Biskupi z Illinois wypowiadają się przeciwko legalizacji marihuany

Zgromadzenie Ogólne Stanu Illinois rozpatrywać będzie projekt przepisów dopuszczających wykorzystanie marihuany w celach rekreacyjnych. Katolicy Biskupi Illinois, "w trosce o dobro ogółu", postulują odrzucenie tej legislacji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

ilcatholic.org

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst sstanowi przedruk z szacownego źródła...

Odsłony

122

Zgromadzenie Ogólne Stanu Illinois rozpatrywać będzie projekt przepisów dopuszczających wykorzystanie marihuany w celach rekreacyjnych. Katolicy Biskupi Illinois, w trosce o dobro ogółu, postulują odrzucenie tej legislacji.

Dane gromadzone przez agencje rządowe i grupy interesu publicznego wskazują, że spożycie narkotyków stało się powszechną plagą we współczesnych społeczeństwach. Zaledwie kilka lat temu stawaliśmy wobec licznych historii dzieci osieroconymi przez rodziców zmarłych w wyniku przedawkowania heroiny. Dzisiaj jesteśmy świadkami kryzysów związanych z opiatami i obserwujemy kolejne ofiary takich substancji. Legalizacja marihuany spowoduje dalsze pogłębienie tego problemu.

Rzecznicy legalizacji twierdzą, że marihuana nie powoduje uzależnienia, jednak publikowane badania naukowe wyraźnie wskazują, że jest inaczej. Propagatorzy nowej legalizacji twierdzą również, że większość osób stosujących marihuanę nigdy nie sięgnie po silniejsze narkotyki, a jednak prowadzone badania wyraźnie wskazują, że osoby uzależnione od twardych narkotyków rozpoczynały zazwyczaj od alkoholu i marihuany. Rzecznicy legalizacji słusznie wskazują na nierówności rasowe w kontekście populacji osób osadzonych w naszych więzieniach sugerując jednocześnie, że wyroki związane z marihuaną często skutkują wpadnięciem w życiowe błędne koło i trwałym uwikłaniem w systemie karnym. Uznajemy prawdziwość tej obserwacji zauważając jendak, że wprowadzone niedawno reformy sądownicze powinny pomóc w odwróceniu tego trendu w najbliższych latach, ponieważ zgodnie z obecnymi przepisami posiadanie marihuany w ilości mniejszej niż 10 gramów skutkować będzie jedynie grzywną w wysokości 200 dolarów, bez pozbawienia wolności.

Punkty oferujące dostęp do marihuany przeznaczonej do celów leczniczych funkcjonujące już w Illinois są obecnie w pełnej gotowości, aby przekształcić się w punkty handlowe obsługujące wszystkich klientów powyżej 21 roku życia. Przedsiębiorcy ci są jednocześnie czołowymi rzecznikami poglądu, zgodnie z którym legalizacja skutkować będzie likwidacją czarnego rynku. Lecz czy naprawdę tak się stanie? Czy może bardziej prawdopodobne jest, że na czarnym rynku oferowana będzie po prostu marihuana w niższej cenie i dostępna dla osób nieletnich?

W kontekście obecnych inicjatyw ustawodawczych należy pamiętać, że rozważana kwestia dotyczy nie tylko legalizacji marihuany lecz również dopuszczenia komercyjnego obrotu narkotykiem na skalę przemysłową, z korzyścią dla budżetu stanowego. Władze stanowe działające w imieniu i na rzecz ogółu powinny chronić obywateli.

Zwracamy się do prawodawców, aby powiedzieli stanowcze „nie” legalizacji marihuany, zgodnie ze słowami Papieża Franciszka, który w 2014 roku w następujący sposób odniósł się do marihuany i innych narkotyków rekreacyjnych: „… Aby wypowiedzieć owo ‘nie’, trzeba najpierw powiedzieć ‘tak’ życiu, ‘tak’ miłości, ‘tak’ innym ludziom, ‘tak’ edukacji, ’tak’ lepszym perspektywom zawodowym. Jeżeli powiemy ‘tak’ wszystkim tym rzeczom, w naszym życiu po prostu nie będzie już miejsca na nielegalne narkotyki, nadużywanie alkoholu czy inne uzależnienia.”

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Benzydamina
  • Benzydamina

Set: chęć odciecia się od świata, chęć przeżycia ciekawej fazy, byłam troche zestresowana i szukałam czegoś na odstresowanie. Miało być super, kurwa nie było Setting: byłam w pokoju z siostrą, w domu była cała rodzina (w tym chory dziadek). Niestety nie było za spokojnie ale i tak wzielam

O ja jebie, kochani moi czytelnicy. Od końca fazy mineło już 4 dni, ale ja nadal oczuwam te paskudne skutki benzy. Dostałam jakiejs gorączki i jestem niesamowicie osłabiona. Niestety tak się kończy półtorej grama na pusty żołądek przy wychudzonym ciele w dosyć stresowym czasie. Dodatkowo moja odporność to jedno wielkie X D, więc się totalnie nie dziwię przebiegowi fazy i tym co się po niej stało. Oczywiście co ja wam będę pierdolić o mojej depresji i zaburzeniach odżywiania, bo wy nie jesteście tutaj po to. Zapraszam was na raporcik :)

 

  • 3-MeO-PCP
  • Pierwszy raz

Samotnia w pokoju z przejściami do kuchni i salonu.

 

T=13:00

T+0:00         

Włączam Dead Can Dance.

Przy pomocy szydełka do dredów wsypuję do fajki odrobinę 3-meo-pcp i podgrzewam. Zapach przypomina palony plastik. Nie czuję żadnego działania dlatego ostrożnie łapię kolejne buchy. Nie chcę zajść za daleko. Czuję delikatny stan marihuanowego upalenia możliwe jednak, że to przez wczorajsze wieczorne jaranie. Smak topionych butelek pozostaje w ustach i gardle. 

T+0:15

  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

Nastawiony byłem pozytywnie, okoliczności były proste - stwierdziłem, że raz na miesiąc mogę czegoś spróbować, a po ostatniej benzie w tej samej dawce nie zapisałem trip reporta i poszedł w diabły. Poza tym - nie było to coś, co mogło by Was, czytelnicy zaskoczyć (haluny jak haluny, nic ponadto). Noc, wcześniej wypite kulturalnie dwa piwa z kolegą z pracy, w razie czego trzy kolejne do domu przyniesione. Babka śpi, Rodzice w pracy.

23:30 pobrałem 2g benzy z tantum rosa. coś czuję, że nie będzie to łatwa noc. ;)

Strasznie nie lubię przyjmować benzy, mam ciary nawet przez 10 minut po spozyciu. tego smaku nie zabija nawet smak fajki, zaraz otworzę browara i zobaczymy. Zgasiłem wpół dopalonego peta, raz mi się cofnęło. 23:50 T+20 

Haluny słuchowe już są. Czuję się tak jak gdybym był w pustym pomieszczeniu, szuranie kapciami nie jest normalne - powstaje tak jak gdyby echo. Z widoków... Kropki mi latają przed oczami. 

Same oczy piekły mnie przed chwilą, nie wiem czy ze zmęczenia czy z ćpania.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Własny dom, późny wieczór, piwko, blancik, kumple, odpoczynek po męczącym dniu przy malowaniu drzwi i framug w domu. Chill

Na wstępie napiszę tylko, że pierwotnie nie chciałem pisać z tego TRu. Jednak z perspektywy czasu uznałem, że jest to dość wartościowe przeżycie i powinienem podzielić się nim z innymi, jednak po dwóch miesiącach, nie pamiętam już wszystkiego tak dobrze jak zaraz po przeżyciu, stąd TR nie będzie tak barwny i dokładny jak te pisane zaraz po czy też w trakcie.
Jak już napisałem, S&S przyjazny, towarzystwo doborowe, człowiek zmęczony, nie myśli już o niczym innym niż tylko o zimnym browarze i typowym MJ-owym posmaku w ryjku.