co myslicie o czyms takim - obecnie "uwaza" sie ze antydepresanty nie uzalezniaja ... czy aby napewno ? oczywiscie nie ze bym mial z tym jakis wiekszy problem - poprostu jestem ciekaw waszych opinii ...
ja osobiscie bardzo subiektywnie co chce podkreslic ale wracajac do sensu stricte postrzegam siebie jako osobe wpierdolona w sertralinke bardziej niz bylem kiedys w tabake (tyton 15lat ciagu z 2 przerwami pierwsza 3 miesieczna nastepna roczna i trzecia wydaje sie wypalila na dobre juz XX lat absty)[ i bardziej niz w alkohol, i bardziej niz w opiaty ktore sa moimi favorytami ktore przynosza mi od lat tylko bilans dodatni w kazdym aspekcie zycia
i do sedna! wydaje mi sie ze mocniej jestem wjebany w sertraline niz cokolwiek kiedykolwiek w zyciu! ... nie potrafie jej odstawic nawet na kilka dni bo ... doslownie z kazda godzina ochota do zmniejszania dawek maleje
....a jesli juz odstawie na dobre czy nawet zmniejsze dawke o 50mg to miazga miazga miazga ala skrecior z heleny + pizgi we lbie przechodzace przez cale cialo (jak impulsy elektryczne / albo cos ala impuls elektryczny powodujacy malutkie reseciki (ciazko to wyrazic slowami) ... i jeszcze jedno nie jestem hipohondrykiem w sumie jak tak musi to niech bedzie
tylko jak zaczalem czy na poczatq tego postu czy aby napewno antydepresanty nie uzalezniaja czy moze uzalezniaja po dluuuuugim czasie === za to dosc konkretnie i fizycznie i psychicznie i na swoj wlasny sposob ... co wy myslicie ludziska ?
Powód: Odpinam wątek, jako mniej ważny
Oczywiscie jest to inne uzaleznienie niz np. w przypadku opiatów, ale JEST. Nieuzalezniajace SSRI to sciema stworzona na potrzeby koncernow farmaceutycznych je produkujacych.
tylko ze jak sie wpiernicza to w malych dawkach i krotko (rok) to jest ok ale jak sie leci na wysokich dawkach i dlugo to wrecz nie idzie tego odstawic ... nie dziala powolne schodzenie z dawek, nie trybi kombinacja z podmiana narkotyku (zmiana antydepresanta), wiem ze vena odstawia sie czasem tramcem ... ja probowalem juz i tramcem i maoi ... a,b, (kodeina - to juz moja wlasna fantazja podpowiedziala)
i z efektem zerowym jedynie to sie nameczylem podczas tych prob odstawienia
jak nie ma we mnie co najmniej 100mg sertraliny to pierdolca dostaje a pozniej organizm sie znowu domaga swojej zwyczajnej dawki az dostanie co chce ;(
odstawilem w zyciu tyle drugow ale z tym mam prawdziwy problem ...
.... albo juz mi tak odjebalo ze nie jestem w stanie tego dostrzec !!! masakra
ja bym na twoim miejscu probowal bardzo powolnego schodzenia i zmniejszania dawek o jak najmnniej mg ( tyle na ile uda ci sie podzielic tabletke ) Nie oszukujmy sie - innego wyjscia nie masz. Albo - zarezerwuj sobie 2 tygodnie wolnego, zapas benzo i alko to jakos przezyjesz - nic powaznego ci sie raczej stac nie moze.
Ja po eksperymantach z kilkoma SSRI, przeczytaniu na ten tamat wielu opracowan zagranicznych, relacji itp., nie mam zamiaru tego juz nigdy tykac, tak jak wielokrotnie w tym dziale pisalem - wiecej szkod na dluzsza mete niz pozytku. I tak juz mi to nei jest potrzebne, nikomu nie jest, chyba ze masz naprawde powaznie zaburzone funkcjonowanie neuroprzekaznikow.
A lekarze przepisuja to jak cukierki, no bo przeciez to najnowsza mysl farmakologiczna, nieuzaleznia, ma malo skutkow uboczny i - uwaga, uwaga - LECZY ! :lol:
23:57
A czy ktoś ma jakiś sposób na zatrzymanie tej nieustającej gonitwy myśli??? Przecież to nie jest normalne. Czy to oznacza, że bez leku nie da się żyć normalnie??? Pieprzę taki żywot!!!
Scalono. mrstothet.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
