Zespół paranoidalny i co dalej?

Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 37 Strona 2 z 4
Rejestracja: 2018
  • 86 / 2 / 0


Brałem już sertralinę, fluwoksaminę, fluoksetynę, klomipraminę i paroksetynę z antydepresantów, więc wyboru zbyt dużego nie mam. Zdecydowałem, że pójdę we wtorek do nowego psychiatry. Zadzwoniłem dziś do niej, odebrał mąż, a ja zdenerwowany, cały zająkany i w ogóle, aż sam to chyba zauważył i był dla mnie taki opryskliwy i zażenowany. Jak tak ma wyglądać moja wizyta we wtorek, to chyba sobie po prostu napiszę na kartce co chcę jej przekazać i jej to podam, choć to też może być żenujące. Kurkuma mi raczej w niczym nie pomoże, bo problem jest stricte w mózgu, tj. lęk, fobia. Gdybym miał tylko przy sobie resztki pregaby, ale nie, mama musiała wszystkie leki do kosza walnąć jak mnie nie było.
Rejestracja: 2017
  • 43 / 4 / 0


ja bym sie zdecydowal na mikro dawki grzybow tylko bez lekow ofc bo zs

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Zobacz „The New Normal”, marihuanową reklamówkę w reż. Spike’a jonze’a

"Szaleństwo? A może dobrostan?" – słyszymy głos narratora, oglądając zastygłych w bezruchu aktorów na planie "The Reefer Madness".
Rejestracja: 2018
  • 86 / 2 / 0


Mikro dawki, tzn. ile, 5 suszonych grzybów co tydzień? Chciałbym, żeby wypowiedział się jeszcze ktoś kompetentny, @jogurt, @misspill

Mimo wszystko myślę, że obędę się bez grzybów po tym, co wcześniej zostało napisane. Wyciszony organizm jest delikatnie w stosunku do tego, co było przed przyjazdem do szpitala, ale jest to raczej subtelna różnica. Myślę, że we wtorek psychiatra przepisze mi do tego jakiś antydepresant, a może miks neuro + SSRI + NDRI? Można tak? Bo mam zamiar prosić o bupropion, nigdy nie brałem, a antydepresanty nie pomagają.
Rejestracja: 2005
  • 3077 / 213 / 0


A nie jesteś chory? Przyznaj się co odwaliłeś, że trafiłeś do szpitala? Byłem kiedyś z taką kobietą co robiła straszne awantury w domu, no sieczka na maxa. W jej mniemaniu wszystko było ok, i potrzebowała tylko czegoś na uspokojenie, nie łykała neuroli. Dopiero zuklopentixol w zastrzykach ją uspokoił, bo nie mogła kantować na niełykaniu.

Myślę, że mówisz nam ładną historyjkę że masz nerwice i jak to cie lekarze źle diagnozują, a opisz raczej jak wyglądają objawy twojej choroby...

Neuroleptyki to nie są przyjemne leki, aczkolwiek niektórzy po prostu muszą brać. Możesz pokombinować, żeby ci zmienili na jakieś inne, nowocześniejsze, choć amisulpryd to akurat spoko lek.

Ale, żeby nie uchodzić za nieempatycznego, to przyzywam planetarian także spoza zwolenników głownego nurtu psychiatrii, może coś innego ci pomoże @wnc1964, @AnnaS, @Hash_Oil, @Stteetart. Tylko opisz dokładnie co ci się dzieje, a nie autodiagnozy typu "nerwica", opisz objawy.
Rejestracja: 2016
  • 532 / 56 / 0


Psylocibina nie zadziala Ci jeden dzien po odstawieniu Olanzapiny. Wiem to z autopsji. Minimum gdzieś 7 dni, a 14 aby pelną moc czuć. A bupropion się kłuci z neuro.
Rejestracja: 2018
  • 820 / 110 / 0


I dołączyć psychoterapię, a nie jeść tylko tabletki. Psycholog, najlepiej młoda kobieta która jest na czasie. Ja ze swoim psychologiem (tzn panią psycholog) rozmawiałem o hipisach, LSD, polskim hip hopie, w tym o plus i minus Magika. Jak trafisz na taką podobną panią psycholog to pół terapii masz z głowy. Tylko dobrze szukaj, a nie pierwsza lepsza za 200zł za pół godziny.
Rejestracja: 2018
  • 86 / 2 / 0


@jogurt pewnie pamiętasz moje posty w wątku z paroksetyną bodajże, jak pisałem z lasiami na Badoo i wpadałem pod tramwaje. Przez ponad 3 miesiące jadłem paroksetynę, doszedłem do dawki 60mg, ale nie chciała na mnie działać, mimo wszystko i tak czułem się wtedy lepiej niż teraz. Odkryłem, że pregabalina bardzo dobrze redukuje u mnie fobię społeczną, więc włączyłem 300mg rano i 300 na noc. Plan był taki, żeby paroksetyna się wkręciła, to i pregaba byłaby mi niepotrzebna. Ale ja głupi odjebałem taką akcję, że chciałem się z tą lasią spotkać koniecznie, bo byłem u siostry we Wrocławiu, więc wziąłem 4mg alpry i 600mg pregabaliny, no i wtedy zaczęło się moje wpadanie pod tramwaje. Wróciłem do domu najebany, później zacząłem czuć się coraz gorzej i minęło tak kilka dni, a ja czułem się okropnie, uderzyła depresja, natręctwa i niepokój, do tego myśli samobójcze, więc stwierdziłem, że pojadę do szpitala no i mnie przyjęli (oczywiście pogorszenie było wynikiem naćpania alprą i pregabą). Generalnie jeśli chodzi o moje choroby, to zawsze myślałem, że mam nerwicę, depresję no i tę fobię społeczną. Mam silne natręctwa myślowe, jakieś takie egzystencjalne myśli, do tego czynności, tj. powtarzanie czegoś określoną ilość razy i w głowie powtarzanie sobie jakichś wyrazów, zdań, rozmawianie z samym sobą, ale nie przeszkadzałoby mi to aż tak bardzo, gdyby nie fakt, że czuję okropny niepokój i to 24/7. Leki ze szpitala trochę mi pomagają, nie mam już aż tyle dziwnych myśli, ale czuję niepokój, derealizację i niechęć do życia, w każdym razie jest gorzej niż było jeszcze z miesiąc temu, kiedy brałem samą paroksetynę. Dzisiaj znalazłem stare opakowanie po pregabalinie, więc będę do wtorku brał po 450mg dziennie, pomaga mi naprawdę i chyba będę ją brał w długofalowym leczeniu. Zostawiam oczywiście amisulpryd, ale mam taką niechęć do olanzapiny i chcę ją odstawić, bo nie widzi mi się znowu przytyć 10kg, może amisulpryd sam pomoże. Psycholog/psychoterapeuta oczywiście będzie, ale póki co chcę ogarnąć gospodarkę chemiczną w mózgu. Zgaduję, że we wtorek dostanę jakiś antydep i pregabalinę, ale jak będzie, to się okaże.

mały edit: gdzieś po godzinie od zażycia 300mg pregabaliny zrobił mi się nastrój, czuję jakieś takie łaskotanie i chce mi się tańczyć. Czemu muszę być taki zjebany psychicznie? Piszę, bo może ma to jakieś znaczenie, choćby znikome.
Rejestracja: 2018
  • 820 / 110 / 0


Ja dobry nastrój po lekach od razu bym wykorzystał na rozmowę z psychologiem, bo pozytywne wibracje sprzyjają zapamiętywaniu i USKUTECZNIANIU naprawiania psychiki. A nie rok brał tabletki i czekał na order od prezydenta za wyrównane neuroprzekazniki.

Ale naprawdę dobrze radzę zrób research dostępnych psychologów w twojej okolicy, a nie tak pierwsza lepsza/lepszy który będzie ci mówić że "będzie dobrze" albo facet który będzie odkrywał Amerykę że narkotyki są szkodliwe.
Rejestracja: 2018
  • 86 / 2 / 0


Nie wiem jeszcze, czy to długofalowe działanie pregabaliny czy chwilowy haj, ale bardzo dobrze, że na mnie tak podziałała. Wczoraj okropnie się jąkałem, wszystkiego się bałem, nawet Jamesa Bond wyłączyłem, jak była straszniejsza akcja. Pregabalina to mój klucz do otwarcia się na ludzi widocznie, chociaż jeszcze nie wiadomo, czy na pewno dobrze na mnie działa. Zastanawiam się jeszcze, czy zacząć chodzić do psychoterapeuty czy do psychologa, bo jeśli chodzi o psychoterapię, to znam najlepszą Panią, która przyjmuje w moim mieście, trochę ostatnio sprawdzałem terapeutów u siebie.
Rejestracja: 2018
  • 820 / 110 / 0


Ty? A wogóle przed pierwszym szpitalem miałeś kontakt z narkotykami jakimikolwiek? Bo to ma duże znaczenie czy masz tak zwane dziury w mózgu, czy odwrotnie masz przeładowanie, i nowe informacje już się nie mieszczą. Bo jak na razie to piszesz o samych lekach i symptomach tzn objawach. A znajdz zródło początkowych zaburzeń dobrze Ci radzę.

-----------------------------------------------------------------
żeby nie było że Ci wymyślam, to ja miałem w 2001r. na wypisie zespół schizofrenopodobny, ale najczęściej pózniej wpisywali mi po prostu schizofrenia paranoidalna, także to co Ci piszę nie usłyszałem w Pytaniu na śniadanie, czy Dzień dobry TVN.
Posty: 37 Strona 2 z 4
Wróć do „Zaburzenia somatyczne, psychiczne i psychosomatyczne”
Na czacie siedzi 49 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości