Zgony użytkowników forum - dyskusja

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1230 Strona 87 z 123
Rejestracja: 2017
  • 6277 / 1104 / 2

01 listopada 2019crash700 pisze:
Czy znane są wam osobiście osoby, a nie typu "kolega kolegi kolegi" którzy wyszli z jakichkolwiek narkotyków i normalnie żyją, mają żony/mężów/ dzieci, pracę itp ? Czy prędzej czy później ktoś znowu się "wpierdoli" ?
Takich ludzi są setki.
Zwłaszcza jak walili weekendowo np wladka.
Za dużo forum za mało życia.
Jakby każdy kto wpadł w dłuższy/krotszy ciag kończył żywot na sznurze lub złotym strzałem to forum przestaloby istnieć.

A ludzi co lecą bez kontroli jest mniej niż tych co raz w miesiącu idą się najebac
Rejestracja: 2019
  • 460 / 63 / 0

Jest ich trochę, zwłaszcza jak są weekendowi... ci co walą w tygodniu by funkcjonować dużo rzadziej z tego wychodzą.

Ekstaza pod kontrolą

Współczesny, zachodnioeuropejski szaman siedzi za biurkiem w domowej bibliotece w Hanowerze. Na pozór nie ma żadnych atrybutów szamańskich. Rozmawiamy jeszcze w pandemicznych, sterylnych warunkach, świeżo oswojeni z narzędziami do wideokonferencji.

ING Bank Śląski usłyszał poważne zarzuty. Chodzi o współpracę z kartelami narkotykowymi. Spółka odm

Podobno w grę miałoby wchodzić aż kilkaset milionów dolarów, pochodzących głównie z Rosji i Ukrainy. Dokumenty, na podstawie których wystosowano poważne zarzuty w stronę banku, miały być zbierane przez ponad 16 miesięcy, a sprawa nabrała charakteru międzynarodowego. Śledztwo było prowadzone przez dziennikarzy z blisko 110 redakcji z 88 krajów.
Rejestracja: 2017
  • 6277 / 1104 / 2

Tzn najciężej wyjść z opio i benzo.
Reszta dragow jest do ogarniecia.
Fajni są też Ci co jaraja oporowo i twierdzą, że to lecznicze ;)

Zresztą wystarczy przejrzeć temat i samemu wyciągnąć wnioski.

ZX

Rejestracja: 2018
  • 904 / 304 / 0

No ja może nie jaram oporowo, ale działa leczniczo. 2 razy w tygodniu 2 worki i poziom dopaminy wzrasta a razem z nim sukcesy życiowe. Gdyby nie zioło, to bym nie był tym, kim jestem dzisiaj.
Rejestracja: 2017
  • 6277 / 1104 / 2

Wyjasniano już na tym forum mechanizm działania zioła.
Temat nie o tym.
Rejestracja: 2019
  • 405 / 80 / 0

01 listopada 2019crash700 pisze:
Czy znane są wam osobiście osoby, a nie typu "kolega kolegi kolegi" którzy wyszli z jakichkolwiek narkotyków i normalnie żyją, mają żony/mężów/ dzieci, pracę itp ? Czy prędzej czy później ktoś znowu się "wpierdoli" ?
Tak. Mam ciocie która wyszła z helu.
Dwójka dzieci, firma, da się.
Rejestracja: 2015
  • 411 / 25 / 0

Też znam i to całkiem sporo takich osób. Pytanie tylko gdzie zaczyna się uzależnienie, czy weekendowe cpaki też wrzucamy do wora "uzależnieni",czy "rozrywkowicze". Dla mnie uzależnienie zostało zauważalne, gdy zaczęłam zaniedbywac inne aspekty życia, brałam po to zeby funkcjonować. Jeśli ktoś potrafi coś wziąć tylko na imprezach T0 szacun.

ZX

Rejestracja: 2018
  • 904 / 304 / 0

Nie no, można dużo ćpać i mieć rodzinę i pracę i egzystować tak bardzo długo. Problem się zaczyna, kiedy człowiek "przesadza", bierze więcej, niż mu pozwalają finanse, zdrowie, organizm nie wytrzymuje, traci kontrole, popada w psychoze. Ogólnie jak się jest idiotą to nawet bez dragów można sie wykoleić co pół roku, a jak się ma łeb na karku to można przejść przez ciężkie okresy bez szwanku.
Podam przykład, jeśli jesteś #1 pracownikiem, to możesz przyjść najebany, zjarany, sklonowoany i jeszcze podwyżke dostaniesz żebyś miał na używki więcej. A szarego pracownika czeka dyscyplinarka, zwolnienie, utrata lokum, rozwód i ogólnie kanał bo nie może wyjść z fazy i załatwić nowej pracy.
Chodzi też o geny - jeden może odpierdalać po alko małych ilościach i dostać marskości po roku picia, inny może pić dużo 30 lat i nie odpierdalać. Jeden może tracic kontrolę nad piciem i pić 1l wódki dziennie, inny może pić tylko tyle, żeby mieć lekką fazę.
Jak się jest pechowcem, że się nie ma kontroli, że się nie myśli jasno, to dragi to pogłębiają i się płynie, ale nie w każdym przypadku tak jest.
Rejestracja: 2016
  • 2790 / 511 / 7

Moim ulubionym takim przypadkiem jest gość, który przerobił ćwierć kilo alfy, ale po tym jak jego partnerka zaszła w ciążę wszystko rzucił. Czy jakoś tak to było.
Aktualnie ma żonę, dzieci, spoko pracę.
Ale widać, że przeszłość za nim chodzi.
Jeden z forumowiczów, btw.
Rejestracja: 2019
  • 212 / 14 / 0

Ja tez pewne rzeczy chcialem zostawic dla pewnej zielonookiej dziewoji, ale wtem zaatakowaly mnei te nieszczesne psychozy. Konkluzja jest prosta i niektorym znana, przegralem z wlasna glowa, a ona powiedziala mi nara :(
Posty: 1230 Strona 87 z 123
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 1507 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Qac i 0 gości