Zolpidem - Wątek ogólny

Z-drugs – substancje wykazujące powinowactwo do receptora benzodiazepinowego, nie dzielące jednak podobieństwa strukturalnego z benozdiazepinami.

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 3678 Strona 363 z 368
Rejestracja: 2016
  • 619 / 83 / 0

Ten lek nie nadaje się w przypadku, gdy np. nie możemy zasnąć i bierzemy w nocy 3-5h przed pobudką, żeby chociaż te kilka godzin przespać. Wtedy skutki będą jeszcze gorsze, niż po bezsennej nocy. Jeśli cierpisz na bezsenność, albo musisz wstać wcześnie, to wrzuć sobie ~8h przed snem, jeśli i w takim przypadku masz te skutki uboczne, to spróbuj zopiklonu - nie gwarantuje braku uboków, ale na pewno będą mniejsze. Do benzo nie chcę namawiać, ale po np. rolkach nie sądzę, żeby rano występowało jakieś skołowanie etc. To oczywiście ostateczność, jeśli nie jest to konieczne, to najlepiej nie próbować wcale.
Rejestracja: 2017
  • 13 / / 0

Tak, ja zarzucałam jakieś pół godziny przed pójściem spać, brałam książkę i w pewnym momencie mnie ścinało. Teraz odstawiam z pomocą psychiatry, dostałam Trittico CR 75 i Ketrel 25 do 75.

Na "wojnie z narkotykami"

Od ich zażywania umiera tysiące ludzi. Budzą silny sprzeciw osób o konserwatywnych poglądach. Równocześnie badania pokazują, że psychodeliki pomagają w leczeniu depresji, PSD, uzależnień i lęku związanego ze śmiercią. W książce o przewrotnym tytule: "Czy psychodeliki uratują świat?" Maciej Lorenc o narkotykach rozmawia z ekspertami.

an1

Rejestracja: 2018
  • 23 / / 0

Zwracam się do was z dość dziwnym problem dotyczącym zolpidemu. Mianowicie w ostatnią środę postanowiłem zarzucić sobie 20 mg zolpi i 2 mg clonazepamu, faza byla wspaniała i chyba nie muszę jej opisywać bo myślę że wszyscy mniej więcej domyślacie się jak wyglądała. Stwierdziłem że muszę ją koniecznie powtórzyć i zrobiłem to teraz w niedzielę (dodam odrazu że przed wspomnianą środą jakieś 2-3 tygodnie nie ruszałem żadnego benzo, i od środy do niedzieli tak samo) W niedzielę postanowiłem trochę podkręcić dawke i zarzuciłem 20 mg zolpidemu tak jak ostatnio ale tym razem 3 mg clonazepamu. I tu zaczyna się problem, spodziewałem się że taka dawka totalnie mnie zmiecie a nie wydarzyło się kompletnie nic, zarzuciłem w niedzielę dnia poprzedniego około godziny 19:20 i aż do teraz do momentu w którym pisze tego posta jestem trzeźwy jak niemowlę, muszę przyznać że cała ta sytuacja solidnie mnie wkurzyła bo jednak byłem nastawiony na porządna jazdę a tu nic zupełnie. Ktoś potrafi wyjaśnić co tu się w zasadzie stało? czemu w ogóle nie podziałalo? kwestie tolerancji raczej odrzucam.
Rejestracja: 2019
  • 7 / 4 / 0

moje początki brania zolpi to był istny raj, cierpię na fobie społeczną, nagle po zażyciu go wszystko jak ręką odjął - zero strachu, wręcz miałam ochotę wyjść do ludzi i czerpać radość z bycia w towarzystwie. Myślałam, że znalazłam lek idealny na moje lęki, dodatkowo dawał mi takiego kopa energii, że jednego wieczoru wysprzątałam cały pokój na błysk. Halucynacje jednak mniej mi się podobały, patrzyłam na klamke od drzwi która wydawało się, że ma się zaraz otworzyć i to mnie przerażało. No generalnie pierwsze dwa tygodnie z tym specyfikiem były genialne, potem tolerka rosła, efekty euforii znikały i lęk powracał. Jedyny dobroczynny skutek jaki został to to, że leczył moją bezsenność. Wyżej ktoś wspominał o mega realistycznych snach i tak - dla mnie to był dramat. Miałam koszmary i jak się budziłam to byłam pewna, że to się wydarzyło. Mylenie jawy ze snem na minus. Ostatecznie brałam go półtorej roku tylko dlatego, że dobrze mi pomagał z moja bezsennością. 2 miesiące temu go odstawiłam i nie żałuję. Żadnego zespołu odstawiennego nie odczułam, może temu że zastąpiłam go alproxem. Jednak kiedyś chciałabym po dłużej przerwie wziąć go już rekreacyjnie i zobaczyć czy zadziała na mnie, jak podczas tego pierwszego razu. Aha, dodam jeszcze, że niepamięć następna była dla mnie najgorsza.
Rejestracja: 2018
  • 113 / 18 / 0

Ja zauważyłem, że zolpidem tylko stosowany bez benzodiazepin jest w stanie wywoływać halucynacje.
Rejestracja: 2018
  • 501 / 42 / 0

@nie wiem stary potwierdzam, poza tym trzeba być należycie wyspanym...,,,bo jak haluny wkraczają to w parze w sennością-nad którą ciężko zapanować jest

Nie cytujemy posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0

Cześć, jestem tu nowa, chociaż od dawna czytam forum. Nie pije wcale, czasem zapale zioło. Ale to nic w porównaniu z zolpidemem. Ostatnio chodzę tylko na polowce w ciągu dnia by lepiej się czuć. Ale widzę że już niechętnie lekarze przepisuja. Zmieniłam klinikę, okej nie mieli o mnie danych wcześniej, mogli przypuszczać że długo biorę. Poszedł znajomy, to samo, powiedzieli ze juz nie przepisuja zolpidemu i dała jakąś lipe na sen, co nawet na sen nie jest dobry. Jak można dostać zolpidem? Co myślicie o czarnym rynku, czy fałszowaniu recept? Ciężko ogarnąć, duże kary i drogo? A hipotetycznie gdyby znaleźć takiego Waltera White'a, są dostępne składniki gdzieś na rynku by samemu robić zolpidem?
:ojeju: :ojeju:

@Tineke, scalam z wątkiem ogólnym zolpidemu. taurinnn
Rejestracja: 2019
  • 218 / 17 / 0

Przez Zolpidem trafiłem na to forum :)
Rejestracja: 2018
  • 5 / 5 / 2

21 października 2019an1 pisze:
Zwracam się do was z dość dziwnym problem dotyczącym zolpidemu. Mianowicie w ostatnią środę postanowiłem zarzucić sobie 20 mg zolpi i 2 mg clonazepamu, faza byla wspaniała i chyba nie muszę jej opisywać bo myślę że wszyscy mniej więcej domyślacie się jak wyglądała. Stwierdziłem że muszę ją koniecznie powtórzyć i zrobiłem to teraz w niedzielę (dodam odrazu że przed wspomnianą środą jakieś 2-3 tygodnie nie ruszałem żadnego benzo, i od środy do niedzieli tak samo) W niedzielę postanowiłem trochę podkręcić dawke i zarzuciłem 20 mg zolpidemu tak jak ostatnio ale tym razem 3 mg clonazepamu. I tu zaczyna się problem, spodziewałem się że taka dawka totalnie mnie zmiecie a nie wydarzyło się kompletnie nic, zarzuciłem w niedzielę dnia poprzedniego około godziny 19:20 i aż do teraz do momentu w którym pisze tego posta jestem trzeźwy jak niemowlę, muszę przyznać że cała ta sytuacja solidnie mnie wkurzyła bo jednak byłem nastawiony na porządna jazdę a tu nic zupełnie. Ktoś potrafi wyjaśnić co tu się w zasadzie stało? czemu w ogóle nie podziałalo? kwestie tolerancji raczej odrzucam.

Spróbuję ro wyjaśnić, na podstawie danych farmakokinetyki obydwu medykamentów; proszę mnie poprawić jeśli się mylę.


Zakładam, że tolerkę na benzo miałeś lekką/lekko-średnią, skoro bez problemu zrobiłeś 2-3tyg. przerwy, a 20mg Zolpi i 2mg Klona elegancko Cię porobiło ;)

Zolpidem wykazuje wysoko selektywne powinowactwo do podjednostki α1 receptora GABA|A (aż 10x silniejsze niż do pod. α2 i α3), co jest główną cechą różniącą go od „pełnoprawnych” Benzodiazepin (pochodnych benzo-1,4-dwuazepiny), które łączą się z wszystkimi trzema podjednostkami α1, α2 , α3, z równie silnym powinowactwem, lecz nieselektywnym.
Właśnie m.in. przez ów fakt Zolpidemowa ”faza” jest tak specyficzna , dla wielu przyjemniejsza od BDZ, z charakterystycznymi zmianami percepcji czy nawet lunatyzmem, czego nie uświadczymy po zażyciu klasycznych Benzodiazepin (pochodnych benzo-1,4-dwuazepiny), jaką jest Klonazepam.

Klon jest substancją wielokrotnie silniejszą od Zolpi, wg znanej tabeli porównawczej Benzo 20mg Zolpi to ekwiwalent ledwie 0,5mg Klona.
Więc biorąc 2-3mg Klonazepamu, będzie on kilkukrotnie silniej oddziaływał na rec. GABA|A „przebijając się” przez selektywność 20mg Zolpidemu, w konsekwencjiprzyćmiewając jego profil działania.

Z powyższego faktu wynika, że powinieneś odczuć fazę stricte klonową z minimalnie zwiększoną sedacją :cojest: .
Ale założę się, że za 1-szym razem (w środę) odczułeś wjazd Zolpidemu i ujebanie trwało przyjemnie i długo, zapewne dopóki, dopóty nie poszedłeś spać. Jak to wyjaśnić?


Początek działania Zolpidemu występuje już po 5 min. (do 30) po podaniu p.o. (sniffem jeszcze szybciej), podczas gdy Klonazepamu dopiero po 20 min. (do 60 min.!).
Max. stężenie we krwi Z osiąga po 1:40 h, natomiast K zależnie od różnych czynników po 1-4h.

Więc Zolpidem ze swoim charakterystycznym, euforycznym wejściem (przy 1-szej próbie)zaczął działać jako pierwszy, później, podczas wchodzenia Klonazepamu faza stawała się coraz silniejsza aż do osiągnięcia peaku (15-55 min.), jej profil trochę ewoluował w stronę klasyczno-clonowej i trwała bardzo długo z racji T1/2 clona.

Okres półtrwania (T1/2)Klona, to 20 do 60 h !, czyli po ok. 48h od przyjęcia naszej dawki nadal mamy we krwi jej połowę, a substancja jest wciąż aktywna. W teorii Clonazepam może działać (co prawda z czasem coraz słabiej) nawet przez 5 dób (120h).


Tak więc niemal pewne jest, że drugiej fazy nie odczułeś, ponieważ:


• Za 1-szym razem w twoim organizmie było zero (0) Klonazepamu oraz Zolpidemu, dodatkowo 2-3 tygodniowa absta sprawiła, że mocno poczułeś wejście obu subst., drugim razem nie brałeś na „czysto”,

• Za 2-gim razem nadal miałeś w organizmie aktywny Klonazepam, który mówiąc w uproszczeniu „zniwelował działanie” Zolpidemu, z racji niesekektywności (przebiłby siłą Zolpi, nawet jakbyś miał 0,5mg w organizmie),

• Twoje oczekiwania wobec 2-giej fazy były na pewno takie, że dorówna 1-szej, a najpewniej wyższe, gdyż zwiększyłeś dawkę Clonazepamu. Nastawiłeś się na mocne ujebanie, co spotęgowało odczucie niemal niewyczuwalnego działania.



Źródła:
Rejestracja: 2019
  • 122 / 11 / 0

Czy branie prawie codziennie 2 mg clona a czasem i więcej mogło wyjebać tolerkę tak w kosmos że jak chciałem wczoraj odlecieć, uciąć film, zrobić spektakl halucynacji (wszystkich świętych, wspomnienia i te sprawy) to wziąłem 70 mg zolpidemu. I.. nie usnąłem. Czy możliwe że benzo typu clon, alpra, lorafen mogą doprowadzić do takiego totalnego braku użyteczności zolpi? Bo jeśli nie działa siedem tabletek to trzeba się przerzucić na inny nasenny? Chyba przejdę na midazolam ale nie wiem czy to cokolwiek zmieni przy reakcji krzyżowej w/w leków które biorę codziennie
Posty: 3678 Strona 363 z 368
Wróć do „Niebenzodiazepiny”
Na czacie siedzi 384 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości