Flea z RHCP szczerze o swoim uzależnieniu od narkotyków

W ramach cyklu "The Opioid Diaries" magazynu "Time", który skupia się na uzależnieniu od opiatów w USA, Flea z Red Hot Chili Peppers szczerze opowiedział o swoim uzależnieniu. a.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Muzyka

Odsłony

502

W ramach cyklu "The Opioid Diaries" magazynu "Time", który skupia się na uzależnieniu od opiatów w USA, Flea z Red Hot Chili Peppers szczerze opowiedział o swoim uzależnieniu. – Od momentu kiedy się urodziłem, wszystkie osoby dorosłe w moim otoczeniu rozwiązywała swoje problemy za pomocą alkoholu i narkotyków – pisze Flea. Dodaje, że winę ponosi także system ochrony zdrowia.

- Alkohol i narkotyki były w moim życiu zawsze – mówi Flea. – Zacząłem palić trawkę w wieku 11 lat, a później wciągałem, dawałem w żyłę i paliłem, co tylko się dało. Tak spędziłem okres nastoletni i moje lata 20. – wspomina Flea.

Basista Red Hot Chili Peppers dodaje, że nielegalne narkotyki to nie jedyny problem.

- Kilka lat temu złamałem rękę jeżdżąc na snowboardzie. Potrzebna była poważna operacja, która się udała i mogłem nadal grać na basie. Dostałem jednak zapas Oxycontinu na dwa miesiące. Lekarz zalecił cztery tabletki dziennie. Brałem tylko jedną, a i tak byłem non-stop na haju, stałem się nieobecny dla moich dzieci, moja wena kompletnie się załamała i popadłem w depresję. Zrezygnowałem po miesiącu, ale gdybym chciał, bez problemu dostałbym zapas na kolejny – opowiada muzyk.

55-letni Flea rzucił narkotyki gdy został ojcem. Wcześniej, gdy miał 30 lat, trójka jego bliskich przyjaciół (m.in. River Phoenix) zmarła w wyniku przedawkowania. On sam także był blisko.

"The Opioid Diaries" to projekt dziennikarsko-fotograficzny magazynu "Time", który dokumentuje największy kryzys narkotykowy w USA od lat. Leki i narkotyki bazujące na opiatach przyczyniają się w Stanach do prawie 70 tys. zgonów rocznie, a z ich powodu średnia wieku obywateli Ameryki spadła drugi rok z rzędu.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
Clara, córka Flea urodziła się w 1988. Z całym szacunkiem ,ale nie sądzę, żeby Michael Balzary był czysty od tego czasu.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

13.10.2007

Na początek powiem, że historia jest niepełna, nie jestem w stanie sobie przypomnieć dokładnie wielu szczegółów z rozmowy i przytoczę tutaj najlepsze sytuacje i miejsca z podróży.
Kolega zwany dalej Michał, załatwił 120 grzybków. Umówiliśmy się wstępnie na godzinę 10 kolejnego dnia.

Trip

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Własny dom, bardzo negatywne nastawienie, po kłótni z rodziną.

Po powrocie z imprezy, i wielkiej kłótni z rodziną stwierdziłam, iż nie ma nic do stracenia. Biorę ten kwas, albo sie zabije. Myślę sobie - zabić mogę się zawsze, zatem najpierw podejmę próbę, pewnie i tak nie zadziała. Wyciągam znaczek, trzymam pod językiem. Był bez smaku i bez zapachu, nadruk w zielono czarne kropki.

T+1h Wykąpałam się, siedziałam w łazience. Oglądam siebie w lustrze, nic.

T+2h Kładę się do łóżka, nie działa. Oszukali mnie i tyle. Idę spać. Połknęłam ten znaczek.

  • LSD-25


ojeeej..


ale bylo...przejebane ;]


poza tym bylem wtedy mlody i glupi (a teraz jestem starszy i glupi)


No wiec....


Bylo to na sylwestra 98-99. Rodzice wyjechali.


Dwa zakupione wczesniej hoffmany czekaly na swoj czas.


Ona byla rok starsza, ja bylem wtedy w drugiej? trzeciej klasie

liceum...


nie..zaraz, musze policzyc...tak. dobrze. W drugiej.



  • DMT
  • Tripraport

Samotny wieczór w domu, miło i spokojnie

Po kilkunastu miesiącach przerwy postanowiłem odświeżyć znajomość z psychodelikami. W międzyczasie zażywałem rekreacyjnie raz w tygodniu dosyć niewinne substancje takie jak marihuana, MDMA, ketamina, 2C-B czy lekkie stymulanty, ale po pewnym czasie przestały mi one (jak i życie w ogóle) sprawiać radość. Trzeba więc było coś na to poradzić.

randomness