Balcerowicz o legalizacji marihuany. „Większe szkody dla kraju mogą wynikać z zakazu”

Sadzić, palić, zalegalizować? Prof. Leszek Balcerowicz ma do tych haseł podejście wolnościowca. - Jeżeli z badań wynika, że większe szkody dla kraju i gospodarki wynikają z zakazu i ze związanej z nim przestępczości, niż z konsumpcji, to argument za legalizacją – powiedział RadioZET.pl były minister finansów i były szef NBP.

pokolenie Ł.K.

Źródło

wiadomosci.radiozet.pl
Michał Tomaszkiewicz

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

30

Sadzić, palić, zalegalizować? Prof. Leszek Balcerowicz ma do tych haseł podejście wolnościowca. - Jeżeli z badań wynika, że większe szkody dla kraju i gospodarki wynikają z zakazu i ze związanej z nim przestępczości, niż z konsumpcji, to argument za legalizacją – powiedział RadioZET.pl były minister finansów i były szef NBP.

Pieniądze w 2022 roku dzięki inflacji płynęły do budżetu szerokim strumieniem – wiceminister finansów Artur Soboń przyznał, że każdy dodatkowy punkt procentowy wzrostu cen to 4,7 mld zł bonusowych przychodów dla państwa. W 2023 roku sytuacja finansów publicznych będzie, mimo utrzymania wysokiej inflacji, znacznie gorsza. Zwolennicy legalizacji marihuany od lat wskazywali, że na konopiach budżet mógłby nieźle zarobić. Czy kryzys skłoni rządzących do przeprowadzenia małej rewolucji? - Jeżeli wiarygodne kraje Zachodu na podstawie analiz dochodzą do wniosku, że marihuanę należy zalegalizować, to dlaczego nie mielibyśmy zrobić tego w Polsce? – spytał retorycznie Leszek Balcerowicz.

Marihuana w Polsce wciąż pozostaje tematem tabu, podczas gdy Zachód coraz częściej skłania się do przeświadczenia, że nie jest ona niebezpieczna. Zauważył to w rozmowie z RadioZET.pl prof. Leszek Balcerowicz.

- Jeżeli wiarygodne kraje Zachodu na podstawie analiz dochodzą do wniosku, że marihuanę należy zalegalizować, to dlaczego nie mielibyśmy zrobić tego w Polsce? To kwestia dokładnego przeanalizowania zysków i zagrożeń z podjęcia takiej decyzji i oceny, które z nich przeważają. Jeśli mamy substancje, które mogą być szkodliwe dla organizmu, to należy ocenić potencjalne szkody. Jeżeli z badań wynika, że większe szkody dla kraju i gospodarki wynikają z zakazu i ze związanej z nim przestępczości, niż z konsumpcji, to argument za legalizacją – zadeklarował Balcerowicz.

Profesor zauważył ponadto, że decyzje korzystne dla zwolenników marihuany podejmowały demokracje dojrzale, które nie stawiają na populizm, żeby zdobyć przychylność wyborców.

- W Stanach Zjednoczonych podejmują decyzje raczej nie pod publiczkę, lecz na podstawie sprawdzonych analiz, więc traktowałbym to jako ważną empiryczną wskazówkę, żeby poważnie zastanowić się na tym w Polsce – powiedział Balcerowicz.

Podstawy dla podjęcia decyzji o ewentualnej legalizacji miałyby stanowić badania naukowe, w tym wyliczenia, co z punktów widzenia finansów państwa – w tym także wydatków zdrowotnych – byłoby korzystniejsze: czy dalsze wyjmowanie marihuany spod prawa, czy też wprowadzenie jej do legalnego obrotu i dofinansowanie w ten sposób budżetu.

- Alkohol szkodzi, papierosy szkodzą, ale tego nie da się skutecznie zabronić. USA próbowały wprowadzając prohibicję i przyczyniło się to tylko do podsycania zorganizowanej przestępczości – wyjaśnił prof. Balcerowicz zapytany o potencjalne szkody wynikające z utrzymania zakazu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kannabinoidy
  • Mieszanki "ziołowe"

Długo wyczekiwane drugie palenie, pozytywne nastawienie, lekki strach

Info od moderacji: Zmieniono substancję na "mieszanki ziołowe". Opisane efekty z pewnością nie mogły być wywołane marihuaną!

Wydarzyło się to jakiś czas temu i średnio pamiętam co konkretnie się działo, ale myślę, że warto to opisać.

  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

impreza, rozluźnienie następnego ranka brak zjazdu, lekkie zdenerwowanie

  • LSD-25
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywna atmosfera po spaleniu małego jointa ze znajomymi. Setting: w raporcie

Urzedzam, że raport jest z tych klasycznych, długich tl;dr lol. Podzielę więc go na dwie części dla dobra tych, którzy nad używkami refleksji nie podejmują (nie neguję i nie szydzę, to prawo każdego).  Pierwsza będzie więc normalnym trip raportem dotyczącym stricte przeżyć na miksie LSD + MDMA  , druga zaś będzie połączeniem moich przemyśleń przed, w trakcie oraz po miksie i próbą krytycznej polemiki z psychodeliczną cywilizacją kwasu, a także przy okazji innych używek.

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Szałwia Wieszcza
  • Zolpidem

Miejsce oraz nastawienie, którego chyba tłumaczyć nie muszę, znajduje się w reporcie.

Substancje: (zachowana kolejność) około 0.2g suszu Jej Dysocjacyjności, 3g P.Cubensis na dwie osoby, po dwa piwa na głowę, 6mg klona i 20mg zolpidemu. Ajajaj xD

Podróżnicy: ja oraz S.

Drogi NG ;)