Zminimalizowanie potrzeb snu

Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.

Moderator: Zdrowie

Posty: 18 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2012
  • 23 / / 0


Jak zminimalizować dobową potrzebę snu do minimum i żyć normalnie tak jak zwykle na zawsze? Przykładowo spać dwie godziny dziennie?
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 761 / 11 / 0


Chcesz życ normalnie śpiąc po 2h na dobę. Myślę, że po 7-9 dniach będziesz jak zombie. Chyba, że z natury tyle śpisz. Zredukuj sobie. Ja jak spałem po 10-11h schodziłem po godzinie co 2 dni to 7,5h. Grunt to nie spac non stop tyle samo np. 8h. A dlaczego? Przyzyczaisz organizm do tych 8h a zdarzy się sytuacja, że będziesz musiał wstac wcześniej będziesz jak trup. Śpij 6-8h.

Bombardując metamfetaminowe laboratoria, armia USA zabija dziesiątki cywilów – twierdzi ONZ

Według nowego raportu ONZ, amerykańska operacja antynarkotykowa wymierzona w domniemane laboratoria narkotykowe w Afganistanie spowodowała wiele ofiar wśród dzieci. Stany Zjednoczone zaprzeczają treści raportu.

Zamiast pieczarek rosły konopie, z których można by uzyskać 384 kg marihuany

Policjanci z CBŚP zlikwidowali plantację konopi indyjskich, zabezpieczając przy tym 1280 krzaków.
Rejestracja: 2010
  • 48 / 1 / 0


Jest niby coś takiego jak sen polifazowy. Podobno działa. Skutek uboczny- bardzo wyniszcza organizm.
Rejestracja: 2010
  • 2650 / 128 / 0


Cięzki temat, mnie też by się taki ficzer przydał - problem w tym że mózg potrzebuje przynajmniej dwóch-trzech faz REM aby się "zregenerować" po całym dniu, a one występują co 90 minut. Do tego podczas snu załącza się proces neurogenezy, który dla ćpunów jest szczególnie ważny.
Tak nawiasem mówiąc znałem typa co spał 2h i więcej nie potrafił - tyle wystarczało mu aby być wyspanym i sprawnie funkcjonować. Nie mam już z nim kontaktu, jednak wiem że żyje, pracuje i ma się całkiem nieźle pomimo tak krótkiego snu.
Rejestracja: 2010
  • 48 / 1 / 0


Marzenie. Ile to życia więcej ma taka osoba. Przy założeniu ze zwykły człowiek śpi 8 h to oszczędność sześciu dziennie/na dobę. To blisko 170h w miesiącu czyli 7 dni. Rocznie to już zawrotne 82 dni ktorych nie trzeba przesypiac. Pytanie jakim kosztem się to odbije w przyszłości
Rejestracja: 2016
  • 70 / 6 / 0


Hm, coś wyczyściło temat, bo już bodaj było mi dane się w takim wypowiedzieć.

Minimalizowanie ilości snu działa, ale nie na długą metę. Racja, przetrwasz tak nawet parę lat. Ale jak potem organizm upomnie się po swoje, to się nogami własnymi nakryjesz.
Śpij czasami krócej, racja. Ja nawet mam tak, że po takich nocach mam więcej energii, niż jak zdarzy mi się spać długo. Ale zmęczenie zawsze w końcu dopadnie. No i dochodzi kwestia wyniszczania organizmu.
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 279 / 22 / 0


nie da rady, na pewno nie wypoczniesz i nie zregenerujesz się tak jak przy normalnym śnie, próbowano wynalazków aka spanie 2 godziny co ~~12 godzin i średnio wychodziło

podobno napoleon był zwolennikiem tej formy snu i to po części z tego wzięły się jego porażki, zasłyszane na jakimś national geographic hehe
Rejestracja: 2010
  • 2650 / 128 / 0


01 marca 2017Sengita pisze:
Ale zmęczenie zawsze w końcu dopadnie.
Teoretycznie można się do niego przyzwyczaić uznając je za naturalny stan człowieka i po prostu ignorować w ten sam sposób jak popołudniu ignorujesz fakt że jesteś wyspany i o tym nie myślisz.
01 marca 2017Sengita pisze:
No i dochodzi kwestia wyniszczania organizmu.
Zapewne tak. Za parę lat się przekonam ile w tym prawdy.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 726 / 0


A jak nie spac w poludnie ? Ja wracam z dziennego o 14, jem obiad i od 15 przewaznie spie do 19.Chcialbym spac tylko godzinke-dwie.W nocy przesypiam 7 - 8 godzin.
Rejestracja: 2017
  • 5405 / 753 / 0


27 marca 2018tur3k pisze:
01 marca 2017Sengita pisze:
Ale zmęczenie zawsze w końcu dopadnie.
Teoretycznie można się do niego przyzwyczaić uznając je za naturalny stan człowieka i po prostu ignorować w ten sam sposób jak popołudniu ignorujesz fakt że jesteś wyspany i o tym nie myślisz.
01 marca 2017Sengita pisze:
No i dochodzi kwestia wyniszczania organizmu.
Zapewne tak. Za parę lat się przekonam ile w tym prawdy.
A co to zmeczenie?
Plotki mowia, ze m.in. serotonina.

Serotonina jest neuroprzekaźnikim bardzo wszechstronnie działajacym w o.u.n. Posiada ona bardzo wiele różnych dla siebie receptorów, stad jej działanie nie jest jednoznacznie okreslone. Stwierdzenie, ze niski poziom serotoniny wpływa na pogorszenie nastroju, a jej zwiekszony poziom zwiększa stan aktywacji jest dość znacznym uproszczeniem.
Na ogół serotoninę uważa sie za neuroprzekaźnik o działaniu hamującym czynności o.u.n. Bierze ona udział przede wszystkim w procesach zwiazanych z reakcjami emocjonalnymi, zachowaniem, samopoczuciem, regulacja temperatury, kontrolą niektórych hormonów, itp. Przy niskim poziomie serotoniny lub spadkiem jej aktywności nasilaja sie m.in. stany depresyjne. Jednak również jej zwiększony poziom moze przyczyniac sie do pogorszenia nastroju wywołując stany psychozy czy zachowania maniakalne. Z tego typu przypadkami mamy najczęściej do czynienia jeżeli w wyniku zaistniałych dysfunkcji w o.u.n. poziom serotoniny utrzymywany jest na zbyt dużym poziomie przez dłuższy cały czas. Własciwie za stany psychozy czy maniactwa nie odpowiada nawet tyle zbyt wysoki poziom serotoniny co jej spaczone przemiany, w wyniku których powstaja szkodliwe pochodne metylowe tego neuroprzekażnika. Zwiększony poziom serotoniny, utrzymywany przez dłuzszy czas jest wiec bardzo niebezpieczny. Znam osobiście przykład 19-letniej dziewczyny, która boryka sie z tym problemem. W wyniku zaburzeń w ukłądzie serotoninowym boryka się ona z dosć cieżką odmianą psychozy maniakalno-depresyjnej. Na swoim koncie ma już trzy nieudane próby samobójstwa, mimo że jest osobą niezwykle uzdolnioną o bardzo wysokim ilorazie IQ. Ale z tego typu przypadkami mamy do czynienia tylko wówczas jeżeli układ serotoninowy jest zaburzony przez dłuższy czas.
Ale możemy również spróbowac zastanowic sie nad próbą chwilowego, kontrolowanego sterowania poziomem serotoniny, np wykorzystujac do tego techniki żywieniowe czy suplementacyjne. W pewnych okolicznościach może nam zależec na podwyzszeniu poziomu tego neuroprzekaźnika (np. przed snem, gdyz działa on uspokajajaco) lub na obniżeniu (np. w celu zwiekszenia zdolnosci wysiłkowych, gdyż zależy nam na aktywacji psychoruchowej)
W czasie pracy mieśniowej mamy najczęściej do czynienia ze zbyt dużym wzrostem poziomu serotoniny. Jeżeli wysiłek trwa krótko nie ma żadnego problemu. Jeżeli jednak przedłuża sie w czasie (dyscypliny wytrzymałosciowe) może to osłabiać zdolności wysiłkowe. Podawanie zatem substancji obniżajacych poziom serotoniny (np. tauryny, BCAA) może wpływać na przywrócenie prawidłowej równowagi w układzie serotoninowym i tym samym wydłużyc pracę mieśniowa. Tauryna wpływając na obniżenie poziomu serotoniny, może w istotny sposób przyczyniać sie do oddalenia zmęczenia fizycznego i psychicznego

http://m.sfd.pl/Tauryna_niejasności...-t153048.html
Generalnie warto przesledzic blogi i wpisy Ambroziaka czy Szukaly by zrozumiec kilka kwestii.
M.in to, ze np krotszy ale glebszy sen zapewni odpowiednia regeneracje.

Dluzszy sen niepewny (np stres czy problemy z glikemia) zapewni najwyzej pobudke z bajzlem we lbie.

A, ze... wiekszosc tu ratuje sie lekami by skrocic/wydluzyc sen- kiedys poznacie konsekwencje swojego postepowania.
Posty: 18 Strona 1 z 2
Wróć do „Dział prozdrowotny i doping mózgu”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości