Jest czwarta po południu. Na biurku w małym woreczku leży pół grama metoksetaminy z dobrego źródła, czystości, jak twierdzą, 99.2%. O tym, że będzie okazja pierwszy raz popróbować tego specyfiku wiedziałem od dwóch miesięcy. Żona z małą przez tydzień u rodziny, rzadko zdarzająca się okazja na odrobinę psychonautycznej eksploracji. Wątki metoksetaminowe na HR, bluelight i drugs-forum rozczytane, dawki oszacowane, efekty w teorii poznane. Plan taki, żeby zacząć od 30-35mg, żeby upewnić się, że ogarniam efekty. Mając sporo doświadczenia z DXM, zakładam że to będzie lajcik.
- Dekstrometorfan
- Marihuana
- Metoksetamina
- Miks
- N2O (gaz rozweselający)
Set: pozytywny, zasłużyłem na ten trip. Setting: nieduże dwupokojowe mieszkanie, większość tripa w łazience. Timing: połowa 2011.
- Morfina
Drug: Morfina
Set: Dużo biegania w tym dniu.
Setting: Łóżko, ale nie moje…
Czy przeżycie zmieniło Cię? Ni cholery!
- LSD-25
1 kwadrat czarodzieja godzina 18:02
mily kwasik, wchodzi gladziutko, po godzinie poltorej dal o sobie przypomniec
w drugiej godzinie skupilem sie na wizualach, w czym wydatnie pomaga
siatka wojskowa rzucona na sciane i sufit odpowiednio podswietlona
maximum przypadlo w 2 do 3 godzinie po wrzuceniu
testy wydajnosciowe:

