UWAGA! niebawem dwutygodnik HEJ!
Argyreia nervosa (Powój hawajski)
Argyreia nervosa (Powój hawajski,
Hawaian Baby woodrose, Vriddadaru, Vidhara)
ver.1.0.0
![]() |
Kilkuletnia roślina pnąca z rodziny Convolvulaceae, pochodzi z terenów Wschodnich Indii i Bangladeszu, obecnie szeroko uprawiana na Hawajach. Może osiągać do 10 metrów długości. Liście zielone, duże, sercowate, pod spodem blado-zielone. Kwiaty różowo-białe, wewnątrz kielicha czerwono-różowe. Nasiona okrągłe, twarde, ciemno-brązowe, pokryte meszkiem.
Nasiona i rośliny można kupić w wielu sklepach etnobotanicznych poprzez internet. Jednak poprzez dosyć duże ceny nasion tej rośliny, wiele sklepów sprzedaje pod tą nazwą inne odmiany Argyrei, zazwyczaj wogóle nieaktywne lub zupełnie inne rośliny o podobnych nasionach, jak
Thespesia populnea. Jeżeli sprzedawca deklaruje, że jego nasiona pochodzą z Ghany, to najprawdopodobniej jest to nieaktywna odmiana.
Historia
Brak konkretnych informacji na temat sakralnego użycia tej rośliny wśród ludów archaicznych. Korzenie rośliny były jednak od dawna używane w medycynie
Ayurwedyjskiej.
![]() |
Skład chemiczny
Nasiona zawierają znaczne ilości LSA (amid kwasu lizergowego), kuzyna LSD oraz inne alkaloidy z grupy Ergolin: Isoerginę, Ergonovine, Chanoklavine, Penniklavine i Ergometryne. W nasionach są również obecne trujące glikozydy cyjanogenne, które w odpowiedniej ilości mogą spowodować groźne zatrucie, dlatego też należy
zachować ostrożność.
Dawkowanie
Istnieją znaczne różnice w zażywanej ilości. Moc nasion zależy od tego gdzie i w jakich warunkach roślina była uprawiana, oraz od świeżości lub dojrzałości nasion oraz wielu innych rzeczy. Trudno jest więc stwierdzić jakiej
jakości są nasiona, bez ich spróbowania. Należy zawsze zaczynać od małych dawek dla własnego
dobra i pamiętać, że te nasiona są (jakby nie było) trujące i można
je przedawkować. Przy dobrej jakości nasion efekty są odczuwalne nawet przy 1 sztuce:
3-6 - średnio
6-8 - mocno
8-12 - bardzo mocno
+12 - hardcore :-)
Efekty
Psychoaktywne działanie nasion powoju hawajskiego jest bardzo podobne do działania LSD. Specyficzna mieszanka LSA i innych alkaloidów lizergowych odpowiada za unikalne działanie Argyrei. Cały trip
(podróż - ang.) w zależności od przyjętej dawki trwa 6-8h, a zauważalne zmiany w postrzeganiu mogą utrzymywać się jeszcze dłużej (do 12h). Ponieważ doświadczenia wywołane LSD i pochodnymi są bardzo mocne w swojej naturze, w ciągu kilku następnych dni po zażyciu osoba może znajdować się pod wpływem uwolnionych emocji podczas przebiegu sesji (mogą występować nagłe
wahania nastrojów, stany depresyjne lub euforia). Nasiona można zwyczajnie pogryźć i zjeść, ale ta najprostsza metoda powoduje olbrzymie dolegliwości żołądkowe i bardziej przypomina zatrucie niż psychodeliczną podróż. Najlepiej rozgnieść nasiona i zalać wodą/sokiem (mogą być nawet gazowane napoje), po czym po 20-30 minutach można odsączyć płyń i wypić. Dolegliwości żołądkowe również się pojawią, ale tylko na początku i będą lżejsze. Wystarczy zmusić się do wymiotów
gdzieś 1.5h i można w spokoju delektować się dalszym lotem w hiperprzestrzeń :-)
Charakter całego doświadczenia również jest troszkę inny przy obu metodach. Po zjedzeniu całych nasion trip jest bardzo zamulony, jak przez mgłę, a po skończonej podróży mało z niego pamiętamy, jest jednak bardziej wizualny, szczególnie przy zamkniętych oczach. Jest jeszcze inna metoda: podjęzykowa. Zmielone nasiona należy potrzymać ok.30 minut w jamie ustnej, nie połykać. Metoda ta likwiduje podobno bóle brzucha, jednak nie jest zbyt efektywna i potrzeba 2x więcej nasion do uzyskania pożądanego efektu.
![]() |
Pierwsze efekty pojawiają się zazwyczaj po godzinie: lekkie zdenerwowanie, podniecenie, no i ta nieprzyjemna część - bóle brzucha. Efekty stopniowo rosną, aż osiągną punkt kulminacyjny mniej więcej 3-3.5h od spożycia. Wśród efektów może wystąpić: euforia; ekstatyczny błogostan; pobudzenie; słowotok; abstrakcyjne postrzeganie; halucynacje słuchowe i wzrokowe; rzadko wizuale (częściej przy zamkniętych oczach - CEV); powidok, paranoja, stany lękowe... Treść doświadczeń psychodelicznych może pokrywać stany psychotyczne, transcendentalne, doświadczenia zarodkowe, metafizyczne i mistyczne, utratę ego i roztopienia się w pustce (po więcej informacji kieruję do literatury S.Grofa).
Bardzo ciężko jest przełożyć na zrozumiały język efekty LSD/LSA dla kogoś kto nigdy nie skosztował tych substancji, dlatego też opiszę
może szerzej różnice między działaniem LSD, a Powojem hawajskim. Trip jest krótszy, bardziej mroczny, dominuje kolorystyka ciemnych/ziemnych kolorów. Jest znacznie mniej wizualny niż LSD, ale bardziej ekstatyczny i mniej psychozogenny. Przy wyższych dawkach zdarzają się
OEV(open-eye visuals), częściej jednak pojawiają się CEV(closed-eye visuals) w mrocznych kolorach, często czarno-białych i powoli zmieniających swe kształty - o wiele mniej dynamicznie niż u syntetycznego kuzyna. Treść doświadczeń jest znacznie częściej szamanistyczna lub ancestralna w swojej naturze. W pewnym etapie działania większe dawki nasion wywołują problemy z oddychaniem (co raczej nie występuje przy zażyciu LSD), jest to pewnie spowodowane obecnością glikozydów cyjanogennych. Nasiona powoju mogą wywołać znacznie częściej depresyjne stany w dniach po zażyciu, niż LSD.
Osoby z problemami psychicznymi, w stanie depresji lub w trudnych sytuacjach życiowych nie powinny zażywać
nasion zawierających LSA.
Uprawa
Niestety roślina prawie nigdy nie wydaje nasion poza swoim rodzimym, tropikalnym klimatem, chociaż zakwita. Poza tą niedogodnością uprawa jest stosunkowo prosta. Rozmnaża się głównie przez nasiona. Nasiona mają twardą łupinkę i kiełkują dosyć ciężko, więc przed zasadzeniem nasiona należy je moczyć w wodzie. W lato roślina powinna być wystawiona na powietrze, w słonecznym miejscu, gdzie ma podparcie po którym może się pnąć. Na zimę należy ją przyciąć i wstawić do pomieszczenia. Nie wolno przesadzać z podlewaniem, roślina jest trochę podatna na gnicie korzeni. Najlepiej rośnie w bogatej, przewiewnej glebie. W pierwszym roku roślina tworzy niewielki krzew, w drugim roku życia rozrasta się i zazwyczaj zakwita.
---------------------------------------------------------------------------------
Copyright © 2004 - Black PantherAutor nie odpowiada za szkody spowodowane niewłaściwym użyciem zawartych informacji :-)
http://www.shayanashop.com/......
->psychodelics herbs.......->Argyrea Nervosa - Hawaian Baby Woodrose
Units-Weight: 10 Seeds
Price: € 10,00
Units-Weight: 25 Seeds
Price: € 20,00
przepis na extrakcje LSA z HBWR (coffeshop.pl)
sam sprawdzilem i 5 nasionek mnie niezle sponiewieralo:P
sproszkować nasiona (tu na przykładzie 5 sztuk), wsypać do małej literatki(taka 50-tka do wódki) i zalać spirytusem(takim 95%-żeby to nie była wódka!-to ważne bo używając wódki wcale się nie pozbędziemy tych glikozydów) w ilości paru mililitrów-dosłownie tak, aby przykryć sproszkowane nasiona-tzw. niezbedną ilość(LSA z większymi ilościami alkoholu-np 2 kieliszki wódki może mieć zgubne działanie). Odstawić na ok 12 godzin(od czasu do czasu tym pobełtać) w ciemności i z przykryciem. Po tym czasie uzupełnić kieliszek (do połowy lub cały) zkawaszoną lekko wodą(np. 1%kwaskiem cytrynowym) lub kwaśnym sokiem, taki roztówr osączyć na sączku pozbywając się resztek nasion i wypić. Sączyć należy po uzupełnieniu ponieważ tak małe ilości alkoholu wsiąkną w nasz sączek i szybko wyparują.
Metoda sprawdzona, skuteczna, nie degradująca alkaloidów i nie wyciągająca glikozydów cyjanogennych (jak wszystkie glikozydy nie rozpuszczają się w stężonym alkoholu)
5zł za dwa nasiona na allegro to dużo? Czy może zna ktoś jakieś inne źródło z którego można dostać taniej?
Na ethnoshopie jest duzo ciekawych roslinek;).Jesli chodzi o powój to napewno jest aktywny.Słyszałem rózne informacje ze podobno niektórzy oferóją powój hawajski za takie same pieniadze lecz nieaktywny.
Pozdrawiam wszystkich narkofanów!
Oto dobry sprawdzony sposób na przygotowanie ziarenek Argyreia nervosa (Powój hawajski).
W moim przypadku było to 10 ziarenek.
-najpierw nasionka należy dokładnie oczyścić (np za pomocą nożyka), ponieważ nasionka niektórych dostawców posiadają skórkę, potem opłukać
-następnie należy je rozdrobnić jak najdokladniej (np. za pomocą młotka lub młynka do kawy)
-nasionka przesypać do szklanki i zalać w 1/4 wrząca wodą, dobrze zamieszać
i postawić w zacienionym miejscu na ponad gdz.
-w trakcie zamieszać kilkakrotnie
Ważny jest też sposób spożycia.
-do ust bierzemy niewielkie łyki trzymając je w ustach około min
-po wypiciu wody zjadamy nasionka żując je jakiś czas i trzymając pod językiem
Ważne jest żeby nasionka spożywać na pusty żołądek, wtedy zatrucie żołądkowe jest mniejsze.
zjadlem kilka dni temu 8 nasionek, bylo mi troche niedobrze, szybko przeszlo i ialem tripa jak po lsd ale mniej kolorowego. pozniej wkrecilem sobie ze cos zlego dzieje sie z moim cialem i umieram;/ zasnalem po jakichs 8 godzinach kompletnie wyczerpany.
zdecydowanie wole lsd!
zjadlem kilka dni temu 8 nasionek, bylo mi troche niedobrze, szybko przeszlo i ialem tripa jak po lsd ale mniej kolorowego. pozniej wkrecilem sobie ze cos zlego dzieje sie z moim cialem i umieram;/ zasnalem po jakichs 8 godzinach kompletnie wyczerpany.
zdecydowanie wole lsd!
To było rok temu.Zarzuciłem około 150 mg 5-htp 99% ekstrakt doustnie,a następnie,po około godzinie rozgryzłem dwa nasionka powoju hawajskiego i połknąłem popijając colą.Dodam tylko,że były to nasionka najlepszej jakości(best high quality),nawet dwa razy mocniejsze od standardowych pestek.Po pół godzinie zaczęło mnie ostro mulić,więc wyrzygałem cały obiadek raz a dobrze.Przepiłem colcą i przypaliłem mj.Nudności ustały.Pogadałem jeszcze trochę z kumplem i zawinąłem się do domu.Wykąpałem się i położyłem do łóżka bo poczułem ogromne znużenie.Wtedy,po jakiś 3 godzinach od nasionek się zaczęło.Ciężko mi się oddychało,więc skupiłem się nad swoim oddechem.Robiłem głębokie wdechy,wstrzymywałem na sekundę i wypuszczałem powietrze.Poczułem jak przyjemne ciepło rozlewa się po moim ciele.Oddychałem dalej głęboko.Uczucie się potęgowało aż osiągnęło moc orgazmu.Czułem to każdym członkiem,ale najbardziej gdzieś w kręgosłupie,w części krzyżowej.Jak zamknąłem oczy to widziałem naokoło ciemność,ale w swoim wnętrzu niesamowite światło i jakieś dziwne,bardzo ruchliwe formy wyglądające jak pędy(wąsy) powoju lub czułki homara.I tak przez dwie godziny.Zasnąłem nad ranem.Przez kilka następnych dni czułem działanie koktailu.Kolory widziałem tak wyrażne jak nigdy i czułem się bardzo dobrze i spokojnie.Nigdy tego nie powtórzyłem,bo to była silna,hardcorowa i strasznie długa jazda.Może kiedyś?





ostatnie odpowiedzi
27 minuty 25 sekundy temu
1 godzina 20 minuty temu
2 godziny 7 minuty temu
4 godziny 7 minuty temu
4 godziny 12 minuty temu
4 godziny 49 minuty temu
5 godziny 44 minuty temu
6 godziny 9 sekundy temu
6 godziny 23 minuty temu
6 godziny 26 minuty temu