Kokaina w organizmie Tysona Fury. Pasy mistrzowskie wrócą do Kliczki?

Kilka źródeł potwierdziło, że w organizmie Fury'ego została wykryta kokaina, oficjalnie zakazana przez Światową Agencję Antydopingową (WADA).

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express
Jakub Waśko

Odsłony

280

Gdy Tyson Fury sensacyjnie pokonał Władimira Kliczkę, odbierając mu mistrzowskie pasy, mówił, że nie zamierza pić wody, ponieważ obóz rywala mógł dosypać do niej niedozwolonych środków. Okazało się, że pięściarz wcale nie jest taki święty, jak się malował. W jego organizmie wykryto bowiem kokainę, zakazaną przez Światową Agencję Antydopingową.

Mistrz wagi ciężkiej Tyson Fury pasy odebrał wręcz sensacyjnie, pokonując na punkty Władimira Kliczkę. Od tego czasu miał bronić tytułu już dwukrotnie przeciwko pięściarzowi z Ukrainy, ale za każdym razem walka była przekładana. Najbliższa, zaplanowana na 29 października, została odwołana z powodu "złego stanu zdrowia" brytyjskiego czempiona. Dan Rafael z ESPN ujawnił informację, która rzuca nowe światło na całą sprawę.

Ponoć kilka źródeł potwierdziło, że w organizmie Fury'ego została wykryta kokaina, oficjalnie zakazana przez Światową Agencję Antydopingową (WADA). Mistrz miał wpaść przy badaniu losowej próbki moczu z 22 września. Choć cała sprawa nie została jeszcze potwierdzona, a przebadane zostaną także próbki B, to szansa na pomyłkę jest marginalna. Jeśli zażywanie kokainy przez Wyspiarza okaże się prawdą, to z pewnością straci on swoje pasy mistrza świata.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 5-MeO-MiPT
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Ciemny pokój z włączonym filmem. Umysł: Pozytywne nastawienie psychiczne , chęć przeżycia szalonej psychodelicznej jazdy. Pierwszy raz z tryptaminami.

Wzrost : 182cm    Waga : 85kg

 

To co przeżyłem pod wpływem tej substancji to częściowo masakra , piszę ten trip report by ostrzec o skutkach tej substancji tych którzy zamierzają to brać. Ogólnie dawka substancji którą wziąłem jest uznawana jako psychodeliczny hardcore.

 

  • Dekstrometorfan




Substancja: DXM (pierwszy raz)

Dawka: 450 mg na ok. 60 kg wagi ciała

Doświadczenia: było to dawno i nieprawda ;)

Settings: słoneczny początek września, sam w domu

Set: raczej nieciekawy, ale nie chcę się o tym rozpisywać

Czy dane doświadczenie zmieniło mnie w jakiś sposób: mam nadzieję, że nie :)


  • Katastrofa
  • Marihuana

Wieść gminna niesie, że nie zanotowano żadnej śmierci związanej z marihuaną, poza tym jednym nieszczęśnikiem, którego tona zielska rozgniotła, gdy paczka zerwała się z dźwigu, podczas rozładunku. Nawet jeśli momentami udawało mi się wyłowić ten fakt z szarawej zawieruchy myśli, wiedza ta nie była ani trochę kojąca. Przecież — myślałem sobie — zawsze może być ten pierwszy raz.

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

W ciągu miesiąca poprzedzającego opisywane wydarzenia, miałem okazję wychodzić na tripy aż trzy razy. Opisywany miał być czwarty i ostatni. Przynajmniej na jakiś czas. Wszystkie poprzednie były z założenia lekkie, więc jeżeli pojawiła się tolerka to niewielka. Umysł również daleki był od wyżęcia, choć czułem już lekkie zmęczenie psychodelikami. Zdecydowałem się jednak tripować ze względu na to, że była okazja zrobić to z bliskimi mi osobami. Do moich dawnych towarzyszy podróży - P i S doszli jeszcze inni lokatorzy z mojego starego mieszkania - J, H i Se. Trip miał miejsce w nocy w lesie pod miastem, na najwyższym wzniesieniu w okolicy, przy ognisku.

Wstęp: Okres sylwestrowo-świąteczny, będący dobrą okazją do odwiedzin starych znajomych i stron rodzinnych dobiegał końca. Mimo tego, wciąż nie udało się zorganizować wspólnego wyjścia na tripa. Na szczęście, z okazji Święta Trzech Króli, w ledwie rozpoczętym nowym roku, przytrafił się długi weekend. Postanowiłem więc złożyć wizytę w moim byłym mieszkaniu i zgodnie z planem, potripować na homecie. Było go trochę mało, bo jakieś 75-80mg na 5 osób, jednakże wystarczyło na całkiem wesoły psychodeliczny spacer. Raport jak zwykle pisany po długim czasie (3 lata).