Limburg: mąż przez dziesięć lat podawał żonie narkotyki i wykorzystywał seksualnie

Izba w Hasselt skierowała do sądu okręgowego sprawę 50-letniego mieszkańca Zonhoven, oskarżonego o wieloletnie podawanie żonie narkotyków oraz wykorzystywanie jej seksualnie. Sprawa odsłania jedną z najbardziej skrajnych form przemocy domowej, opartą na nadużyciu zaufania w związku małżeńskim.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

aktualnosci.be

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

117

Izba w Hasselt skierowała do sądu okręgowego sprawę 50-letniego mieszkańca Zonhoven, oskarżonego o wieloletnie podawanie żonie narkotyków oraz wykorzystywanie jej seksualnie. Sprawa odsłania jedną z najbardziej skrajnych form przemocy domowej, opartą na nadużyciu zaufania w związku małżeńskim.

Systematyczne nadużycia ze strony najbliższej osoby

Ofiarą była żona sprawcy, której przez około dziesięć lat bez jej wiedzy podawano silne dawki leków nasennych i uspokajających. Kobieta była pozbawiana świadomości i tym samym nie mogła wyrazić zgody na kontakty seksualne.

Mężczyzna, zatrudniony w agencji bankowej, zdobywał leki na recepty wystawiane na swoje nazwisko lub na osoby z jego otoczenia. Dzięki systematycznemu stosowaniu farmakologicznych środków odurzających sprawca przez lata utrzymywał żonę w stanie ograniczonej świadomości, wykorzystując ją seksualnie.

Dokumentacja przestępstw i ich ujawnienie

Sprawca fotografował i nagrywał akty przemocy wobec żony. Materiały zabezpieczono na jego nośnikach danych. Choć śledztwo nie potwierdziło, by nagrania były udostępniane innym, samo ich tworzenie dodatkowo potęgowało traumę ofiary.

Kobieta zaczęła nabierać podejrzeń, gdy zauważyła problemy z pamięcią i chroniczną senność. Badania toksykologiczne wykazały wysokie stężenia leków uspokajających w jej organizmie. Ostatecznie zdecydowała się działać po odkryciu w domu akcesoriów seksualnych i przedmiotów, których wcześniej nie widziała.

Postępowanie sądowe i konsekwencje społeczne

Mężczyzna został zatrzymany na początku tego roku i trafił do aresztu na wniosek sędziego śledczego. Przekazanie sprawy do sądu okręgowego oznacza wejście w etap orzekania o winie i wymiarze kary za systematyczne i wieloletnie przestępstwa.

Sprawa pokazuje wyjątkowo perfidną formę przemocy domowej – sprawca wykorzystywał intymną relację i zaufanie żony, by przez lata popełniać przestępstwa w zaciszu domowym. Zastosowanie wiedzy farmakologicznej do odbierania świadomości partnerce stanowi rażące naruszenie jej praw podstawowych.

Szerszy kontekst przemocy w związkach

Przypadek z Limburga podkreśla, że przemoc domowa może przybierać formy trudne do wykrycia i wykraczające poza klasyczne pojęcia przemocy fizycznej czy psychicznej. Podawanie substancji psychoaktywnych partnerowi w celu kontroli to szczególnie niebezpieczna metoda, którą trudno zauważyć osobom z zewnątrz.

Długotrwały charakter działań sprawcy wskazuje na ich systematyczność i głębokie naruszenie zaufania w związku. Fakt, że mężczyzna prowadził pozornie normalne życie zawodowe, obrazuje, jak takie przestępstwa mogą pozostawać niewidoczne dla otoczenia.

Wyzwania dla systemu wsparcia

Sprawa rodzi pytania o skuteczność systemów rozpoznawania przemocy domowej. Nietypowe formy, jak podawanie narkotyków, mogą wymykać się standardowym kryteriom i utrudniać identyfikację ofiar przez służby medyczne czy społeczne.

Dochodzenie w takich przypadkach wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu farmakologii i psychologii traumy. Ofiary potrzebują kompleksowej pomocy – zarówno medycznej, jak i psychologicznej – dostosowanej do wyjątkowej skali naruszeń, których doświadczyły.

Rozwój sprawy może mieć znaczenie precedensowe dla belgijskiego orzecznictwa w zakresie przemocy domowej z użyciem substancji psychoaktywnych oraz wpłynąć na przyszłe procedury identyfikacji tego rodzaju przypadków przez instytucje pomocowe.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Siedzę samemu w pokoju, średnio intensywne światło podwieszone do sufitu. Chęć spróbowania substancji psychoaktywnej cięższego kalibru. Ciekawość. Pozytywne nastawienie do tego co ma się wydarzyć, ale bez świadomości, że będzie powiązane z mistycyzmem.

Objaśnienie:

Tripper – wiek < 30. Umysł analityczny. Programista. Aktywny sportowo tryb życia.

Wzrost 173cm, ok. 65kg.

JA – świadomość, byt, niematerialny, mistyczny, duchowy ja.

X – kolega, który przekazał mi blister oraz poinformował o występujących doznaniach.
Jak się później okazało, nie do końca poinformował mnie o silnych przeżyciach mistycznych/duchowych, ale wszystko jak najbardziej działo się pozytywnie.

  • Marihuana

S&S - mieszkanie przyjaciela, klimatycznie ciemno z powodu załoniętych roletami okien.

Wiek: 20

Doświadczenie: thc, amfetamina, dxm, bromo-dragonfly, lsd, benzydamina, MDXX, tramadol, niezidentyfikowane piksy, mieszanki ziołowe

Od dwóch dni nie wychodziłam z Jego mieszkania. Dziś rano, idąc do pracy wręcz zamknął mnie w nim od zewnątrz.

Cały dzień przeleżany w łóżku.

Wrócił, pojechaliśmy po temat.

Kiedy tylko Mary Jane wsiadła do auta, momentalnie poczuliśmy jej piękne perfumy. Przywitaliśmy się, no to wracamy.

  • 5-APDB
  • Pozytywne przeżycie

Pokój, w którym czuje się bezpiecznie i dobrze, chociaż jest trochę zimno. Dobry nastrój, związany z zrealizowaniem pewnych celów. Fizycznie czułem w miarę dobrze. Towarzyszyły mi 3 osoby.

5-APDB (inne nazwy: 3-Desoxy-MDA, EMA-4)

Load: 
5-APDB zadziało na mnie szybko. Wejście było bardzo gwałtowne, w pewnym momencie nawet pomyślałem, że przesadziłem z dawką gdyż czułem ucisk w klatce piersiowej i było mi trochę słabo. W ciągu kolejnych minut jednak objawy te ustąpiły a działanie substancji się ustabilizowało. Żadne inne niż wyżej wymienione dolegliwości nie wystąpiły. Podsumowując jednym zdaniem bodyload był praktycznie nieodczuwalny.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nie bałem się kwasu. Okoliczności były piękne, pogoda sprzyjała, towarzystwo tylko jednej skwaszonej osoby.

Vitam, z góry narzucmy mi imię Maciek a mojej dziewczynie Wioletta. Tak więc postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę, taką psychodeliczna, planowaliśmy to od dawna a jednak ona miala z tym styczność 1szy raz, ja trzeci ale po ponad rocznym detoxie, nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Nie uważam siebie za doświadczonego w psychodelikach. Same kartony które mieliśmy to byly hoffmany, ona miala takie piękne słoneczko, ja trójkąt illuminati, świetne blottery i nawet one miały te symboliczne znaczenie.. :)