Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 873 Strona 85 z 88

Większość informacji na temat odurzania oraz nowości sie czerpię:

82%
z hyperreal.info
1517
3%
z wikipedii
62
7%
od znajomi
125
8%
z innych żródeł
146

Liczba głosów: 1850

Rejestracja: 2018
  • 191 / 17 / 0


@clipper

Jeżeli kogoś ciągnęło w tą stronę to i tak znalazłby sposób aby się upierd@olić. Tutaj jest zawarta wiedza, jak z niektórych leków pozyskać opio. Lepiej to niż mieli by się napełniać paracetamolem i umierać wcześnie z powodu tego, że wątroba nie daje rady.
Z tego wszystkiego mogą wyjść. Pytanie tylko dlaczego zaczynali. I to jest właśnie powód dlaczego to robią: złe samopoczucie, pomysł, choroba psychiczna. Przynajmniej to im pomoże w życiu.
Dla mnie nie ma ratunku. Miałem taką operację, że opioidy dostaję bez problemu. Dodatkowo muszę je zażywać, aby nie czuć bólu. Natomiast z tego forum dowiedziałem się o połączeniach tabletek. Skoro już to świństwo biorę niech przynajmniej mam coś z tego życia.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 60 / 3 / 0


I tak dzisiaj cała ponad miesięczna absta poszła się jebać. Jak tylko wróciłem z pracy przywaliłem dwie ampułki morfiny. Dodatkowo wkurwiłem się na te igły 0,33 przez co teraz doprawiłem benzo.
Dobrze mi. Jebie wszystko. Jutro poprawka.

Kompot. Historia polskiej heroiny

Wystarczyło mieć słomę makową i kilka innych nietrudnych do zdobycia substancji, by zapewnić sobie odlot w PRL-u. Ten romans z polską heroiną kończył się jednak tragicznie.

Marsz Wyzwolenia Konopi 2019 już 25 maja

Dnia 25 maja 2019 kolejny raz będziemy maszerować ulicami, żeby w dosadny sposób głosić sprzeciw dla panującej w Polsce polityki wobec marihuany.
Rejestracja: 2015
  • 1542 / 108 / 0


ja szukam aktualnie pracy zeby cpac dzien w dzien i miec wyjebane w problem "braku kasy" i martwienia sie ze zaraz sie skonczy
nie mam juz zadnych ambicji, perspektyw
chce poprostu cpac i miec wyjebane na ten syf wokolo bo to co sie odpierdala w tym moim pierdolonym zyciu to jest jakas porazka
przed braniem szczerze mowiac bylo gorzej, nie mialem kompletnie co ze soba zrobic i tylko mysli samobojcze wypelnialy moja glowe
Rejestracja: 2018
  • 529 / 128 / 0


Yup. Niektórzy mają wyjebane, bo ćpają, a niektórzy ćpają żeby mieć wyjebane.
To nie to, że mi nie zależy. Ja nie chcę, żeby mi zależało. Nie mogę znieść tego, gdy mi zależy.
Opio nie kradną mi życia - to ja uciekam przed życiem.

Czytam sprzed paru stron wpisy Klepsydry, i myślę sobie, że całe to mniej lub bardziej patologiczne ogarnianie ćpania na dzisiaj i jutro a może nawet też na pojutrze co prawda wkurwia, że tracimy na to czas i energię i kasę... ale w sumie co my byśmy robili, gdyby jakaś dobra wróżka zesłała nam ćpania do wypęku, za darmo i bez obawy przed prawnymi konsekwencjami? Ilu z nas zajęłoby się faktycznie czymś konstruktywnym, a ilu by marnowało czas i pieniądze na coś innego, też szkodliwego czy niebezpiecznego?
Rejestracja: 2009
  • 1765 / 217 / 0


21 października 2018Drevolt pisze:
ja szukam aktualnie pracy zeby cpac dzien w dzien i miec wyjebane w problem "braku kasy" i martwienia sie ze zaraz sie skonczy
nie mam juz zadnych ambicji, perspektyw
chce poprostu cpac i miec wyjebane na ten syf wokolo bo to co sie odpierdala w tym moim pierdolonym zyciu to jest jakas porazka
przed braniem szczerze mowiac bylo gorzej, nie mialem kompletnie co ze soba zrobic i tylko mysli samobojcze wypelnialy moja glowe
= marzenie 99% opiowraków
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 477 / 70 / 0


13 października 2018clipper pisze:
I tak dzisiaj cała ponad miesięczna absta poszła się jebać. Jak tylko wróciłem z pracy przywaliłem dwie ampułki morfiny. Dodatkowo wkurwiłem się na te igły 0,33 przez co teraz doprawiłem benzo.
Dobrze mi. Jebie wszystko. Jutro poprawka.
I widzisz? Byłeś już tak blisko, miałeś długą przerwę, zrozumiałeś swój problem, nawet wiedziałeś żeby nie siedzieć niepotrzebnie na tym forum.
Jeszcze powtórzysz takie akcje parę razy i dopiero naprawdę zrozumiesz jakim problemem jest rzucenie opio w pizdu. To złudzenie wytrzymałem 1/2/3/4/8 tygodnii, więc czemu miałbym się złamać? Po czasie rozumiemy, że opioidy nieważne czy brane w ciągu, czy rekreacyjnie są nam potrzebne na ten cały stres, problem w życiu i inne takie pierdoły z którymi zdrowi ludzie jakoś sobie radzą.
Rejestracja: 2018
  • 157 / 18 / 0


Dokładnie. Ja po 5 latach wzielam raz bo tyle lat wytrzymalam to juz jestem zdrowa i generalnie mnie juz to nie dotyczy.
Następny po 3 mc, kolejny po miesiacu a teraz raz w tyg a zdaza sie cześciej.
I wiem juz ze mechanizmy się u mnie bardzo uaktywniły a ze pracuje, nie zawalam nic przez branie a przedewszystkim stac mnie na to bo przez lata absty zbudowałam troche w swoim zyciu to nie widze problemu.
I wlasnie na tym polega uzaleznienie od opio. Ze stopniowo przesuwamy swoje granice az zatrą się całkowicie.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 278 / 24 / 0


Schodząc ze stimów w opio myślałam, że będzie lżej.

Cóż, nie było, zwłaszcza finansowo %-D

Dobrze, że w miarę szybko się ogarnęłam, chociaż znowu wleciałam w stimy, przynajmniej jednak nie tak intensywnie jak wcześniej, poprzednio to była wręcz walka na śmierć i życie z wiecznym ciągiem.

Jedno jednak wiem, opio never ever again.
Rejestracja: 2017
Użytkownik zbanowany
  • 80 / 6 / 0


U mnie też nieźle, mogę pół roku niecpac, ale od czasu do czasu wracam. Najlepsze jest to, że nie wjebalem się w fenta iv i furanyl fent, majke IV, oksy, bupre, ulke, PST i wiele innych, a z racji tego, że kodeina jest ogolniedostepna, ostatnio z nią przesadzam tak jak nigdy z opio. Najbardziej uzależnia to co jest najbardziej pod ręką :)
Rejestracja: 2017
  • 1808 / 271 / 2


Na początku tak, ale jak się wjebiesz w mocniejsze opio załatwisz sobie dostęp. Motywacja jest duża, sposobów też jest trochę, po czasie robisz rzeczy, o które byś sam siebie nie podejrzewał jeszcze kilka miesięcy czy lat wstecz.

Oczywiście z tym dostępem mam na myśli typowo apteczne opio, ew. heroinę, bo ściąganie ulki czy fufa z chin to faktycznie słaba opcja i mało komu by się chciało w to bawić.

I taka adnotacja do wszystkich, którzy biorą/brali pare miesięcy, rok i twierdzą, że się nie wjebali. Niestety, ale to jest zbyt krótki okres czasu żeby to obiektywnie stwierdzić, nałóg opioidowy u osób, które starają się je początkowo kontrolować, rozwija się bardzo niepostrzeżenie. To jest bardzo płynny proces, pomalutku każda kolejna granica zostaje przekroczona, od pierwszej inicjacji wstrzymajcie się z hurra "mnie nałóg opio nie tyczy, umiem walnąc raz na miesiąc". Poczekajcie z tym 5 lat. Jeśli nie jesteście serio wyjątkiem, którym opio po prostu nie pasuje bo to nie ich typ fazy (ale to zdecydowana mniejszość wśród eksperymentatorów), wjebiecie się i tak, taka jest reguła.
Posty: 873 Strona 85 z 88
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości