Charlize Theron: „Przez większość życia jarałam na pobudkę”

Charlize Theron właśnie przyznała się do tego, że przez większość życia była potheadem. I mimo tego, że artystka nie pali już od pewnego czasu – rzuciła, gdy miała trzydzieści parę lat – w związku z legalizacją w Kalifornii ma zamiar wrócić do swojej ulubionej używki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Conradino Beb na podst. E! News

Odsłony

433

Charlize Theron właśnie przyznała się do tego, że przez większość życia była potheadem. I mimo tego, że artystka nie pali już od pewnego czasu – rzuciła, gdy miała trzydzieści parę lat – w związku z legalizacją w Kalifornii ma zamiar wrócić do swojej ulubionej używki.

Jak aktorka powiedziała w ekskluzywnym wywiadzie dla E! News:

Przez większość życia jarałam na pobudkę. Paliłam z bonga (…) Ale zaczęłam swoją przygodę z używkami dopiero jak byłam starsza. Do tego naprawdę lubiłam marihuanę znacznie bardziej niż alkohol czy inne dragi.

Marihuana naprawdę dawała mi radość, gdy byłam młodsza, i to się po prosto zmieniło pewnego dnia. Gdzieś po 30-ce zaczęłam się po prostu robić nudna, gdy byłam zjarana. Zaczęłam wystawać cały czas pod lodówką, więc coś było nie tak.

Ale Theron przyznaje, że chciałaby znowu poczuć znajomą fazę, bo cierpi na bezsenność.

Chciałabym dać marihuanie nową szansę, bo są teraz te różne odmiany i możesz dokonać konkretnego wyboru. A nęci mnie to tak naprawdę z tego powodu, że cierpię na bezsenność i wolałabym przestać brać pigułki nasenne i zacząć stosować odmianę, która pozwoliłaby mi lepiej spać. Gdy tylko będę miała moment, zapalę ze swoją matką, bo ona też ma problemy ze snem

Oceń treść:

Average: 9.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

To może ja też wam opiszę mojego badtripa, a właściwie to największy koszmar jaki w życiu przeżyłem. Wyjazd do domków letniskowych na kilka dni ze znajomymi, w kieszeni zajebiście mocny joint prosto z Holandii. Późny wieczór. Nie wypaliłem nawet połowy i już się zaczęło. Jeszcze jeden buch i odlot.


  • Marihuana


Nazwa substancji : Canabis indica


poziom doświadczenia użytkownika : srednio, raz na tydzien,dwa tyg od 1 roku

"set & setting" : nie palilem miesiac czasu, wczesniej raz na tydzien to bylo minimum , srednio 2-3 razy na tydzien , obiecalem sobie ze nie bede palic do piatku , zlamalem przysiege i zapalilem w poniedzialek ( 4 dni przed obiecana data)



Wszytsko zaczelo sie tak :


  • Grzyby halucynogenne


Ave

  • Inne

Co tu duzo mowic,rodzi sie takie pytanie - [kiedy ja tak zaczynam to bedzie

dlugie i dla niektorych

nudne,wiec mozecie juz wcisnac `del` ] - jaki jest w tym cel? Czy po prostu

istniec-kolekcjonowac

doswiadczenia,jak cholerne znaczki w klaserach? Czy nigdy sie to nie znudzi?

Czy moze to jest

odmiana od czegos co nam sie juz zrodzilo.Wiem,ze nie moge tego przelac w

slowa, braklo

by metafor,to tylko taki dopisek jak wiele innych ktore byly przedemna i

beda po mnie,bez znaczenia.