oka wkręciuem sie w klimat i postanowiuem przedstawic opis wlasnych doswiadczen z LSD ;) całość podzieliuem na 3 czesci - bo byly to 3 różne jazdki... moja pierwsza, jedna ze środka i ostatnia.
myślę że da to jakiś obraz całości i pomoże wam chociaż w cześciowym zrozumieniu tematu...
- LSD-25
- Grzyby halucynogenne
- Pierwszy raz
Pełna euforia, komunikacja niemalże telepatyczna, dostrzeganie piękna w naturze i utożsamianie się z nią.
Psylocybina.... Piękno które dane było mi posmakować... Opowiem swoje pierwsze dwa razy, ponieważ nie chcę tworzyć dwóch TR :)
- Calea zacatechichi
Ok, koniec opierdalania sie, zaczynamy...
Komedia w 3 aktach, występują:
- Kava Kava 30% PE ekstrakt
- Ephedra Sinica 8% PE ekstrakt
- Salvia Divinorum 5x ekstrakt standaryzowany
- Lobelia Inflata
- Calea-Dreamherb
- Tagetes Lucida
- Sceletium Tortuosum dokladnie sfermentowane
- 5-MeO-DMT
KOŃ - doświadczenie: wystarczajace. set & settings: spokój, cisza, spokój wewnętrzny.
15mg - palone
Zadziałało momentalnie. W pierwszych sekundach uśmiech, błogostan, wszystko mruga,żyje. Wsytraszyłem się że przesadziałem. Przy takich dawkach można sobie wkręcić bad tripa.Wszystko mruga, dźwięki się zlewają, chce mi sie żygać, poszedłem do kiba sie wybełtać. Nie mogłem. Wszystko mruga. Boję się. Czuję sie jak przed zrobieniem czegoś ważnego. Euforia przsączona strachem.
Sucho w gardle, bolą płuca. Mętlik w uszach. Powidok, smugi, Cev'y.

