- Niech mi pan powie jeszcze tylko jedno – odezwał się Harry. – Czy to dzieje się naprawdę, czy tylko w mojej głowie?
(…)
- Ależ oczywiście to dzieje się w twojej głowie, Harry, tylko skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?
"Marihuana nie jest żadnym środkiem dopingującym" - oburza się Chris Arreola, komentując niedawną decyzję Departamentu ds. Licencji i Regulacji w Teksasie.
- Marihuana nie jest żadnym środkiem dopingującym - oburza się Chris Arreola (36-4-1, 31 KO), komentując niedawną decyzję Departamentu ds. Licencji i Regulacji w Teksasie, który zawiesił go na 90 dni po tym, jak w organizmie boksera wykryto obecność narkotyku.
Pozytywny wynik dała próbka pobrana od Arreoli po grudniowym pojedynku z Travisem Kauffmanem (30-1, 22 KO) w San Antonio. "Koszmar" wygrał tę potyczkę na punkty, ale po badaniu antydopingowym wynik został anulowany. 34-latek uważa, że karanie go w ten sposób to bzdura.
- Środek dopingujący ma podnosić wyniki sportowe, ale jedyna rzecz, jaką podnosi trawa, to głupota. Tylko mnie ogłupiła. To, że odebrali mi zwycięstwo, też jest, k***a, głupie. To najgłupsza rzecz w historii. Jak już zalegalizują trawę, to lepiej, żeby mi przyznali wygraną z powrotem - oznajmił.
- Nie paliłem podczas obozu przygotowawczego, absolutnie, ale tutaj, w Kalifornii, mamy tak mocny towar, że musiał długo pozostać w moim organizmie. Jest wielu bokserów, którzy palą. To po prostu ciężki sport, czasami trzeba się wyluzować, a ja nie łykam piguł, nie jestem kimś takim - dodał.
Festiwal sprzyjający psychodelicznym podróżom. Słoneczne późne popołudnie. Trip grupowy, jednak reszta ekipy na kwasie.
- Niech mi pan powie jeszcze tylko jedno – odezwał się Harry. – Czy to dzieje się naprawdę, czy tylko w mojej głowie?
(…)
- Ależ oczywiście to dzieje się w twojej głowie, Harry, tylko skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?
Gralnia z bratem. Ni to plany, ni spontan. Podkład z Grybków i ogólny luz.
Witajcie ponownie duszyczki. Przedstawię wam kolejne surrealistyczne doświadczenie, którego byłem czynnym uczestnikiem, a które wyniosło mnie najwyżej, najdalej, czy też najgłębiej. Co widziałem i co czułem postaram się przekazać w poniższym tekście.
Piękne
Puk puk! Kto tam? Znowu ja!
Tylko nowe konto... ale to samo ego! Wymyślanie hasła wtedy na kwasie nie było dobrym pomysłem. No nic, konieczność to konieczność- zakładam nowe.
Specjalnie po to, by gdzieś wrzucić te uczucia... znaki... myśli... słowa.
Przed państwem moje stare zapiski o PH mniejszym niż 1. Poprawione i ułożone we względnie nielogiczną całość.
ja mialem po paleniu 3 najwazniejsze przemyslenia (ktore
pamietam bo napewno bylo wiecej): wszystko, ale doslownie
wszystko sklada sie z drobniutkiego pylku. wszystkie rzeczy
i organizmy zywe skladaja sie z pylku, ktory jest taki sam
(chemicznie) , ale rozni sie odrobine wlasciwosciami
fizycznymi (gietkosc, elastycznosc). sprobujcie kiedys w
czasie podrozy na elektrykach (hasze, grasy, kwasy, kaktusy,
guma z zuzytych opon samochodowych....) popatrzec na cos i
Komentarze