udaremnionytransport.jpg

Zajawki z NeuroGroove
  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

W domu z partnerem, partner w tle, nie bierze udziału. Chęć oderwania się na chwilę od rzeczywistości która coraz bardziej wsysa i nie chce puścić. Chęć pojawienia się w głowie jakiś nowych myśli, oglądu sytuacji, spojrzenia które wygryzie to obecne. Mam 35lat i trochę problemów za sobą i ze sobą.

Trip-raport pisałam na 2razy w dłuższej perspektywie czasu, stąd może skakanie z tematu na temat i brak spójności, za co serdecznie przepraszam. Mam nadzieję że nie zanudzę kobiecym i mega uczuciowym podejściem do tripa.

 Wzięłam grzybki, pogryzłam, przepiłam sokiem pomarańczowym, czekam… Partner coś ogląda ze słuchawkami na uszach, ja idę do sypialni.

+40min

  • Ayahuasca




Środek: Ayahuasca - 65g mimosy i 20g ruty

Setting: kwadrat

Osoby: Ja, R. i jego dziewczyna A.


  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Absolutny spokój umysłu wynikający z pobytu w bajkowej lokalizacji położonej w górach. Oczekiwania ograniczały się do chęci przeżycia refleksyjnego doświadczenia.

Obudzony po 4 godzinach snu o godzinie 0:15 przyjmuje kartonik serii Voidrealm w między czasie przygotowując niezbędne przedmioty : kartke, kredki , butelke wody i słuchawki. Pamiętając swoją pierwszą podróż, która okazała się być okrutną konforntacją mojego ego. Postanawiam poddać się medytacji w intencji spokoju oraz totalnemu poddaniu się nadchodzącym przeżyciom. 

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Wieczór w sylwester, razem z ziomkiem (oboje 15 lat) postanowiliśmy spędzić noc na opuszczonej działce pijąc i paląc szlugi, odpalić fajerwerki i wrócić bardzo szybko do domu. Byliśmy w świetnym humorze, dawno się nie widzieliśmy chociaż znaliśmy się od dzieciaka. Jointa dostaliśmy od przypadkowo spotkanego starszego kolegi z osiedla, bardzo się cieszyliśmy że będziemy mogli spróbować czegoś nowego, nie mogliśmy się doczekać.

Godzina 20:00

Dotarliśmy na działkę razem z piwami, papierosami i gwiazdą wieczoru - jointem. Nie śpieszyliśmy się, mieliśmy dużo rzeczy do przegadania bo nie widzieliśmy się wiele lat. Otworzyliśmy piwa, usiedliśmy w starym "kiosku" i co jakiś czas wychodziliśmy na zewnątrz na papierosa.

Godzina 21:30