CEO Coca Coli zdementował, że firma pracuje nad napojem na bazie marihuany!

Akcje wszystkich spółek konopnych poszły lekko w dół po tym, jak CEO Coca-Coli, James Quincey, zdementował w oficjalnym oświadczeniu, że gigant zamierza wprowadzić na rynek nowy produkt zawierający ekstrakt z kwiatostanów konopi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Conradino Beb na podst. MarketWatch
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

117

Akcje wszystkich spółek konopnych poszły lekko w dół po tym, jak CEO Coca-Coli, James Quincey, zdementował w oficjalnym oświadczeniu, że gigant zamierza wprowadzić na rynek nowy produkt zawierający ekstrakt z kwiatostanów konopi.

Pomimo tego, że miesiąc temu świat obiegła wiadomość, iż Coca Cola jest potencjalnie zainteresowana wprowadzeniem na rynek napoju zawierającego CBD, nowy komunikat kategorycznie temu zaprzecza.

Jak oznajmił Quincey: "Na tym etapie nie mamy żadnych planów związanych z tym segmentem rynku i tego się właśnie trzymamy."

Jednak amerykański rynek napojów zawierających CBD ma osiągnąć wartość $2 mld w ciągu dwóch następnych lat, więc Jason Wilson, prezydent Budding Equity Asset Management radzi nie wysuwać pochopnych konkluzji na temat wydanego przez Quinceya komunikatu.

"W przeciwieństwie do piwa, wina i produktów spirytusowych, napoje konopne lub zawierające CBD, nie są bezpośrednim zagrożeniem dla napojów bezalkoholowych, to że Coca Cola woli poczekać ma więc sens" – skomentował Wilson dla MarketWatch.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Lophophora williamsii (meskalina)

Aldous Huxley - "Drzwi percepcji" (przeł. Piotr Kołyszko)


















Gdyby oczyścić drzwi percepcji,




Każda rzecz jawiłaby się taka, jaka jest: nieskończona.




               Wiliam Blake (przeł. R. Krynicki)

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie. Dobry humor. Duża łąka poza miastem. Razem z moim kumplem jako przewodnikiem.

Była to kolejna podróż z grzybami. Przygotowywałem się do niej psychicznie dość długi czas. W końcu nadszedł ten dzień. Poniedziałek – początek tygodnia, pogoda idealna, ciepło, lekki wiaterek. Razem z moim przyjacielem (nazwijmy go Zenek) postanowiłem udać się na oddaloną od miasta polankę gdzie panował cisza i spokój. Poza kilkoma traktorami w oddali nic nam nie przeszkadzało :)

  • Marihuana
  • Retrospekcja

Tego dnia chyba wstałem lewą nogą. Dom, autobus, uczenia, przystanek, autobus, dom.

Dzień jak co dzień. Sesja zaliczona, dużo wolnego czasu. Ranek, wstaje jedną nogą z myślą - " kurwa kto zaczyna kosić trawę tak za wczas ". Poprawiam jajca i wychodzę na balkon, "ja pierniczę ale dzisiaj będzie grzało". Wchodzę do środka, a na zegarku 10.30. Zastanawiam się jak to jest możliwe, ze przespałem blisko 11 godzin i się nie wyspałem. No nic, trochę późno - czas zapalić trawkę. Nabijam lufkę, pale ją na trzy buchy. Idę do kuchni - oczywiście lipa. Zrobiłem coś na szybko i myślałem czy mam coś do załatwienia. KUR!! Miałem odebrać z dziekanatu dokumenty dla pracodawcy.

  • Lorazepam

Nazwa specyfiku: Lorafen 2mg [sa tez 1 mg], substancja: Lorazepanum





Poziom doswiadczenia: ten lek jadlem pierwszy raz. Mialem kontakt z:

alkoholem [wiele razy], nikotyna [wiele razy], marihuana [wiele razy],

amfetamina [4x], Klonozepanum [przez tydzien], SD [raz] oraz z galka

muszkatalowa [raz].





Dawka oraz metoda zaaplikowania: jedna tabletka [2mg], doustnie.

randomness