Wstęp, czyli co przypadkiem napisałem dzień ''przed''...
Różne są bariery lecz
najtrudniejszą bariera
postrzegania. Spróbuj się poza
nią wychylić. Co za nią jest? Jak
można to sprawdzić?
Izba w Hasselt skierowała do sądu okręgowego sprawę 50-letniego mieszkańca Zonhoven, oskarżonego o wieloletnie podawanie żonie narkotyków oraz wykorzystywanie jej seksualnie. Sprawa odsłania jedną z najbardziej skrajnych form przemocy domowej, opartą na nadużyciu zaufania w związku małżeńskim.
Izba w Hasselt skierowała do sądu okręgowego sprawę 50-letniego mieszkańca Zonhoven, oskarżonego o wieloletnie podawanie żonie narkotyków oraz wykorzystywanie jej seksualnie. Sprawa odsłania jedną z najbardziej skrajnych form przemocy domowej, opartą na nadużyciu zaufania w związku małżeńskim.
Ofiarą była żona sprawcy, której przez około dziesięć lat bez jej wiedzy podawano silne dawki leków nasennych i uspokajających. Kobieta była pozbawiana świadomości i tym samym nie mogła wyrazić zgody na kontakty seksualne.
Mężczyzna, zatrudniony w agencji bankowej, zdobywał leki na recepty wystawiane na swoje nazwisko lub na osoby z jego otoczenia. Dzięki systematycznemu stosowaniu farmakologicznych środków odurzających sprawca przez lata utrzymywał żonę w stanie ograniczonej świadomości, wykorzystując ją seksualnie.
Sprawca fotografował i nagrywał akty przemocy wobec żony. Materiały zabezpieczono na jego nośnikach danych. Choć śledztwo nie potwierdziło, by nagrania były udostępniane innym, samo ich tworzenie dodatkowo potęgowało traumę ofiary.
Kobieta zaczęła nabierać podejrzeń, gdy zauważyła problemy z pamięcią i chroniczną senność. Badania toksykologiczne wykazały wysokie stężenia leków uspokajających w jej organizmie. Ostatecznie zdecydowała się działać po odkryciu w domu akcesoriów seksualnych i przedmiotów, których wcześniej nie widziała.
Mężczyzna został zatrzymany na początku tego roku i trafił do aresztu na wniosek sędziego śledczego. Przekazanie sprawy do sądu okręgowego oznacza wejście w etap orzekania o winie i wymiarze kary za systematyczne i wieloletnie przestępstwa.
Sprawa pokazuje wyjątkowo perfidną formę przemocy domowej – sprawca wykorzystywał intymną relację i zaufanie żony, by przez lata popełniać przestępstwa w zaciszu domowym. Zastosowanie wiedzy farmakologicznej do odbierania świadomości partnerce stanowi rażące naruszenie jej praw podstawowych.
Przypadek z Limburga podkreśla, że przemoc domowa może przybierać formy trudne do wykrycia i wykraczające poza klasyczne pojęcia przemocy fizycznej czy psychicznej. Podawanie substancji psychoaktywnych partnerowi w celu kontroli to szczególnie niebezpieczna metoda, którą trudno zauważyć osobom z zewnątrz.
Długotrwały charakter działań sprawcy wskazuje na ich systematyczność i głębokie naruszenie zaufania w związku. Fakt, że mężczyzna prowadził pozornie normalne życie zawodowe, obrazuje, jak takie przestępstwa mogą pozostawać niewidoczne dla otoczenia.
Sprawa rodzi pytania o skuteczność systemów rozpoznawania przemocy domowej. Nietypowe formy, jak podawanie narkotyków, mogą wymykać się standardowym kryteriom i utrudniać identyfikację ofiar przez służby medyczne czy społeczne.
Dochodzenie w takich przypadkach wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu farmakologii i psychologii traumy. Ofiary potrzebują kompleksowej pomocy – zarówno medycznej, jak i psychologicznej – dostosowanej do wyjątkowej skali naruszeń, których doświadczyły.
Rozwój sprawy może mieć znaczenie precedensowe dla belgijskiego orzecznictwa w zakresie przemocy domowej z użyciem substancji psychoaktywnych oraz wpłynąć na przyszłe procedury identyfikacji tego rodzaju przypadków przez instytucje pomocowe.
Bardzo pozytywne nastawienie. Na zewnątrz z osobą towarzyszącą. Szczegóły w raporcie.
Wstęp, czyli co przypadkiem napisałem dzień ''przed''...
Różne są bariery lecz
najtrudniejszą bariera
postrzegania. Spróbuj się poza
nią wychylić. Co za nią jest? Jak
można to sprawdzić?
Własne mieszkanie godzina 23.00, trzech dobrych znajomych. Pół mrok świeczki lampa w rogu pokoju. Okna pozasłaniane kotarami. Wygodne kanapy, fajki zapalniczka tabaka wszystko przy sobie. Dobrze mieć rzeczy przy sobie.
Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.
23.00 – Dzielimy grzyby i zaczynamy konsumpcje, początkowy pomysł na robienie zapiekanek został odrzucony. Grzyby zostały bezpośrednio przeżute i połknięte. Z głośników leci seta Infected Mushroom - Open KaZantip 16.
{Świetny set. Powinien być hymnem wszelkiej maści anarchistów idealnie oddaje emocje na grzybach. Wyraża bunt, drwi ze świata i życia.}
wakacje, słoneczny dzień; wielkia, stara, magiczna, nadodrzańskia puszcza, mało ludzi; ciekawość i eksperymentalne nastawienie (,,Ciekawe co te szamany w Amazoni jedzą?")
Set&setting: 900mg DXM z czego zażytych zostało 750. Miejsce podróży to Warszawa, pokój w akademiku i dwóch śpiących kolegów obok.
Wiek: 21 lat
Doświadczenie: Jeszcze nic nie pokazało mi tego co wtedy widziałem (a sporo świństwa w życiu zjadłem) więc myślę, że z czystym sercem mogę napisać, że zerowe.