Lokacja : Miasto wojewodzkie, przedmiescia
Srodek : Marihuana ( niezly skun )
Dawka : 5 rurek na 3 kolesi
Czas : 2001 rok szkolny, koniec listopada.
Doswiadczenie : duuuze...
Blisko 9 proc. mieszkańców USA w wieku 50-64 lat paliło marihuanę przynajmniej raz w roku, a wśród tych powyżej 65. roku życia - 3 proc. – pokazały badania, których wyniki opublikowało właśnie pismo „Drug and Alcohol Dependence”.
Wśród osób w średnim wieku w Stanach Zjednoczonych odsetek osób sięgających po marihuanę podwoił się w ciągu niemal dekady, a wśród starszych takich osób jest siedmiokrotnie więcej niż 10 lat temu.
Blisko 9 proc. mieszkańców USA w wieku 50-64 lat paliło marihuanę przynajmniej raz w roku, a wśród tych powyżej 65. roku życia - 3 proc. – pokazały badania, których wyniki opublikowało właśnie pismo „Drug and Alcohol Dependence”.
Według jednego z autorów badania - prof. Josepha Palamara z New York University Langone Medical Center - choć wśród starszych Amerykanów gwałtownie wzrasta popularność marihuany, większość z tych osób nie sięga po „skręta” po raz pierwszy.
Pokolenie powojennego wyżu demograficznego ma bogatsze doświadczenia z marihuaną niż poprzednie generacje. Ponad połowa (55 proc.) Amerykanów w średnim wieku próbowało marihuany na jakimś etapie życia, a wśród starszych od nich – jedynie 22 proc.
„Coraz częściej starsi pacjenci pytają mnie, czy nie powinni sięgnąć po marihuanę, głównie w przypadku kłopotów bólowych czy ze snem” – przyznaje inny z wiodących autorów badania dr Benjamin Han, z New York University School of Medicine.
Lokacja : Miasto wojewodzkie, przedmiescia
Srodek : Marihuana ( niezly skun )
Dawka : 5 rurek na 3 kolesi
Czas : 2001 rok szkolny, koniec listopada.
Doswiadczenie : duuuze...
co: benzydamina i efedryna
doswiadczenie: thc(bardzo duzo), alkohol(kiedys lubilem), grzyby(raz),
dxm(czesto), amfa(nie lubie ale sie zdaza), xtc(2x), kodeina(2x),
galka(1x), lsd(1x), nerwosol(1x), efedryna(kilka razy)
dawka: 6x tussipect + 2x mocna kawa, 3 saszetki tantum rosa(bez odsaczania)
set & setting: pobudzony bo efedryne i kawe walilem troszki wczesniej:),
wesoly i ogulnie zajebiscie ciekawy tego nowego srodka do myca pochwy
Nastawienie psychicznie dobre, cicha domówka przed wyjściem na miasto, sami znajomi, chętna nowego doświadczenia, myśli poztywne widząc stan kolegów
Sobotni wieczór i cicha posiadówa, chłopacy juz lekko na fazie a dziewczyny piją. Ja wypilam 3 kieliszki a dzień wcześniej więcej natomiast stan był ogarniający ( być może ma to wpływ)
Gdzieś o godzinie 16 buch z lufki strasznie nieumiejętnie, myślę co za gowno
O 20 30 z jointa i to samo. Nic
Kolega dał ciacho około 20. Zjadłam całe
nastawienie: pozytywne miejsca: winda, pokój
Raport praktycznie "surowy", jest to scalony opis kilku przeżyć z trzech dni.
Kupiłem sobie z rana gaz, wracając do domu kirałem w windzie, kroki na klatce odbijały się mechanicznym pogłosem, przekręcanie klucza w zamku nasuwało skojarzenia z czymś o tyle mechanicznym co i owadzim, ot molibdenowy skarabeusz przebierający odnóżami. Później za dnia, były jeszcze 3 podejścia, ale prawdziwa faza zaczęła się wieczorem.
Kiram, "buchy" oporowe.
1 wdech: zaczyna się charakterystyczne pulsowanie;
2 wdech: dźwięk dostał echa, pogłosu, obrazek zaś dostał głębi;