REKLAMA




Gimnazjaliści po dopalaczach w ciężkim stanie

Dwóch gimnazjalistów w ciężkim stanie trafiło do szpitala dziecięcego w Bydgoszczy. Przy chłopcach znaleziono tzw. dopalacze o nazwie Tajfun.

syncro

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Bydgoszcz

Odsłony

4059

Dwóch gimnazjalistów w ciężkim stanie trafiło do szpitala dziecięcego w Bydgoszczy. Przy chłopcach znaleziono tzw. dopalacze o nazwie Tajfun.

Pierwszy z trzynastolatków jest na oddziale intensywnej opieki medycznej szpitala dziecięcego w Bydgoszczy, drugi, którego stan się poprawił przebywa już na oddziale endokrynologii.

Przed południem leżących na chodniku i wymiotujących chłopców zauważyła na ulicy Gdańskiej przypadkowa kobieta, bydgoszczanka natychmiast wezwała pogotowie ratunkowe i powiadomiła policję.

- Obaj byli zamroczeni i podsypiający - mówi Danuta Kurylak, zastępca dyrektora szpitala dziecięcego w Bydgoszczy.

Mieli przy sobie środek o nazwie "Tajfun", tzw. dopalacz oraz zielony susz, prawdopodobnie marihuanę, oba te środki zabrała policja.

- Chłopcy mieli przy sobie środki odurzające, na razie nie wiemy, kto im te specyfiki sprzedał - mówi Maciej Daszkiewicz z biura prasowego bydgoskiej policji.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

vi4rus (niezweryfikowany)
<p>Szkoda że "<strong>Tajfun</strong>" to susz. Boże jak te gazety piszą bzdury. W naszym kraju nigdy nie będzie legalizacji.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>&nbsp;</p><p>Z tego, że mieli w kieszeni marihuanę (obaj?;-) nie wynika, że to ona im zaszkodziła. Tak samo nie wynika, że zaszkodził im dopalacz Tajfun. Mogli być zwyczajnie schlani. Mogli być po heroinie ("podsypiającym" raczej się nie jest po żadnym znanym mi dopalaczu - choć ekspertem od wszystkich, przyznaję, nie jestem:-)</p><p>&nbsp;</p><p>Oczywiście nikt nie powinien sprzedawać takich rzeczy gimnazjalistom. To inna sprawa.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>przeciez to ze dopalacze w sklepach sprzedaja od 18 lat to tylko i wylacznie dobra wola wlasciciela sklepow. Bo srodek nie jest zakazany od 18 lat w polsce. Jakis ususzony kwiatek w saszetkach.</p>
Nika (niezweryfikowany)
<p>13 lat.. Jak ja mialam 13 lat to probowalam papierosow. No, ale teraz to mnie nic nie zdziwi, nawet 10latkow widzialam naje.banych;//</p><p>A poza tym kto gowniarzom to sprzedal??</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>13 lat?! Toż to 6 klasa podstawówki lub 1 gimnazjum... Kurwwa niedługo dziesięciolatki będą dawać w żyłe</p>
Doper (niezweryfikowany)
<p>To chore, podejście młodych ludzi, pewnie polecił im tajfuna starszy kolega a oni zamiast się "odprężyć" to żygali na chodniku.</p><p>&nbsp;</p><p>Straszny obraz polskiej młodzieży...</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Set & Settings: jakieś zarośla, potem miasto

doświadczenie: alkohol, marihuana, DXM

wiek i waga: 16/65kg

waga i wiek kumpla: 16/85kg

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).

  • Alprazolam
  • Inne
  • Katastrofa
  • Kodeina
  • Tramadol

Kolejny dzień smutnej i żałosnej egzystencji, ciepły i słoneczny dzień w kawalerce znajomego, następnie mój dom

 Zaczeło się niewinnie tak jak każdy poprzedni opioidowy trip który miałem przyjemność przeżyć, lecz w tym momencie jeszcze nie wiedziałem co czeka mnie tego wieczoru. Kilka opakowań kodeinowego syropku oraz opakowanie Tramalu było już przygotowane do spożycia. Wiedząc, że owy tramal jest w wersji retard czyli takiej z wydłużonym działaniem a co za tym idzie z dłuższym czasem do pojawienia się pierwszych efektów ochoczo zabieram się za gorzkawe tableteczki.

 

  • Tramadol
  • Tripraport

Pragnienie złagodzenia bólu istnienia i samoświadomości. Obawy co do substancji. Niewyspany, lekko obolały i podchorowany. Ciągnący się, nużący beznadziejny, deszczowy dzień.

"Przekleństwo?... Tylko dziki, kiedy się skaleczy,

złorzeczy swemu bogu, skrytemu w przestworze.

Ironia?... Lecz największe z szyderstw czyż się może

równać z ironią biegu najzwyklejszych rzeczy?

 

Wzgarda... lecz tylko głupiec gardzi tym ciężarem,

którego wziąć na słabe nie zdoła ramiona.

Rozpacz?... Więc za przykładem trzeba iść skorpiona,

co się zabija, kiedy otoczą go żarem?

 

Walka?... Ale czyż mrówka rzucona na szyny

może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie?

randomness