Życie na trzezwo?

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2024 Strona 170 z 203
Rejestracja: 2017
  • 3 / / 0

Żaden alkoholik po terapii nie powie Ci, że nie jest alkoholikiem. Tak samo jest z narkomanem. To, że ktoś nie bierze przez x lat nie resetuje mu przebiegu. Nie da się wyleczyć uzależnienia w sensie stricte. Dzięki dobrej terapii możesz przekonać się jednak, że abstynencja nie jest wrogiem a przyjacielem Twojego życia. Po latach ćpania, kiedy jesteś czysty próbuj doszukiwać się przyjemności w tym, co uważasz teraz za trudność.
-Problemy ze śmiałością w kontakcie z ludźmi- świetnie! - Interesujesz się innymi i bierzesz pod uwagę to jakim chciałbyś żeby Cię postrzegali. Pracuj nad tym i twórz najlepszą wersje siebie.
-niechęć do wychodzenia z domu - bardzo dobrze! Być może dostrzegasz, że sposób w jaki spędzałeś czas wcześniej nie był dla Ciebie najlepszy. Pracuj nad tym. Zrób sobie listę aktywności na jakie tak naprawdę masz ochotę i wdrażaj ją stopniowo w życie.
Stosuj pozytywne przeformułowania i dużo behawioryzmu. Przemyśl sprawę psychoterapii. Nie musi to być ośrodek uzależnień. CBT jest refundowane, a Ty zdaje się potrafisz sprecyzować sfery, w których chciałbyś sobie radzić lepiej. Powodzenia w trzeźwości.
Rejestracja: 2018
  • 925 / 255 / 0

07 października 2019RomanDe pisze:
alkoholicy nie klamia z zywe oczy? chyba malo ich znasz :) tak smao potrafia odpierdzielac jak kazdy inny uzalezniony.
dokładnie, poza tym alkohol to także narkotyk i to dość mocny, i silnie uzależniający

Nie takie halucynogeny straszne, jak je malują

Związki halucynogenne kojarzone są przede wszystkim z ich rekreacyjnym przyjmowaniem. Jednakże informacje zarówno na temat mechanizmu działania, jak i właściwości farmakologicznych halucynogenów są znacznie mniej rozpowszechnione. Większość dotychczasowych badań skupiała się na spektakularnym działaniu związków halucynogennych, pomijając ich interesujące właściwości uzyskiwane poprzez zastosowanie niższych dawek, tzw. mikrodawkowanie. Obecnie obserwuje się nawrót zainteresowań związkami halucynogennymi w zastosowaniach medycznych, o czym świadczy wiele publikacji naukowych.

Zobacz gdzie przemytnicy chowają narkotyki. Z psim nosem ciężko wygrać

Nie zapalił jointa w Polsce 23-letni Ukrainiec, który w podroż zabrał marihuanę i ukrył ją w dezodorancie. Ale świetnym węchem wykazała się Idea, pies szkolony przez Straż Graniczną do wykrywania narkotyków, która bez pudła znalazła marihuanę w bagażu młodego mężczyzny.
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 410 / 56 / 0

Życie na trzeźwo, ale po co? Może powinniśmy sobie najpierw zadać to pytanie, a później zastanawiać się co zrobić dalej
Rejestracja: 2017
  • 1970 / 302 / 0

Trzezwo ? OK
Ale, żeby była z takiego życia satysfakcja, spełnienie etc.
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0

Wkurwilam sie.
Po 5 latach wpierdalania thiocodinu (i innych gowien) rozjebalam sobie zoladek w stopniu umiarkowanym. Od poczatku roku chodze czysta, zero tego kurestwa, i potrafie miec krwawienie z zoladka po 1 (slownie: jednym) ketanolu, po innych przeciwbolach na szczescie nie. Obawiam sie, że wbrew temu co sobie myslalam zoladek sam sie nie zregeneruje i bede wydawac fortune na leczenie. A akurat napierdala mnie zatruta dzisiejszego pieknego poranka osemka, potrzebuje lekow a tu pizda bo przeciez wiecej nie zjem żeby nie wyladowac na sorze. Czasami zastanawiam sie, czy to cale rzucenie cpania po 6 latach ma jakis sens dla mnie i dla mojego zdrowia, z cpania wpadlam w kolejny nalog a mianowicie energetyki i slodycze i teraz wykanczam sie cukrem. Potrafie wypalic 5 papierosow pod rzad. Gdzies kiedys czytałam felieton, że cpun po odstawieniu narkotyku wpada wlasnie w takie nalogi jak nawet zielona herbata albo inne pierdoly i chleje ja litrami i to sie ciagnie latami i zajawka sie zmienia. Jestem ciekawa ile to potrwa u mnie.
Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że moja narkomania byla scisle powiazana z obecnoscia ludzi w moim otoczeniu. Od lutego jestem pierwszy raz w życiu sama, i jest mi naprawde dobrze. Cudownie wręcz. Pomijajac oczywiście regularne bole glowy, brzucha, brak apetytu i regularna depresje.
Jakos trzeba zyc, kiedys sie czekalo na to zazycie jak na swieta a teraz sie w sumie nie wiadomo na co czeka.
Rejestracja: 2014
  • 1988 / 234 / 1

Oj nie wygląda to dobrze. Życzę Ci przede wszystkim naprawy zdrowia w sensie żołądka. Ściany żołądka się regenerują ale wymiana trwa min 3 miesiace- tak ktoś kiedyś tutaj pisał. W drugiej kolejności zastanów się czy nie lepiej byłoby zamiast Energetyków i słodyczy zainwestować w jakiś nowy sport na przykład Kup sobie okulary do pływania i zacznij chodzić na basen. Idzie zima więc to jest fajna opcja. zacznij biegać na ciśnieniu- jak się człowiek zmęczy to naprawdę odczuwa ulge jak spocony zrobi 5 km!
Po trzecie nowi znajomi nowe środowisko Wiem że to ciężko budować zażyłość z kimś od początku od zera podczas gdy stare towarzystwo znałaś od 10 lat Wejdź w zdrową ekipę to znaczy taką która Z używek pije piwa podczas domówek i wieczorów przy grach planszowych to też bardzo fajne. nie wiem jak twoja psychika w tym momencie. Czy masz jakieś ciśnienia na wrzucenie kody? bo im więcej przebywasz sama tym gorzej więc z doświadczenia polecam przebywanie wśród życzliwych i normalnych ludzi.
Te wszystkie Tigery też są w chuj szkodliwe obciążają ci serce a cukierki psują zęby ;-)
Powodzenia.
Ps: Aha jeśli chodzi o przeciwbólowe na ząb to oczywiście Antidol odpada. [emoji14] Może krople w Tramalu tzn Tramal w kroplach? Choć to nie przystoi polecać ex kodeinistce opio na ból... Nie wiem-- zdecyduj sama. W zgodzie z sumieniem!
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 26 / 5 / 0

Xvrdvs przede wszystkim leć na badania i prześwietlenie brzucha. Jak boli to nawet na SOR bo może być zagrożenie życia.
Rejestracja: 2014
  • 1988 / 234 / 1

Przeswietlenie nie obrazuje wrzodow żołądka, tej...
Gastroskopia obowiązkowo.
Krwawienie z układu pokarmowego może być mało groźne ale równie dobrze bardzo groźne!

(pewnie nie popijala cola powiecie?)
Rejestracja: 2018
  • 925 / 255 / 0

14 października 2019Buuszek pisze:
Życie na trzeźwo, ale po co? Może powinniśmy sobie najpierw zadać to pytanie, a później zastanawiać się co zrobić dalej
rozumiem, bo może potrzebujemy odskoczni od tej fałszyweJ(parszywej! realności? %-D ) realności, myślę, że każdy z nas miewa takie rozterki
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 410 / 56 / 0

Szczerze się przyznam, że dopiero wczoraj uświadomiłem sobie ze jestem wyjebany w fete i piguly, może kiedyś uda się od tego odbić, ale narazie nie mam po co ani dla kogo :)
Posty: 2024 Strona 170 z 203
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 1350 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości