Barbra Streisand przyznaje, że paliła marihuanę, ale nie spodobało się jej

Dobiegająca 80. artystka ani myśli iść na muzyczną emeryturę. Wręcz przeciwnie, promuje swój nowy album. Przy okazji udzielania wywiadu serwisowi "Variety", daje się poznać, jako niekoniecznie stateczna diva w słusznym wieku. Jak się bowiem okazuje, nie jest jej obce palenie marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

radio.opole.pl
moc/

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

45

Dobiegająca 80. artystka ani myśli iść na muzyczną emeryturę. Wręcz przeciwnie, promuje swój nowy album. Przy okazji udzielania wywiadu serwisowi "Variety", daje się poznać, jako niekoniecznie stateczna diva w słusznym wieku. Jak się bowiem okazuje, nie jest jej obce palenie marihuany.

Nowy album Barbry Streisand zatytułowany "Release Me 2" zawiera 10 utworów nagranych między 1962 rokiem a 2014. Oczywiście, nigdy wcześniej niepublikowanych. W tym „I'd Want It to Be You” z Williem Nelsonem, znanym muzykiem country, któremu jako jedynemu w branży muzycznej udało się "przepalić" innego smakosza marihuany, czyli Snoop Dogga. Ale to nie on namówił divę do sięgnięcia po skręta.

"Pewnej nocy naprawdę zrobiłam to na scenie. To było podczas koncertu w "Forum", w latach 70. Rozmawiałem o trawce i pracowałem z Richardem Perry, który był producentem" - wyznała gwiazda, szybko dodając, że ten jeden raz był na tyle nieprzyjemny, że na kolejny nie miała ochoty. "Nie podobało mi się to, w jakim byłam stanie po wypaleniu" - stwierdziła.

Używki nie są w życiu Barbry Streisand znaczącym elementem. Z alkoholi preferuje piwo - i to wyłącznie z włoskim lub chińskim jedzeniem. Najczęściej jednak i tak kończy się na piwie bezalkoholowym. Papierosy? Owszem, ale na samym początku jej kariery, kiedy jeszcze jako 17-latka uczęszczała na kurs aktorstwa (była z Dustinem Hoffmanem w jednej grupie) i sądziła, że to właśnie w aktorstwie osiągnie sukces.

Wyprodukowanie albumu "Release Me 2" było możliwe i stosunkowo nieskomplikowane, ponieważ Barbra Streisand jako nieliczna, jeśli nie jedyna artystka, ma prawa do wszystkich swoich utworów. W jej posiadaniu są wszystkie tzw. taśmy-matki. (PAP Life)

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Miks

Od parku w stolicy, przez jazdę pociągiem aż do cieplutkiego domu, także ciekawie

Część pierwsza

  • Inhalanty
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie: pozytywne miejsca: winda, pokój

Raport praktycznie "surowy", jest to scalony opis kilku przeżyć z trzech dni.

Kupiłem sobie z rana gaz, wracając do domu kirałem w windzie, kroki na klatce odbijały się mechanicznym pogłosem, przekręcanie klucza w zamku nasuwało skojarzenia z czymś o tyle mechanicznym co i owadzim, ot molibdenowy skarabeusz przebierający odnóżami. Później za dnia, były jeszcze 3 podejścia, ale prawdziwa faza zaczęła się wieczorem.

Kiram, "buchy" oporowe.
1 wdech: zaczyna się charakterystyczne pulsowanie;

2 wdech: dźwięk dostał echa, pogłosu, obrazek zaś dostał głębi;

  • Inne
  • Retrospekcja

Nastawiony pozytywnie, gotowy na senne przygody.

 Synaptolepis Kirkii inaczej Uvuma-Omhlope to sproszkowany niebieskawo-biały afrykański korzeń wpływający na sny. Bez zapachowy, w smaku całkowicie neutralny, po rozpuszczeniu w wodzie wychodzi zawiesina podobna do wody z mąką.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.

    Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.