REKLAMA




CEO Coca Coli zdementował, że firma pracuje nad napojem na bazie marihuany!

Akcje wszystkich spółek konopnych poszły lekko w dół po tym, jak CEO Coca-Coli, James Quincey, zdementował w oficjalnym oświadczeniu, że gigant zamierza wprowadzić na rynek nowy produkt zawierający ekstrakt z kwiatostanów konopi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Conradino Beb na podst. MarketWatch
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

108

Akcje wszystkich spółek konopnych poszły lekko w dół po tym, jak CEO Coca-Coli, James Quincey, zdementował w oficjalnym oświadczeniu, że gigant zamierza wprowadzić na rynek nowy produkt zawierający ekstrakt z kwiatostanów konopi.

Pomimo tego, że miesiąc temu świat obiegła wiadomość, iż Coca Cola jest potencjalnie zainteresowana wprowadzeniem na rynek napoju zawierającego CBD, nowy komunikat kategorycznie temu zaprzecza.

Jak oznajmił Quincey: "Na tym etapie nie mamy żadnych planów związanych z tym segmentem rynku i tego się właśnie trzymamy."

Jednak amerykański rynek napojów zawierających CBD ma osiągnąć wartość $2 mld w ciągu dwóch następnych lat, więc Jason Wilson, prezydent Budding Equity Asset Management radzi nie wysuwać pochopnych konkluzji na temat wydanego przez Quinceya komunikatu.

"W przeciwieństwie do piwa, wina i produktów spirytusowych, napoje konopne lub zawierające CBD, nie są bezpośrednim zagrożeniem dla napojów bezalkoholowych, to że Coca Cola woli poczekać ma więc sens" – skomentował Wilson dla MarketWatch.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Ostatnimi czasy dość często używałem substancji takich jak 4-HO-MET czy 25C-NBOMe, zawsze w towarzystwie, choć nigdy lekkomyślnie. Gdy po tych "zabawach" sięgnąłem po grzyby, okazały się działać słabiej niż zawsze, dlatego postanowiłem zrobić przerwę od psychodelików. Przy okazji obiecałem sobie również nigdy więcej nie używać substancji psychoaktywnych laboratoryjnego pochodzenia i korzystać wyłącznie z darów natury. Akurat tak się złożyło, że w trakcie tej przerwy rozstałem się ze swoją jedyną kobietą, co było dla mnie ogromnym ciosem. Od jakiegoś czasu myślałem o grzybach, wydawało mi się, że jestem już gotowy. I tak mnie tchnęło, akurat w najgorszy dzień, kiedy byłem najbardziej przybity i zdewastowany emocjonalne, żeby odbyć podróż. Wiedziałem, że S&S wykluczają cokolwiek pozytywnego, co mogłoby się zdarzyć podczas tripu. Mimo wszystko, postanowiłem sobie dokopać, spróbować coś zrozumieć, obrać nową drogę, a przede wszystkim stawić czoło największemu bólowi w najbardziej niesprzyjających warunkach. Stało się. Wieczorem, w swoim pokoju, zjadłem 4g suszonych łysiczek. Nigdy wcześniej nie przekraczałem 2,5g. Z głośników rozbrzmiewały Carbon Based Lifeforms, jako tło podróży.

Łysiczki skonsumowałem około godziny 23, w postaci proszku zapitego wodą, zmielone wcześniej w młynku do kawy. Zwykle pierwsze efekty działania grzybów odczuwam po 25-30 minutach. Tym razem początkowa fala otarła się o mnie po niecałych dziesięciu. Już wtedy wiedziałem, że będzie to coś nietypowego, wcześniej mi nieznanego. Kolejne 10' było podsycaniem ciekawości, wzrastaniem podniecenia nowym doświadczeniem. Minęło 25 minut od konsumpcji, a ja miałem już dość. Musiałem bezpowrotnie wyłączyć muzykę.

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość, dobre samopoczucie, wygodna miejscówka, 2 dni wolnego, chillout, chęć przeżycia czegoś nowego.

Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32 - 2 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana, przeżuwana -fuj) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę. 

  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Kiepski Set i genialny Setting - szczegóły w raporcie.

T+00
Będąc u mnie w domu zażywam narkotyk. W przeciwieństwie do swojego NBOMOWE'go brata wydaje się on nie paraliżować języka. A może tylko nie zwróciłem na to uwagi?

Wraz z trzema osobami opuszczamy mój dom, każdy w innym stanie świadomości.
D. - pod wpływem marihuany i nieznacznej dawki alkoholu
W. - pod wpływem gamma-butyrolaktonu
B. - pod wpływem 6-APB

  • Grzyby halucynogenne


Okolo 20-30 grzybkow (trudno ocenic bo bylo najpierw

zmrozone a potem rozmrozone i nie wysuszone co dalo

nieprzeliczalna papke kto wie moze to bylo 40?)



1/4 kwasika (slynna zupka)






Wybralam sie do Krakowa na muzyczne co nie co

czyli podziwiac Jelinka za sterami, tanczacego

z plytami ( a chlopak potrafi!).





Nie podam czasu bo orientacje stracilam juz rano

randomness