Zopiklon - Wątek ogólny

Z-drugs – substancje wykazujące powinowactwo do receptora benzodiazepinowego, nie dzielące jednak podobieństwa strukturalnego z benzodiazepinami. Przykłady to zolpidem, lub zopiklon.

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 411 Strona 29 z 42
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 7876 / 835 / 0

Ogólnie dobry lek nasenny, ulepszony zolpidem.Wrzucamy 30 minut przed snem, trochę nas wycziluje i idziemy lulu.
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 996 / 114 / 0

Ale jak siedzialem przed serialem przy herbatce to w ogole mi sie spac nie chcialo. Poczulem troche jak weszlo, siadlo tez troche na slepia. Natomiast jak sie polozylem 3h pozniej to zasnalem nawet nie wiem kiedy.

Przemodelowanie grzybów psychedelicznych tak aby nigdy nie powodowały "złej podróży"

Klucz do "tylko dobrych tripów" może leżeć w aeruginascynie, CDB magicznych grzybków.

Narkotester pomylił narkotyk z lekiem? „Nie brałem amfetaminy”

- To był dla mnie szok, bo nie miałem żadnej styczności z narkotykami. Narkotester prawdopodobnie pomylił amfetaminę z lekarstwem, które zażywam – mówi pan Rafał. Rozmawialiśmy z kierowcą autobusu, u którego policjanci wykryli w lipcu niedozwoloną substancję.
Rejestracja: 2016
  • 819 / 140 / 0

No bo leki nasenne nie działają w taki sposób, że zachciewa ci się spać, kładziesz się i śpisz. Jak weźmiesz tabletkę, siądziesz przed komputerem czy tv, to po prostu w pewnym momencie złapie cię faza i tyle. Jak łykniesz, położysz się odrazu do łóżka i zamkniesz oczy to zaśniesz i z taką sedacją, jaką wywołują niektóre leki, czy narkotyki to nie ma nic wspólnego, bo wtedy owszem jesteś senny, ale spróbuj się położyć to albo nie zaśniesz, albo zaśniesz i będziesz się co jakiś czas budzić, albo po prostu sen będzie chujowy i obudzisz się niewyspany.
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 996 / 114 / 0

@hammerzeit Nie jestem pewien. Podejrzewam, ze gdyby nie tolerancja na GABA, jaka sobie wypracowalem, to nawet przed super-filmem zaczeloby mnie zmagac do snu. Dodam, ze zjadlem 3 tabletki a skapnalem sie po blistrze, bo myslalem, ze zjadlem dwie.
Rejestracja: 2016
  • 39 / 3 / 0

Czy jeśli zolpidem nie działał na mnie do końca jak powinien jest szansa, ze lekarz uzna zopiklon za bezpieczniejszy zamiennik? Obleciałam już praktycznie wszystkie grupy leków psychiatrycznych które można brać, poza barbituranami to miałam już wypisywane chyba z każdych. Nawet nie wspominam, że inne niefarmakologiczne metody też nie działają.

Zolpidem odstawiłam sama, powiem lekarzowi że mi na łeb szkodzi i niech mi go nie wypisuje, tolerancji sobie narobiłam już przed wykończeniem opakowania, działa na co ma działać, ale nie tędy droga.

Szukam czegoś co mniej uzależnia i wolniej robi tolerkę, zolpidem w dawce x3 większej od zaleconej też nauczyłam się "przetrzymywać" i nie iść spać. Stwierdziłam po miesiącu prawie codziennego brania że odstawiam. Nie było z tym problemu.

Czy zopiklon też powoduje takie fajne halucynacje? Jest jakąś alternatywą dla zolpidemu? Leki na bezsenność nie pomagają, zmiana przyzwyczajeń wraca do punktu wyjścia po kilku tygodniach, wiem gdzie jest problem - w braku bliskości (z kimś mogę iść spać i o 22, sama - nawet o 7), a zanim go rozwiążę to chociaż chcę trochę radości :P
Rejestracja: 2016
  • 819 / 140 / 0

07 kwietnia 2019KongoRiver pisze:
Czy zopiklon też powoduje takie fajne halucynacje? Jest jakąś alternatywą dla zolpidemu?
U niektórych osób też czasem występują, ale mniej hardkorowe lub żadne. Co do uzależnienia i tolerki to jest podobnie, może trochę mniej, ale różnica jest niewielka. Dla mnie ma jeszcze jedną przewagę nad zolpidemem - rano nie budzę się jak oszołom i nie utrzymuje się afterglow, z jeszcze lekkimi halunami i zawrotami głowy. Ogólnie leki są bardzo podobne. Jeśli to ma być doraźnie, to może jeszcze coś z typowych benzo (lorafen u mnie działa nieźle nasennie, diazepam), ewentualnie hydroksyzyna jeśli nie próbowałaś - nie uzależnia, raczej nie ma skutków ubocznych, ale też nie jest tak skuteczna.
Rejestracja: 2018
  • 152 / 8 / 0

U mnie zopiklon w ogole nie zadziałał, jakbym landrynkę wzięła. Ale może dlatego że od lat walę zolpidem?
Rejestracja: 2018
  • 530 / 141 / 0

Zapewne, tolerancja krzyżowa występuje przy tych lekach.
Rejestracja: 2016
  • 39 / 3 / 0

Hydroksyzyna to póki jedyny lek który biorę na stałe/kilka razy w tygodniu, bo oprócz alergii wziewnej pojawiła się u mnie skórna. Dopóki się na studia nie wyprowadziłam to wszystko było okej, a teraz woda i powietrze tragiczne :( Niestety po tym jestem rano zdechnięta.
Rejestracja: 2019
  • 6 / 4 / 0

Moja historia
13 marca ogarniam 3 paki imovane (7.5 mg), chcę skończyć z trawą po 12 latach łojenia prawie dzień w dzień, więc stwierdziłem że jakiś usypiacz się przyda...
Wcześnieszej przygody z benzo raczej krótkie i intensywne (xanax, estazolam) typowo rekreacyjnie najwyżej kilka dni pod rząd bez konsekwencji.
Oczywiście po paru dniach posiadania imovane mój ćpuński umysł stwierdził, że skoro tyle tego mam to się pobawię trochę i tak przez ten niemal miesiąc szły po 2-3 tabsy tak na 3 godziny przed pójściem spać dla relaksu do oglądania tv i było spoko. Już od paru dni czułem że po południu zaczynają się pojawiać niepokojące sygnały (kołatania serca, niepokój, lęk) i znikają po przyjęciu dawki zopiklonu. Nie były jakieś intensywne nigdy na poważnie nie byłem wjebany w benzo czy ich pochodne bagatelizuje to i cisnę dalej..
Wczoraj chujowo się czułem już koło 17, a że trenuje sobie siłowo w domu i wypadał mi trening, mimo wszystko stwierdziłem że zrobię ten trening . W połowie już nie miałem siły, odpuszczam. Serce nie chce zwolnić napierdala jak szalone, zdrętwiały mi ręce zacząłem odpływać wpadłem w panikę że jakiś zawał czy coś. Przeogromny lęk, leże pół godziny i nic kurwa nie jestem w stanie się ruszyć. kończyny lodowate zaczęły się drgawki mówie do dziewczyny dzwoń po pogotowie, bo zjeżdżam. Łapy wykręcone dylera w chuj (puls po godzinie leżenia 135). Przyjechali, po wywiadzie 10mg relanium w żyłę i jesteśmy w domu spokój. Po opowiedzeniu wszystkich moich narkotykowych jazd zalecenie natychmiast do psychologa i na terapię, kończę dragami na zawsze...
Dzisiaj puściło mnie koło 15 i znowu panika, wrażenie zawału. Zapisałem się do psychologa niech mi rozpisze jak zejść z tym gównem do zera...
Miałem ciągi różnych zabawek, ale skręt po intensywnej miesięcznej jeździe z zopiklonem mnie zaskoczył bardzo, albo ja już jestem stary (32 l.)
Więc przestrzegam niby nie benzo, ale trzeba uważać...
Pozdro
Posty: 411 Strona 29 z 42
Wróć do „Niebenzodiazepiny”
Na czacie siedzi 1504 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości