Po tym jak kwaszenie ze znajomymi zostało odwołane, nie mogąc doczekać się kolejnej okazji postanowiłem zarzucić planowane kombo samemu w pokoju. Około godz. 13 połknąłem 18 kapsułek tussidexu, po ok. pół godziny poszedłem rzygnąć. Nie jadłem nic od paru dobrych godzin, więc łatwo poszło. Wróciłem do pokoju, usiadłem na łóżku, dalej czuję źle w brzuchu. Postanowiłem się położyć... nie, nie zdążyłem.
- Dekstrometorfan
- LSD-25
- Miks
Popołudnie, własny pokój, nie mogłem się doczekać :)
- LSD-25
- Marihuana
- Pozytywne przeżycie
Gorący, parny letni wieczór/noc. Wszystko, czego potrzeba do szczęścia, czyli --> ja, kwas i las!
20:15 – Intoksykacja. Jeszcze w domu, kartonik trafia tam gdzie czuje się najlepiej, a więc pod mój język. Trwają ostatnie przygotowania – zgrywanie muzyki na mp3, pakowanie prowiantu i śpiwora do plecaka.
Pół godziny później zakładam plecak i dziarsko wychodzę – humor dopisuje, co jest zapewne już pierwszym efektem zażytej substancji.
- Dekstrometorfan
Data : marzec 2003
Nazwa substancji: bromowodorek dekstrometorfanu - DXM HBr w postaci
tabletek Tussal)
Dawka: ja – 375mg przy wadze 60 kg (23 lata)
dudi – 375mg przy wadze 75kg czyli 7mg/kg
Doswiadczenie: ja - trawa, białe, efedryna, dxm, benzydamina, mdma
dudi – to samo
Set&Settings: wieczór, mila atmosfera, na swiezym powietrzu, dobre
nastawienie :)
- Inne
ja mialem po paleniu 3 najwazniejsze przemyslenia (ktore
pamietam bo napewno bylo wiecej): wszystko, ale doslownie
wszystko sklada sie z drobniutkiego pylku. wszystkie rzeczy
i organizmy zywe skladaja sie z pylku, ktory jest taki sam
(chemicznie) , ale rozni sie odrobine wlasciwosciami
fizycznymi (gietkosc, elastycznosc). sprobujcie kiedys w
czasie podrozy na elektrykach (hasze, grasy, kwasy, kaktusy,
guma z zuzytych opon samochodowych....) popatrzec na cos i

