Używasz igly?

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 908 Strona 90 z 91

Czy uzywasz/les swoich narkotykow dozylnie?

32%
Tak
114
68%
Nie
237

Liczba głosów: 351

 

Rejestracja: 2007
  • 1766 / 10 / 0


niech ktoś kompetentny to przeczyta, skomentuje poprawi czy cos. Jak będzie juz ok, to się zamknie i przyklei. Póki co, tekst się na razie nie klei, greenz, zrób coś z tym, nie wiadomo w sumie o co w tym wszystkim chodzi.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 835 / 3 / 0


sory, pisalem to nacpany, teraz tez jestem nacpany wiec nie wiem do konca o co ci chosi :P chcialbys to z lacinskimi nazwamy zyl? czy wystarczy, zebym sie nie inkryminowal i pozbyl sie tych czerstwych zartow? moge tez napisac o calym procederze bardziej szczegolowo, w tym tekscie skupilem sie na tym skad biora sie siniaki i zrosty, bo to mnie najbardziej wkurwia.. dorzuciloby sie atrakcyjny element graficzny, np tenx

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

ja mam identyczny uklad zyl, tylko ze mam zrosty na przeglubach obu na tej cefalicznej i srodkowej (??). pewnie dlatego ta "basilic" mam taka masywnaw koncu czyms krew musi w rekach plynac. ale ostatnio jak mialem przygode z igla, co silikonu na oczy nie widziala i walic we wszystkie zyly po kolei, bo nagle takie widoczne sie zrobily haahha [kurwa co za belkot to sie wytnie :-P ]

moge sie tym zajac, ale ja tam zaden ekspert anestezjolog zem nie jest, 2 miechy pukam z tym ze dosc czesto n
Ostatnio zmieniony 04 sierpnia 2009 przez greenz, łącznie zmieniany 1 raz.

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Katolicki portal straszy marihuaną i Sorosem

Przedruk światłego artykułu pt. Marihuana – popiera ją Soros i… niektórzy „prawicowcy”

 

Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
  • 57 / / 0


greenz: ja dzis jebalem metkata z 20ml z igla 0,45 dlugosci 12mm wlasnie.... Tak jak nigdy nie mialem problemu z kluciem tak teraz wbijalem sie 7 razy. 4 w lewa reke i 3 w prawa. za kazdym razem wtłoczylem po 1-1,5ml roztworu. Dopiero na koncu poszlo z 10 centow a tłoczek przy tej dwudziestce chodził tragicznie. Podawalem najszybciej jak sie dalo a i tak to 10ml lecialo przez 2 minuty chyba ;| Jednak moj standardowy zestaw, pompka 5ml i igla 0,4 19mm sprawdza się najlepiej. Siniaki kurwa na obu bicepsach i brak miejsca do pukania przez najblizszy czas.... A na stopach za chuj nie umiem rozroznic zyly od tetnicy. Kiedys przyjebalem w tą co idzie na srodku i krew do pompki poszla pod zajebistym cisnieniem, do tego bolalo nieznosnie i jak wyciagnalem igle to sie w chuj krwi rozlalo pod skora i wchlanialo przez kolejne 2 dni....

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 835 / 3 / 0


kurwa powiem wam cos strasznego... czasami przyjedzie mi do glowy, zeby wygrzebac jakies stare pompki ze smietnika i puknac chuj wie co :emo: :emo: :emo: :emo: :emo: oczywiscie na sama mysl o tym chce mi sie rzygac, no ale kurwa mac.... :nuts: :kotz:

basic, te 12 to tragedia, ale mysle ze mozna sie nauczyc z tego pukac. zazwyczaj dobra regula jest wpierdolic to sobie calkowiecie do bata i to wcale nie pod malym katem, nie pierdolic sie z tym. dosyc trudno przebic zyle na wylot albo z boku ja tam preferuje 0.5x25, pierwrszy strzal i pierwszy udany.
2 paczki na raz waliles?


nie widze juz nic na oczy... spaaaaaaaćććććććććććććććććććććć

 

Rejestracja: 2008
  • 223 / / 0


greenz w sumie nawet nieźle napisał, co można by dodać: Miejsce wkłucia należy zdezynfekować najlepiej spirytusem. Zawsze warto zakładać stazę, nawet jeśli wydaje ci się, że masz ładne duże żyły, które są dosyć na wierzchu to pamietaj, że ten stan nie będzie trwał wiecznie. Zakładając stazę uniemożliwia się krwi swobodny powrót (nie płynie do góry) przez co żyła pęcznieje - zwiększa swoją objętość, podczas wkłucia igły powstaje dziura która po puszczeniu stazy i wyciągnięci igły samoistnie się zamyka (to tak jak z nadmuchanym balonem, jeśli zrobi się w nim dziurę i spuści powietrze to później bez rozciągania gumy ciężko nawet znaleźć miejsce przebicia), miejsce uszkodzenia jest znacznie mniejsze niż gdyby się stazy nie użyło. Co jest tutaj ważne - zawsze puść/poluzuj stazę przed wpuszczeniem do żyły substancji, jeśli o tym zapomnisz zrobi się siniak. Małe igły są wygodne, ale maja mała średnicę przez co przepływ jest dosyć powolny przy dużym ciśnieniu, jeśli trzeba podać większą objętość substancji warto zastanowić się nad użyciem grubszej igły, umożliwia to szybsze podanie, mniejszy opór tłoczka i zmniejsza ryzyko poruszenia iglą siedzącą w żyle. Miejsca wkłucia należy wybierać od dołu, czyli dłoń, przedramię, dół łokciowy, ramię - przy zachowaniu takiej kolejności jeśli na żyle zrobi się zrost powyżej niego jest ona nadal nadająca się do użytku. Dobra żyła jest na wewnętrznej stronie nadgarstka, jest dosyć duża w stosunku do innych żył w tej okolicy. Warto zwrócić uwagę gdzie na żyle jest zastawka i nie wbijać igły w to miejsce, robi się to tak że po żyle przesuwa się palcem do dołu (w kierunku odwrotnym do przepływu krwi) do momentu, aż na pewnym odcinku żyła stanie się niewidoczna - tu jest zastawka. Poza tym igłę zawsze wbija się w kierunku przepływu krwi, podczas wbijania igły na początku powinno się wkłuwać pod kątem ok 60 - 70 stopni w momencie kiedy już się jest w żyle zmienić kąt na 45 30 stopni i wprowadzić igłę jeszcze kilka milimetrów tak aby się nie wysunęła, Podczas wkłucia igle zawsze trzeba ustawić dłuższym końcem do skóry. otworem go góry (ale to chyba logiczne). Przed wtłoczeniem roztworu odciągnąć tłoczek, krew powinna swobodnie napływać do strzykawki - zaciągnięcie krwi daje 100 % pewność że jest się w żyle, metoda ksiąca z pęcherzykiem powietrza też jest dobra ale nie daje całkowitej pewności, ale ogranicza niebezpieczeństwo przypadkowego wyciągnięcia igły z żyły. Po zastrzyku miejsce wkłucia należy przez chwile przycisnąć czystym wacikiem. Oczywiście nigdy nie używać 2 razy tego samego sprzętu, jesli wkłucie nie wyjdzie za pierwszym razem, poluzować staze, wyjąc igłe odczekać chwilę i spróbować ponownie, najlepiej inna żyłę albo chociaż powyżej poprzedniego miejsca wkłucia. To tyle ode mnie czystej teorii, mam nadzieje że zrozumiale napisane, bo trochę jestem zamotana :) a poza tym prawie wszystko jest tutaj http://www.monar.kki.pl/programy/pdf/rtb.pdf Udanych iniekcji i jak najmniej infekcji życzę :)

 

Rejestracja: 2008
  • 585 / 5 / 0


O kurwa ile wskazowek. To wychodzi na to ze przez ostatnie kilka lat wszystko robilem zle. Ale ze mnie idiota. Ale za to potrafie zamieszac speedballa i zrobic zastrzyk w czasie kierowania fura na autostradzie przy 100kph. Wiem ze to nie madre i moglbym sobie i komus krzywde zrobic.

 

Rejestracja: 2008
  • 223 / / 0


To jest po prostu opis jak powinno się prawidłowo wykonywać wkłucia, wiadomo że żaden ćpun tak nie robi, sama też nie zawsze stosuje się do wszystkich zasad, chyba że robię komuś albo w ramach pracy ;) więc proszę się nie czepiać że dużo itp.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 835 / 3 / 0


Miejsca wkłucia należy wybierać od dołu, czyli dłoń, przedramię, dół łokciowy, ramię - przy zachowaniu takiej kolejności jeśli na żyle zrobi się zrost powyżej niego jest ona nadal nadająca się do użytku.
pod warunkiem, ze jest w ogole widoczna ;) jak jest taka widocznie mniej napompowana niz inne po zalozeniu stazy to nie radze pukac wiecej niz 1cc.

z ta staza to faktycznie ma sens ;) poza tym bez stazy czasem zyla lubi spierdolic na bok pod naciskiem. radze wszystkim uzywac porzadnej gumowej stazy. paski i smycze to szit, nie uzywajcie tego :-P nie raz puscisz co masz w zebach a to skurwysynstwo jeszcze troche trzyma i przynajmniej troszeczke ci pierdolnie pod skore. jak zwalniasz staze gumowa to ona spada na ziemie. no i nie trzeba jej trzymac, nie robi obtarc, nie wykreca batow...

z tymi zastawkami to trzeba pamietac, zeby szukac znikajacego odcinka zyly po tej stronie w ktora przesuwamy palec :-P w kazdym razie u mnie to nie dziala chyba ;] na pewno nie wolno pukac w okolice miejsca gdzie zyly sie schodza.

nie wiem jak wy ale ja nie musze nic odciagac ani instalowac sobie babelka z podcisnieniem w pompce :rolleyes: przeciez krew w zyle zacisnietej staza jest pod cisnieniem, szuka miejsca gdzie by spierdolic. i sama wskakuje sobie do igly, wystatczy zostawic powietrze w kontrolce..

podczas pisania tego przygotowywalem sobie full pro iniekcje z amfetaminy, kupilem se nawet te gaziki nasaczone IPA . wciskam wyslij i pukam %-D


edit: poszlo bezproblemowo, praktycznie juz teraz nie ma sladu ;] za czysta jest ta feta, prawie nie ma wjazdu %-D

edit: ok, dzisiaj w nocy to wszystko opisze najdokladniej jak umiem, zedytuje tamtego posta bo i tak nikt tam nie pisze i sie podklei
Ostatnio zmieniony 05 sierpnia 2009 przez greenz, łącznie zmieniany 2 razy.

 

Rejestracja: 2009
  • 466 / 3 / 0


Wczoraj rozdziewiczylem kable, uchhh zgrozo, wkluc sie nie moglem az sobie dalem spokoj. Dzis chcialem zapodac troche bupry iv za 3 razem trafilem w zyle bo krew zaleciala do pompy, no to pompuje(1cc)idze lekko nagle zaczelo szczypac wyjalem igle i wyplynelo troche plynu z krwia. Musialem wyskoczyc z zyly bo sie bubel zrobil, ale za jakis czas znikl teraz troszke boli. Dacie mi dobre rady jak sie kluc ?? %-D zawsze sie kluje na nogach bo niechce sie pozegnac z krotkim rekawem gdy 30stopni na dworze.

ps.uzywam igly 0,45 i pompy 2cc z plastikowym tłokiem.

 

Rejestracja: 2009
  • 21 / / 0


najpierw znjadź sobie żyłę. Wybierz tą najbardziej widoczną i wyczuwalną. Zawiąż staże, np. pasek. Najlepiej kilka razy popompuj, aby krew napłyneła do żyly. Teraz wbij iglę pod kontem 45st, igła ma byc wbijana "dziurką" do góry, nie do spodu!
Jeśli na trafisz na lekki oprór to dobry znak, to żyła. Da się to rówineiż poczuc że jesteś z żyle, bynajmniej ja czuje:) oczywiście należy sprawdzic czy napewno w tej żyle jestes, więc pociągnij tłoczek, gdy wpadnie krew to puść staże i można ładowac. Nie za szybko, nie za wolno.

Po pierwsze jak szczypie, to nie ładuj bo nie jestes w żyle.
Jeśli nie chcesz miec siniaków to postaraj sie dobrze trafiac i gdy skonczysz wbijac zanim wyciagnisz przyłóż wacik i dopiero wyciagnij igłe.

Ja sie kształciłam sama, dwa lata juz praktykuje, nikt mnie nie uczył wiec wytłumaczylam najlepiej jak potrafie a nie książkowo.
Najlepiej przyjedź do mnie to ci zrobie profesjonalnie:D
Posty: 908 Strona 90 z 91
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość