ze mnie odwiedzil czarny labrador o wdziecznym imieniu joker :)
Anonim (niezweryfikowany)
a labradory to takie fajne psy... biedne zwierzaki nie wiedzą, że są wykorzystywane przez pierd... babilon, którym jest wszystko, co zabiera wolność jednostce i nie pozwala jej funkcjonować zgodnie ze swoimi przekonaniami, zasadami i wyobrażeniami - bez działania na jakąkolwiek szkodę społeczeństwa. moją i tylko moją sprawą jest, jak żyję i co robię, nikogo nie krzywdzę i nie działam na czyjąkolwiek szkodę. moje sprawy są tylko moimi sprawami i jedynymi ludźmi, którzy mają w temacie cokolwiek do powiedzenia, jest rodzina i są przyjaciele. reszta - wara ode mnie! my home is my castle - ta zasada nie jest przestrzegana w tym chorym państwie i trzeba jak najszybciej... po prostu przejąć władzę i zrobić porządek z całym tym chorym układem. państwo zakazuje mi używki, którą preferuję, którą szanuję, którą uważam za część mistyki, ale z radością zaciera swe brudne, sqrwiałe, zbroczone krwią i nieszczęściem niewinnych łapska, kiedy truję się legalną wg nich nikotyną i wódą. tylko że ja ani jednego, ani drugiego już nie używam...
Anonim (niezweryfikowany)
skurwysyny jebane w dupe ruchane psy. wiem ze to nic orygunalnego ale nic innego nie przychodzi mi do glowy. jebcie sie psy jebane.
Anonim (niezweryfikowany)
tak, będą sie "jebac" i będzie ich coraz więcej :D :P hehhehe :)