trzezwosc
poziom doswiadczenia - wysoki (wydawalo mi sie ;)
dawka - maksymalna dopuszczalna
gdzie - w domu, samotnie
Bułgaria: reklama wódki o nazwie "Mary Jane" wywołała kontrowersje
W Bułgarii miejscowa Rada Mediów Elektronicznych zakazała emisji kontrowersyjnego spotu reklamowego jednej z bułgarskich wódek. Wódka nosi nazwę "Mary Jane" i w jej reklamie bardzo wyraźnie nawiązuje się do marihuany.
Na reklamowym klipie, młodzi i bardzo młodzi ludzie tworzą wspólnie piramidę z ciał, będącą swego rodzaju schodami do nieba, pozdrawiając się podczas wspinaczki z angielska "hi!", by dotrzeć w końcu do leżącej ponad chmurami "planety Mary Jane". Jest to miejsce pełne zieleni, gdzie impreza nigdy się nie kończy, a napojem jest właśnie wódka "Mary Jane" z charakterystycznym liściem marihuany na butelce.
Reklamę taką emitowały w ostatnich dniach wszystkie najbardziej oglądane bułgarskie stacje telewizyjne, naruszając - zdaniem Rady Mediów Elektronicznych - przepisy regulujące ich działalność. Bułgarski odpowiednik polskiej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zakazał emitowania kontrowersyjnej reklamy i zapowiedział ukaranie kilku stacji telewizyjnych.
Bułgarski parlament kończy prace nad ustawą o ochronie zdrowia, która ma zakazać bezpośredniej reklamy mocnych napojów alkoholowych w telewizji. Dozwolona będzie jedynie ich reklama pośrednia, czyli reklama marek handlowych i to dopiero po godzinie 22.00.
trzezwosc
poziom doswiadczenia - wysoki (wydawalo mi sie ;)
dawka - maksymalna dopuszczalna
gdzie - w domu, samotnie
Samotny wieczór i noc w swoim mieszkaniu. Pierwszy kwas:)
Mam prawo zapalić tego papierosa!
Dawkowanie:
lsd - 400 uq
mj - kilka wbitek
Ten raport to bardziej ciekawostka dla wyjadaczy niż coś, co pomoże nowicjuszowi zrozumieć ocb.
To był moj pierwszy raz z lsd. Akcja działa się w niedziele. Następnego dnia wolne w pracy, strasznie chciałem właśnie wtedy wziąć kwas - bo w dzień. Jednak, nie wiedziałem jak na mnie podziała, czy blottery to nie jakaś dzika substancja która wyjebie mnie na 30h i potem ciężko będzie w pracy. Wiec padło na ową niedzielę.
Brak satysfakcyjki z dostępnego towaru, dobry humor po kilku piwach
Witam, przeczytałem wywołujący wrażenie opis Podróżnika. Wrażenie tym większe, że bezpośrednio dotyka moich doświadczeń i mocno daje do myślenia, że równie dobrze dziś mogłoby nie być jednego z nas.
Lata 90-te, nadmorska miejscowość Dąbki koło Wejherowa. Powiedziałem moim towarzyszom, że ich towar w postaci grassu i haszyszu w ogóle na mnie nie działa i czy nie mogliby mi dać czegoś konkretniejszego. No to mi dali :))))) Pokazali gdzie rośnie :>
Historia zaczęła się od momentu przepisania mi syropu z kodeiną (Pini) przez lekarza z powodu zapalenia oskrzeli. Znalazłem w internecie inne zastosowanie kodeiny niż medyczne. Z racji, że miałem i mam dużo problemów, zacząłem się nią fascynować i czytałem różne artykuły i trip raporty na jej temat. Kiedy uzbierałem trochę pieniędzy poszedłem do apteki i kupiłem za 12 zł opakowanie thiocodin 16 tab. Była wtedy jesień, więc szybko zaczęło robić się ciemno. Poszedłem do pobliskiego parku i około godziny 16:30 wziąłem pierwsze 10 tabletek.
Komentarze