Wasze zaburzenia

Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 116 Strona 9 z 12
Rejestracja: 2018
  • 4 / 1 / 0


22 sierpnia 2018Obrazoburca pisze:
Swoją drogą, mocno mnie zaciekawiło - tyjesz po metylofenidacie? ;)
Troszku tak, ale mimo wszystko ważę 45kg :)

Scalono. | STR88

A i przepraszam, że w kolejnym okienku (nwm jak to się nazywa ?), lecz myślę, że przyczyną tycia po metylo jest brak apetytu przez cały dzień (zwłaszcza rano) aż do późnych godzin nocnych. Wtedy przestajesz to czuć i jesteś głodny adekwatnie do faktu, że przez cały dzień zjadłeś jedną marchewkę i to tylko po to by przyjąć leki (nie można na czczo)
Rejestracja: 2005
  • 3133 / 250 / 0


Mózg ludzi z adhd jest tak dziwnie skonstruowany że dopamina ich uspakaja a jej brak pobudza. Stąd paradoksalne reakcje jak chudnięcie po neuroleptykach i tycie po MPH.

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Zatrzymano karawan. W trumnie znaleziono 300 kg marihuany

Na jednym z punktów kontrolnych między a Cucutą kolumbijscy policjanci zatrzymali karawan przewożący trumny. W jednej z nich znajdowało się 300 kg marihuany.
Rejestracja: 2018
  • 2031 / 374 / 154


Przewlekła depresja z okresami remisji, łagodna schizofrenia, ADD, nerwica lękowa, uzależnienie od opioidów. Poza tym zespół Aspergera. Z psychicznych ,,rewelacji” to by było tyle.

Leczę się obecnie sertraliną, metylofenidatem, risperidonem i doraźnie lorazepamem / alprazolamem. Obecną kombinację leków znoszę nieźle, ale mam kosmiczną hiperprolaktynemię, spadki ciśnienia i zdarzają mi się objawy pozapiramidowe etc.

Wcześniej brałam multum leków, doświadczenia z każdym z nich pisałam w tematycznych wątkach. Postępy jak najbardziej są, bo w końcu coś ruszyło i nie mam myśli samobójczych dzień w dzień, a najrzadziej jak się da. Ogólnie przed leczeniem / przy źle ustawionym byłam totalną wariatką, niezdolną w ogóle do normalnego życia. W porównaniu z tym jest teraz ogromny progres, nie wiję się w regularnych interwałach po podłodze w ataku lęku / psychozy, studiuję, pracuję i staram się pracować nad sobą, jest nadzieja, że będzie lepiej.
Rejestracja: 2018
  • 7 / / 0


Od 12 lat przewlekła depresja, epizody "kliniczne" w których ciężko nawet ruszyć ręką i zmusić się do pójścia do WC. Stany lękowe, arytmia i uczucie "zawału" co jakiś czas. Fobia społeczna, nie potrafię wyjść z domu bez odpowiedniego przygotowania, wydaje mi się że wszyscy się na mnie gapią/śmieją. Zaburzenia odżywiania, samoocena w okolicach rowu Mariańskiego.

Leczyłem się wenlafaksyną, teraz SSRI od dłuższego czasu. Coraz bardziej uświadamiam sobie że leki tylko tłumią problem i chyba bez psychoterapeuty się nie uda ruszyć mocniej do przodu.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 271 / 16 / 0


Od dziecka mocne objawy OCD mieszane z lękami, deprechą lub zmianami nastroju. Szukałem ostatnie 3 lata co mi jest, wcześniej uważałem ze taki jestem i strasznie się ograniczałem. W końcu trafiłem na psychoterapeutę mówiącego ,ze to objawy anankastyczne czyli osobowsc obsesyjno kompulsywna i z tym się zgadzam w 110%. Zwykle OCD, ani żadne nerwice mi nie pasowały bo spełniałem część objawow dodatkowo w zależności od okresu się one zmieniały były jakieś takie nietypowe. I bang. W końcu wiem co mi jest. I jest to kurewsko gorsze od zwykłego OCD bo jak coś mi nie pasuje/wymyka się spod kontroli to odrazu nastrój spada w dół jak akcja bitcoina, włączają się lęki, zmieniam osobowsc tak ze inni ludzie mnie nie poznają i ogólnie jestem napiety jak jebana plandeka na żuku. Nie polecam.
Nawet dragi mi nie pomagają prócz psychodelików które zmieniają percepcję.
Benzo zawiodło, koda zawiodła, mj zmniejsza objawy ale daleko do ideału, co ja bym dał by był narkotyk który mi chociaż przez polowe pomoże. GBL póki co najlepszy ale to nie to nadal.
Potrafiłbym się uzależnić do końca życia, byleby żyć jak normalny człowiek a nie sztywny wrak. Amen


Ps. Potrafię siedzieć cały dzień i nic nie robić. Rozmyślać nad jedna rzeczą, nawet jak ktoś do mnie coś mówi to mam tak wyjebane ze nie mogę się ruszyć bo odrazu czuje jakis wstręt do siebie jak się oderwę. Co ja bym dał za jakaś substancje która mi pomoże

Próbowałem sertraline, pregabaline, amisulpiryd, benzo,zolpidem i chuj, ostatnio tylko siedzę na forum i szukam, już mi się rzygac chce chodzeniem do magika który niewie co mi jest i daje jakieś gowno tfu
Rejestracja: 2011
  • 155 / 22 / 0


ADHD, nerwica natręctw, depresja. Najgorsze ADHD bo ciężko się na czymkolwiek skupić, MPH znowu odbiera część mnie, chujowo się wtedy ćwiczy, śpi. Z resztą zaburzeń da się żyć. Nad depresją już od dawna zapanowałem, natręctwa da się wytrzymać o ile ma się dobre zajęcie. MPH trudno kontrolować, ciężko zmusić się do jedzenia, sen wydaje się również stratą czasu. I nie wyobrażam sobie efektywnego treningu na siłce + jakiegoś biegania/roweru jednocześnie będąc ciągle na MPH.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 278 / 24 / 0


Ostatnia diagnoza to psychoza maniakalno-depresyjna, ciekawie jest w mojej głowie, nie powiem %-D
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 1010 / 196 / 2


OCD, zaburzenia depresyjno-lękowe, fobia społeczna, uzależnienia mieszane, PTSD (takie diagnozy na przestrzeni 10 lat)
Rejestracja: 2017
  • 1620 / 195 / 0


F19.3
Rejestracja: 2014
  • 217 / 25 / 0


OCD (nerwica natręctw), cholerny perfekcjonizm, lekka fobia społeczna
%-D
Nigdy nie byłem u psychiatry/psychologa, nikt mnie nie diagnozował, jestem psajko-samouk, tester nootropów i substancji psychoaktywnych wszelakich :-D
Posty: 116 Strona 9 z 12
Wróć do „Zaburzenia somatyczne, psychiczne i psychosomatyczne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bolebor i 3 gości