Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 873 Strona 85 z 88

Większość informacji na temat odurzania oraz nowości sie czerpię:

82%
z hyperreal.info
1491
3%
z wikipedii
60
7%
od znajomi
121
8%
z innych żródeł
146

Liczba głosów: 1818

Rejestracja: 2018
  • 121 / 5 / 0


@clipper

Jeżeli kogoś ciągnęło w tą stronę to i tak znalazłby sposób aby się upierd@olić. Tutaj jest zawarta wiedza, jak z niektórych leków pozyskać opio. Lepiej to niż mieli by się napełniać paracetamolem i umierać wcześnie z powodu tego, że wątroba nie daje rady.
Z tego wszystkiego mogą wyjść. Pytanie tylko dlaczego zaczynali. I to jest właśnie powód dlaczego to robią: złe samopoczucie, pomysł, choroba psychiczna. Przynajmniej to im pomoże w życiu.
Dla mnie nie ma ratunku. Miałem taką operację, że opioidy dostaję bez problemu. Dodatkowo muszę je zażywać, aby nie czuć bólu. Natomiast z tego forum dowiedziałem się o połączeniach tabletek. Skoro już to świństwo biorę niech przynajmniej mam coś z tego życia.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 60 / 3 / 0


I tak dzisiaj cała ponad miesięczna absta poszła się jebać. Jak tylko wróciłem z pracy przywaliłem dwie ampułki morfiny. Dodatkowo wkurwiłem się na te igły 0,33 przez co teraz doprawiłem benzo.
Dobrze mi. Jebie wszystko. Jutro poprawka.

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

W mieszkaniu był zakład fryzjerski, narkotyki i ukryte w szafie przejście do pokoju

W mieszkaniu 33-latka funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli 4 słoiki z blisko pół kilograma marihuany.
Rejestracja: 2015
  • 1426 / 88 / 0


ja szukam aktualnie pracy zeby cpac dzien w dzien i miec wyjebane w problem "braku kasy" i martwienia sie ze zaraz sie skonczy
nie mam juz zadnych ambicji, perspektyw
chce poprostu cpac i miec wyjebane na ten syf wokolo bo to co sie odpierdala w tym moim pierdolonym zyciu to jest jakas porazka
przed braniem szczerze mowiac bylo gorzej, nie mialem kompletnie co ze soba zrobic i tylko mysli samobojcze wypelnialy moja glowe
Rejestracja: 2018
  • 182 / 34 / 0


Yup. Niektórzy mają wyjebane, bo ćpają, a niektórzy ćpają żeby mieć wyjebane.
To nie to, że mi nie zależy. Ja nie chcę, żeby mi zależało. Nie mogę znieść tego, gdy mi zależy.
Opio nie kradną mi życia - to ja uciekam przed życiem.

Czytam sprzed paru stron wpisy Klepsydry, i myślę sobie, że całe to mniej lub bardziej patologiczne ogarnianie ćpania na dzisiaj i jutro a może nawet też na pojutrze co prawda wkurwia, że tracimy na to czas i energię i kasę... ale w sumie co my byśmy robili, gdyby jakaś dobra wróżka zesłała nam ćpania do wypęku, za darmo i bez obawy przed prawnymi konsekwencjami? Ilu z nas zajęłoby się faktycznie czymś konstruktywnym, a ilu by marnowało czas i pieniądze na coś innego, też szkodliwego czy niebezpiecznego?
Rejestracja: 2009
  • 1748 / 213 / 0


21 października 2018Drevolt pisze:
ja szukam aktualnie pracy zeby cpac dzien w dzien i miec wyjebane w problem "braku kasy" i martwienia sie ze zaraz sie skonczy
nie mam juz zadnych ambicji, perspektyw
chce poprostu cpac i miec wyjebane na ten syf wokolo bo to co sie odpierdala w tym moim pierdolonym zyciu to jest jakas porazka
przed braniem szczerze mowiac bylo gorzej, nie mialem kompletnie co ze soba zrobic i tylko mysli samobojcze wypelnialy moja glowe
= marzenie 99% opiowraków
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 477 / 70 / 0


13 października 2018clipper pisze:
I tak dzisiaj cała ponad miesięczna absta poszła się jebać. Jak tylko wróciłem z pracy przywaliłem dwie ampułki morfiny. Dodatkowo wkurwiłem się na te igły 0,33 przez co teraz doprawiłem benzo.
Dobrze mi. Jebie wszystko. Jutro poprawka.
I widzisz? Byłeś już tak blisko, miałeś długą przerwę, zrozumiałeś swój problem, nawet wiedziałeś żeby nie siedzieć niepotrzebnie na tym forum.
Jeszcze powtórzysz takie akcje parę razy i dopiero naprawdę zrozumiesz jakim problemem jest rzucenie opio w pizdu. To złudzenie wytrzymałem 1/2/3/4/8 tygodnii, więc czemu miałbym się złamać? Po czasie rozumiemy, że opioidy nieważne czy brane w ciągu, czy rekreacyjnie są nam potrzebne na ten cały stres, problem w życiu i inne takie pierdoły z którymi zdrowi ludzie jakoś sobie radzą.
Rejestracja: 2018
  • 157 / 18 / 0


Dokładnie. Ja po 5 latach wzielam raz bo tyle lat wytrzymalam to juz jestem zdrowa i generalnie mnie juz to nie dotyczy.
Następny po 3 mc, kolejny po miesiacu a teraz raz w tyg a zdaza sie cześciej.
I wiem juz ze mechanizmy się u mnie bardzo uaktywniły a ze pracuje, nie zawalam nic przez branie a przedewszystkim stac mnie na to bo przez lata absty zbudowałam troche w swoim zyciu to nie widze problemu.
I wlasnie na tym polega uzaleznienie od opio. Ze stopniowo przesuwamy swoje granice az zatrą się całkowicie.
Rejestracja: 2018
  • 231 / 14 / 0


Schodząc ze stimów w opio myślałam, że będzie lżej.

Cóż, nie było, zwłaszcza finansowo %-D

Dobrze, że w miarę szybko się ogarnęłam, chociaż znowu wleciałam w stimy, przynajmniej jednak nie tak intensywnie jak wcześniej, poprzednio to była wręcz walka na śmierć i życie z wiecznym ciągiem.

Jedno jednak wiem, opio never ever again.
Rejestracja: 2017
  • 79 / 6 / 0


U mnie też nieźle, mogę pół roku niecpac, ale od czasu do czasu wracam. Najlepsze jest to, że nie wjebalem się w fenta iv i furanyl fent, majke IV, oksy, bupre, ulke, PST i wiele innych, a z racji tego, że kodeina jest ogolniedostepna, ostatnio z nią przesadzam tak jak nigdy z opio. Najbardziej uzależnia to co jest najbardziej pod ręką :)
Rejestracja: 2017
  • 1592 / 204 / 2


Na początku tak, ale jak się wjebiesz w mocniejsze opio załatwisz sobie dostęp. Motywacja jest duża, sposobów też jest trochę, po czasie robisz rzeczy, o które byś sam siebie nie podejrzewał jeszcze kilka miesięcy czy lat wstecz.

Oczywiście z tym dostępem mam na myśli typowo apteczne opio, ew. heroinę, bo ściąganie ulki czy fufa z chin to faktycznie słaba opcja i mało komu by się chciało w to bawić.

I taka adnotacja do wszystkich, którzy biorą/brali pare miesięcy, rok i twierdzą, że się nie wjebali. Niestety, ale to jest zbyt krótki okres czasu żeby to obiektywnie stwierdzić, nałóg opioidowy u osób, które starają się je początkowo kontrolować, rozwija się bardzo niepostrzeżenie. To jest bardzo płynny proces, pomalutku każda kolejna granica zostaje przekroczona, od pierwszej inicjacji wstrzymajcie się z hurra "mnie nałóg opio nie tyczy, umiem walnąc raz na miesiąc". Poczekajcie z tym 5 lat. Jeśli nie jesteście serio wyjątkiem, którym opio po prostu nie pasuje bo to nie ich typ fazy (ale to zdecydowana mniejszość wśród eksperymentatorów), wjebiecie się i tak, taka jest reguła.
Posty: 873 Strona 85 z 88
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości