Waporyzator - waporyzacja marihuany.

Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 612 Strona 56 z 62
Rejestracja: 2018
  • 20 / / 0


Eee nie nie 10 razy na dzień coś Ty skąd na to czas wziąć, raz wieczorkiem tylko :)
siedzą sobie i pykam i pykam a bateria znika i po około godzinie już jest zero :/ nie wiem może za duże mam wymagania :D
Na jakiej temp wapujesz ? Ja wapowałem na 190 st ale przerzuciłem się na 210-205 bo jest duuża chmura :)
Rejestracja: 2007
  • 1221 / 143 / 0


Bateria wytrzymuje GODZINĘ waporyzacji? Przecież to świetny wynik! Nie wydaje mi się, żeby PAX był w stanie tyle pociągnąć...

Jak ochronić amerykański pejotl?

Mały, bulwiasty kaktus ma kluczowe znaczenie dla ceremonii religijnych Kościoła Tubylczoamerykańskiego, jednak kłusownictwo i niezrównoważone praktyki zbiorów powodują, że na terenie Stanów Zjednoczonych istnieje ryzyko jego wyginięcia.

Francuski komitet naukowy rekomenduje rozszerzenie zastosowania medycznej marihuany

Komitet zarekomendował rozszerzenie leczenia marihuaną pięć lat po tym, jak rząd zalegalizował stosowanie preparatów zawierających kannabinoidy do celów medycznych.
Rejestracja: 2015
  • 37 / 6 / 0


Zastanawiam się nad tym Fenixem Mini, naprawdę jedno zjechanie komory do końca pozwala się uspawać czy to taki chwyt marketingowy? :P
Palę regularnie lufki ale bardziej często po małych ilościach niż dużo za jednym strzałem. Jeśli w weekendowy dzień pełen gram lub półtora pozwala mi być upalonym od rana do wieczora to ten sam efekt będę mógł uzyskać inhalując wagowe 0.5g za pomocą tego ustrojstwa?
Bo tak to reklamują, jako oszczędność o połowę.
Paliłem kilka razy z vap capa to smak marihuany po prostu nieziemski efekt też niczego sobie ale jak jest z tymi elektrykami?
Rejestracja: 2015
  • 1200 / 131 / 0


Zamierzam sobie sprawić waporyzator, mam dość już tego przypałowego smrodu i kaleczonych płuc.
Cena niby ma znaczenie, aczkolwiek moge dopłacić trochę kasy, jeśli tylko będzie taka konieczność, w innym wypadku nie.
Mam wybór pomiędzy:
- Fenix Mini,
- Pax 3

Nie mam za dużych wymagań, chce sobie spokojnie zjarać w domu czy na kocyku i być usatysfakcjonowanym, aczkolwiek niewchodzi w gre takie coś jak słaba bateria która padnie za szybko, albo inne okoliczności które zmuszą mnie do palenia lufką skruszonego w pył sortu, stąd mniejsze zaufanie do fenixa mam, więc czy jest sens dopłacać na Paxa? %-D
Ponoć w obydwu bateria padnie lada moment, więc czy jest sens dopłacać za inne korzyści, czy Fenix mini będzie w sam raz? :retarded:
Druga wątpliwość to 0,1g pojemności fenixa i jego wytrzymałość użytkowania :nuts:
Rejestracja: 2017
  • 220 / 32 / 0


Syn przyniosl ostatnio do domu i zjaralem a wlasciwie wygrzalem z tego z 2 dzidy. Kurwa nie da sie zlapac kaszlaka i wydawalo mi sie ze chuja sie zajebalem i dopiero po pol h sie jorglem ze jestem dobrze zapruty. smiszne ale nie dla mnie
Rejestracja: 2007
  • 1221 / 143 / 0


Baterii PAXa nie mam nic do zarzucenia. 4 sesje na jednym ładowaniu, za każdym razem korzystają dwie osoby. Brak oznak zużycia baterii
Rejestracja: 2018
  • 90 / 22 / 0


Z waporyzatorami jest trochę złożona sprawa. Ciężko polecić konkretny model, bo oczekiwania użytkowników bywają różne. Sprawa wygląda podobnie jak z samochodami. Każdym dojedziesz z punktu A do punktu B, ale już to jak wygodnie pojedziesz, jak szybko, ile osób będziesz mógł zabrać ze sobą i ile paliwa zużyjesz , zależy od konkretnego modelu. Podobnie jak w przypadku samochodów, nie każdy model będzie odpowiedni dla każdego. Nie musisz kupować autobusu, jeśli najczęściej będą jeździły jedna lub dwie osoby. Jeśli potrzebujesz samochodu którym będziesz jeździł do kościoła raz w tygodniu, kupisz co innego niż ktoś kto codziennie robi 100km dojeżdżając do roboty. Analogii jest całe mnóstwo ;) Są też i tacy którzy potrzebują kilka samochodów, bo jeżdżą do roboty, ale też chcą czym innym podjechać w sobotę pod dyskotekę ;) Nie na darmo od dawna na forach o vapo istnieje termin VAS - Vaporizer Acquisition Syndrome, który oznacza nawracającą przypadłość w postaci silnej chęci zakupienia kolejnego waporyzatora, dla chęci spróbowania innej fazy, innego smaku, lub po prostu żeby mieć :) Sam posiadam trzy różne modele i raczej to nie jest koniec kolekcji ;)

Sam proces i efekty waporyzacji zioła, są czasem trochę, a czasem bardzo różne od palenia. Podstawowa sprawa jest taka, co nas kręci w używaniu konopi. Jeśli ktoś jara wiadra i lubi pierdolnięcie w płuco, head rush spowodowany chwilowym odcięciem dopływu tleny do mózgu (nie mylić z efektami działania marihuany!) i tego typu historie, a do tego nie musi liczyć funduszy przeznaczonych na palenie, to może być ciężko przekonać taką osobę że wapo jest lepsze. Natomiast jeśli ktoś jest ciekawy jak działają konopie bez ww efektów ubocznych i chciałby wydawać mniej kasy na zioło, nie rezygnując z niego, to warto spróbować. Trzeba sobie po prostu dać trochę czasu na przestawienie organizmu na trochę inne wrażenia. Wcale nie gorsze, a z czasem okazuje się że dla wielu są dużo lepsze.
Kwestia oszczędności materiału jest osobnym tematem. Coraz popularniejszy na świecie staje się temat mikrodozowania różnych dragów, w tym zioła. Są na ten temat badania i instrukcje jak do tego dojść. Próbowałem już o tym pisać na tym forum, ale spotkałem się z dziwnymi reakcjami i nie chce mi się kolejny raz zaczynać przekonywać ludzi że białe jest czarne i odwrotnie. W skrócie powiem tylko jeszcze raz - palę od ponad 20lat i na dzień dzisiejszy dzięki wapo ilością 0.1g potrafię chodzić zbombiony cały dzień, a kolejnego dnia pierwsze nabicie z ilości ok. 0.02 robi mnie na dobre 2 godziny. I tak już od wielu miesięcy. Myślcie co chcecie, ale takie są fakty. Przy odrobinie chęci da się zejść do bardzo małych ilości konsumowanego za pomocą waporyzatora zioła. Może bym i pomyślał że jestem jakiś kurwa wyjątkowy, gdyby nie fakt że na zagranicznych forach jest więcej takich jak ja. Jeśli będą mądre pytania na ten temat, to postaram się odpowiedzieć :)

Trochę się rozpisałem już, więc o fenixie mini tak w dwóch słowach ;) Proponuję zakupić najpierw Vapcapa, albo Vapcapa + Fenixa w komplecie :) Vapcap jakkolwiek by nie wyglądał i cokolwiek byście o nim nie powiedzieli, jest w tej chwili najtańszym i jednym z najlepszych vapo na rynku. W skrócie - towar premium, o niepozornym wyglądzie i w budżetowej cenie. Na ten temat też już tu trochę pisałem, więc nie chcę się za bardzo powtarzać. Dodam tylko tym razem, że Vapcap potrafi zaspokoić niektóre brakujące elementy palenia. Używa się zapalniczki, trzyma się trochę jak jointa i dobrze używany naprawdę potrafi "jebnąć w płuco". Po prostu po kilku miesiącach używania Fenixa, stwierdzam że on sam by mnie chyba do końca nie satysfakcjonował. Vapcap jednak wciąż pozostaje królem i to on jest najczęściej używany, a Fenix służy raczej jako silny backup w sytuacjach, gdzie wymagana jest super dyskrecja (w średniej wielkości dłoni jest niewidzialny i praktycznie bezzapachowy), lub potrzebuję słabszej fazki(łatwiej kontrolować szybkość ekstrakcji komory). Bateria nie jest dużym problemem, jeśli nie vapuje się non stop przez cały dzień. Na wyjście na miasto i pyknięcie parę razy w ciągu dnia jest idealny. Producent deklaruje ok. 40min działania, ale ma to swoje zależności. Jeśli będzie się używało cały czas, tak że sprzęt nie zdąży wystygnąć, to może i wytrzyma 40min, bo oczywiste jest że bateria najbardziej się zużywa podczas nagrzewania. U mnie jednak w sumie bateria trzyma max 30min, a to dlatego że robię kilka krótszych sesji. Ostatnio na przykład zrobiłem 8 sesji, jedna pełna 4min i reszta po 2-3min i za każdym razem komora musiała się do nowa nagrzewać. W ostateczności da się go naładować power bankiem, bo ma taką samą wtyczkę jak większość telefonów, niestety nie można używać w trakcie ładowania.
Wielkość komory jest idealna, mimo że ja i tak sobie ją redukuję specjalnym sitkiem, co daje nabicie ok. 0.04g i z tego wychodzi 10-15 fajnych chmurek. Ale ja to ja ;) Ogólna jakość wykonania na wysokim poziomie i jeśli nie będzie się nim rzucało o podłogę i nie będzie się zostawiało podłączonego do prądu na całe noce, to spokojnie powinien trochę wytrzymać.

Podsumowując, nie kupujcie wapo na aliexpress, ale też nie trzeba wydawać ponad tysiąc złota na dobry sprzęt. Jeśli chodzi o polski rynek to na dzień dzisiejszy w cenie PAXa, dużo mocniej polecam kupić Vapcap+Fenix Mini+ worek zioła :)
Rejestracja: 2015
  • 1200 / 131 / 0


Nie do końca rozumiem różnicy w vapcapie, a innym elektrycznym. Wiem jak to działa, ale nie rozumiem efektów. Chodzi ci głównie o rytuał tak? Czemu użyłeś określenia "potrafi jebnąć w płuco" tak jak by miał jednorazowo uwolnić chmurę THC rzędu pyłu zawalonych budynków wtc :listen:
Jedyne czego mi będzie brakować w vapo to tego wjazdu, ale myślę, że to kwestia przyzwyczajenia. Sam rytuał palenia jest dla mnie męczący. Tak wiem, że to śmiesznie brzmi, ale mam już wryte w głowie, że te głupie pare minut palenia trzeba odpracować na przypale lub nie, a fazą cieszyć się dopiero po skończeniu zawartości spalania i odetchnięciu :) Doprowadziło to do tego, że jak siedze w domu, nie ugrzeje się nigdy fest jeśli nie zrobie wiadra bo co chwile odstawiam rure żeby się zająć czymś innym, wygodniej by bylo się przy tym nie wysilać, a mieć maksimum efektów :retarded:
Rejestracja: 2018
  • 90 / 22 / 0


Podstawowa różnica jest taka że Vapcap to waporyzator typu on-demand, czyli szybkie przyjęcie 2-3 mocnych chmurek, a większość elektryków to vapo sesyjne, czy wolniejsza ekstrakcja i ilość która w vapacapie pódzie w 2-3 chmurkach, w takim choćby fenixie mini da się rozciągnąć na kilkanaście buszków. Rytuał swoją drogą, ja to bardzo lubię, ale vapcap po prostu robi robotę w 2 minuty, a elektryk potrzebuje czasem 15 mniut żeby znaleźć się w tym samym miejscu, więc i faza będzie trochę inna bo rozciąga się w czasie ilość przyjętych kannabinoidów. Jebnięcie w płuco, oznacza jebnięcie w płuco, co tu tłumaczyć. Chmura po prostu jest gruba i ciężka i przydusza. Kolega wyżej nazwał to "kaszlak" i z grubsza o to chodzi. Wiele osób nie potrafi się upalić wapo, bo brakuje właśnie takich małych elementów. Nie czuć na płucach, nie widać wielkich chmur dymu itd. Wjazd też jest, tylko trochę inny :)
Rejestracja: 2017
  • 220 / 32 / 0


z tego co palilem to x max v2pro/
szału nie ma
Posty: 612 Strona 56 z 62
Wróć do „Sposoby konsumpcji”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości