Leki na bazie marihuany będą refundowane. Według specjalistów są bezpieczne

W Polsce mamy lek zawierający kannabinoidy o nazwie Sativex. Od 4 lat jest zarejestrowany i stosowany w leczeniu stwardnienia rozsianego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Głos Koszliński
Celina Wojda

Odsłony

176

W Polsce mamy lek zawierający kannabinoidy o nazwie Sativex. Od 4 lat jest zarejestrowany i stosowany w leczeniu stwardnienia rozsianego.

Refundacja dotyczy zarówno Sativeksu, który jest dopuszczony w Polsce, jak i leków sprowadzanych z zagranicy w ramach tzw. importu docelowego. To dobra wiadomość dla pacjentów, których terapia była oparta na tym medykamencie. Teraz za kurację nie będą musieli płacić tysięcy złotych, lek ma być dostępny już za 3,20 zł.

- Te leki naprawdę pomagają chorym - mówi Marzena Gądek z Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. - Znam chorych, którzy po zażyciu tego leku mogą normalnie chodzić. Do tej pory terapia była dla nich kosztowna, teraz to się zmieni.

Leki z marihuaną leczniczą mogą być sprowadzone tylko wtedy, gdy lekarz prowadzący leczenie uzna, że są to leki najlepsze z możliwych, przynoszą wyraźną poprawę stanu zdrowia, a jednocześnie nie mają równie dobrej alternatywy w postaci innych produktów leczniczych. Wówczas minister może wydać zgodę na sprowadzenie takiego leku. - Marihuanę leczniczą można stosować tylko w ściśle określonych przypadkach - mówi Magda Wiśniewska, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej. - Zgody są wydawane poszczególnym pacjentom. Nie jest tak, że każdy ma dostęp do tych leków. Każda wydana zgoda jest indywidualna. - Zastosowanie marihuany w celach leczniczych budzi coraz większą nadzieję - mówi prof. Krzysztof Borowiak, toksykolog, kierownik Zakładu Toksykologii Klinicznej i Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. - W wielu krajach jest już to dopuszczalne i zalegalizowane. Jeżeli będą zastosowane stosowne rozwiązania prawne i przeprowadzane realne kontrole w przepisywaniu i zażywaniu tych leków, to nie mamy się czego obawiać.

Specjaliści uspokajają. Jeśli lek jest spożywany w celach medycznych, to nie ma prawa być niebezpieczny. Ale jednocześnie trzeba widzieć dwie strony medalu w stosowaniu marihuany. - Pojawił się pomysł, żeby pacjenci mieli sadzonki konopi w domach, ale to nie jest dobry pomysł - dodaje Marzena Gądek. - Pacjenci musieliby być pod stałą kontrolą policji. Lepiej sprowadzić lek z zagranicy.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Ayahuasca

nazwa substancji: Ayahuasca.

poziom doświadczenia użytkownika: Ayahuasca pierwszy raz poza tym Absynt, Grzybki, Marihuana, Pejotl, Aviomarin, Kodeina, Tussipect, Amfetamina, Kokaina, Extasy, Lsd.

dawka, metoda zażycia: 8g Mimosa hostilis kora + 3,5g Pegaum harmala. Gotowane osobno 3x po godzinie w wodzie ph 2 (ok. pół cytryny na szklanke wody). Doustnie.

  • Dekstrometorfan
  • LSD-25
  • Miks

Setting: dosyć nietypowy – pusty pokój "jedynka" w hotelu w Lyonie, dookoła tylko łóżko, TV, łazienka. Set: pozytywny, chęć nagrodzenia się po dwóch tygodniach intensywnej pracy, chociaż w momencie łuskania tabletek z blistra odruchy wymiotne i wahanie.

14.11.2008

Timing: było to w okolicach marca 2008.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, spokój, swój własny pokój. Bez muzy.

Piszę tego Raport Tripa "pod bardzo miłym wpływem" będąc w stanie zawieszenia gdzieś pomiędzy zamuleniem z trawy i podniesionego nastroju z DXM. Zakładam, że będę w stanie dokładnie i w szczegółach opisać to, co naprawdę czuję. Teraz.

Polecam przetestowaną na sobie mieszankę.

Raport Trip składa się z 2 części. Porannej i wieczornej. Dlaczego tak? Aby sprawdzić, czy działanie nie jest przypadkowe.

Godzina 7:00

Zarzucam 20 tabsów Acodinu. Teraz w aptekach coś się zmienia i zaczynają sprzedawać Acodin po 10 tabsów i za taką samą cenę. Masakra.

  • LSD-25
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, chęć przeżycia samotnego nocnego tripa, domek nad jeziorem, pełnia księżyca, Jowisz na południowym niebie, niecały miesiąc do przesilenia letniego. 24h bez jarania trawy (dla mnie to spora przerwa) 3 piwa wypite w ciągu dnia, ostatni łyk ponad 2h przed zarzuceniem

T+0

Około północy zarzuciłem karton i wyszedłem z kumplem połazić nad jezioro i inne miejsca pogadać, w domu spał mój brat i rano wstawał do pracy, więc nie chcieliśmy hałasować

T+90min.