19 latek poczęstował 2,5 letniego syna marihuaną.

Kurwik, 19. Listopad 2008 - 13:34 ::

Policjanci zatrzymali 19-letniego łodzianina Damiana L., który synka, 2,5-letniego Kacpra, poczęstował... marihuaną. Kompletnie pozbawiony wyobraźni ojciec został przesłuchany przez policję i przekazany prokuraturze. Za podanie dziecku narkotyków grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Damian L. mieszka przy ul. Podchorążych wraz z 19-letnią konkubiną. Mają troje dzieci. Kacper jest najstarszy. Jego rodzeństwo to 1,5- roczny chłopczyk i 4-miesięczna dziewczynka.

Z ustaleń policji wynika, że Damian L. dał zaciągnąć się Kacperkowi marihuaną. Policjanci nie chcą ujawnić, kto ich o tym zawiadomił. Na szczęście, dziecku nic groźnego się nie stało. Podczas przeszukania mieszkania policjanci znaleźli tzw. fifkę służącą do wdychania narkotyków.

Wczoraj 19-latek został przewieziony do III komisariatu przy ul. Armii Krajowej na Retkini. W trakcie przesłuchania nie przyznał się do winy. Okazało się, że Damian L. był już notowany przez policję, m.in. za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

- Ustalamy, czy wcześniej zdarzały się przypadki, że
19-latek podawał swojemu synkowi narkotyki - mówi Radosław Starczewski, komendant III komisariatu.

Po południu Damian L. pod eskortą policji został przewieziony do Prokuratury Rejonowej dla Łodzi-Polesia przy ul. Gazowej. Tam miał zostać przesłuchany, ale nie uczyniono tego. Dlaczego?

- Pani prokurator, prowadząca dochodzenie w tej sprawie, po przeczytaniu sporządzonych dokumentów poleciła policji uzupełnić materiały i przesłuchać dodatkowych świadków - wyjaśnia Małgorzata Bauer, szefowa poleskiej prokuratury.

W tej sytuacji 19-latek został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań, gdzie spędził noc. Dziś przed południem ponownie trafi na ul. Gazową. Prokuratorzy przesłuchają go i najpewniej przedstawią zarzuty.

Jeśli 19-latek nie zostanie aresztowany i wróci do mieszkania przy ul. Podchorążych, nie zastanie tam konkubiny, bowiem ta postanowiła rozstać się z przyjacielem. Zabrała dzieci i przeniosła się do domu samotnej matki w Łodzi.

To kolejny tego typu bulwersujący przypadek. Niedawno głośno było o 1,5-rocznej Weronice, która zmarła wskutek spożycia heroiny.

Do tragedii doszło 28 lipca 2007 roku w kamienicy przy ul. 1 Maja na Starym Polesiu. Mieszkali tam rodzice Weroniki: 28-letni Sylwester M. i 23-letnia Aneta H. W mieszkaniu przechowywano środki odurzające. Weronika połknęła leżące na podłodze narkotyki. Nazajutrz nie obudziła się. Zapadła w śpiączkę i w ciężkim stanie trafiła do szpitala Konopnickiej w Łodzi. Lekarzom nie udało się uratować dziewczynki, która zmarła 2 sierpnia. Biegli ustalili, że bezpośrednią przyczyną jej śmierci był obrzęk mózgu spowodowany zażyciem środków odurzających.

W mieszkaniu była też siostra Weroniki, 3,5-letnia Angelika, która na szczęście nie spożyła narkotyków.

Rodzice Weroniki poddali się karze. Rodzicom Weroniki, 23-letniej Anecie H. i 28-letniemu Sylwestrowi M., Prokuratura Rejonowa na Polesiu zarzuciła narażenie dziecka na utratę życia i nieumyślne spowodowanie śmierci. Ponadto Sylwester M. odpowiadał za handel środkami odurzającymi. Oboje poprosili o dobrowolne poddanie się karze. Prokuratura zaproponowała matce dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, zaś ojcu cztery lata pozbawienia wolności. Oboje zgodzili się na taką karę.


Miran (niezweryfikowana), 19. Listopad 2008 - 14:09

Do pierdla go


Staszek27 (niezweryfikowana), 19. Listopad 2008 - 18:10

Ciebie faszysto do pierdla! Rodzic sam wie co dla dziecka najlepsze. Spłódź sobie dzieci i chowaj jak wg swoich przekonań, a inni rodzice niech robią to wg swoich. Być może wg ciebie (i wg mnie też) to niemądre podawać dziecku marihuanę, ale to jest jego dziecko i tyle. On ma taką wizję wychowania. Może to spowoduje, że dziecko będzie geniuszem? Nie wiesz tego na 100%. ;-) Jeśli nie… mówi się na to ewolucja.


Anonim (niezweryfikowana), 20. Listopad 2008 - 16:22

Nie pier**l. Faceci gwałcący córki też pewnie myślą, że to dla nich najlepsze. Na świecie jest wielu kretynów, którzy nie zdają sobie sprawy ze swoich akcji, a tym bardziej ich konsekwencji. Poczęstować trawką? Pewnie, ale nie 2 latka!


Anonim (niezweryfikowana), 20. Listopad 2008 - 16:25

Złe porównanie...


Anonim (niezweryfikowana), 30. Listopad 2008 - 7:06

pojebało cię ?? wolność wolnością ale normy jakieś są !! ty w ogóle zrozumiałeś coś y napisał ?? sam mam dziecko i aż mnie skręca żeby wyrywać chwasty takie jak ty które piszą takie pierdoły.


Loan (niezweryfikowana), 19. Listopad 2008 - 15:15

Co za idiota... Jak mozna tak malemu dzieciakowi dac jakiekolwiek uzywki... Nawet kawy bym nie dal takiemu malemu, a co dopiero MJ...


Andrzej88 (niezweryfikowana), 19. Listopad 2008 - 16:31

Jakiś pajac... btw w wieku 19 lat troje dzieci.... n/c


glutek (niezweryfikowana), 19. Listopad 2008 - 17:07

no debil debil, ale po pierwsze primo, MJ jest zdrowsza niż kawa i podana jednorazowo nie stanowi zbytniego zagrożenia, po drugie więzienie jeszcze prawie nikogo chyba lepszym nie uczyniło, po trzecie gość zostanie zlinczowany dosłownie, tylko za to, że jest głupi, a temu dziecku zabranie ojca na parę lat zaszkodzi znacznie bardziej! Po czwarte primo, ludzie, najciekawsze i najbardziej bulwersujące w tej historii jest właśnie porównanie, które dokonali ci 'dziennikarze' - no comments..chyba widać ocb.


Anonim (niezweryfikowana), 19. Listopad 2008 - 17:12

już nie mówiąc o tym, że w Polsce masowo się podaje siedmioletnim chłopcom wino czy piwo, szczególnie na wsiach, i nikogo to nie rusza, pije się przy dzieciach i nikt na to nie zwraca uwagi.. Ja sam jestem z naprawdę mało rozrywkowej rodziny i razem z siostrą dostaliśmy domowe wino czy parę łyków piwa w wieku niecałych dziesięciu lat.
To co jest ważne w tym newsie to nie to, że znalazł się jeden pajac, a to, jak media manipulują i jak to świadczy o naszym społeczeństwie. A komentatorzy przede mną lecą za tą manipulacją jak śliwki w kompot(nomen omen).


Staszek27 (niezweryfikowana), 19. Listopad 2008 - 18:07

Najpierw państwo interweniuje w „słusznych” sprawach. Co jest potem chyba wiadomo.