zapach-marihuany-pl.jpg

Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Sobotni wieczór. Pierwszy naprawdę ciepły w tym roku. Jestem 120km od domu, przyjechałem dzień wcześniej pomóc przyjacielowi w zakupie samochodu. Obydwoje jesteśmy nieco przygnębieni, bo ów samochód po dojechaniu pod dom zdążył się zepsuć. Wracamy od kolegi, mam zamiar zaraz zbierać się do siebie. W ciągu paru minut zapada spontaniczna decyzja, że zarzucamy kwas, który czekał na nas już od dawna i ciągle przekładaliśmy jego przyjęcie. Wcześniej z psychodelików mieliśmy doświadczenie z grzybkami, z resztą bardzo pozytywne doświadczenie. Zarzucamy z przyjacielem (R.) kartonik na pół.

  • MDMA (Ecstasy)

Substancja: ecstasy

Poziom: zaawansowany




  • Marihuana

To była ostatnia sobota. Zwyczajny ciepły majowy dzień. Przynajmniej tak mi się wydawało. Około 17 wpadła do mnie dziewczyna. Postanowilismy spalić bata.

I tak tez miało być tym razem.

Pech chciał ze brakło nam bletek. Zmuszeni byliśmy więc polecieć ze szkła.

Osobiście nie przepadam za tą metodą ale cóż było robić.


Ubiłem duże działo zwyczajnej lufki. Dawka mniejsza przecież niz w joyu. Przysmażylismy to z myślą o następnej. Nic ztego.


  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

W domu z partnerem, partner w tle, nie bierze udziału. Chęć oderwania się na chwilę od rzeczywistości która coraz bardziej wsysa i nie chce puścić. Chęć pojawienia się w głowie jakiś nowych myśli, oglądu sytuacji, spojrzenia które wygryzie to obecne. Mam 35lat i trochę problemów za sobą i ze sobą.

Trip-raport pisałam na 2razy w dłuższej perspektywie czasu, stąd może skakanie z tematu na temat i brak spójności, za co serdecznie przepraszam. Mam nadzieję że nie zanudzę kobiecym i mega uczuciowym podejściem do tripa.

 Wzięłam grzybki, pogryzłam, przepiłam sokiem pomarańczowym, czekam… Partner coś ogląda ze słuchawkami na uszach, ja idę do sypialni.

+40min