Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
  • 1 / / 0
Witam wszystkich forumowiczów, jak w tytule, od niedawna miewam dziwne uczucie po paleniu zioła (paliłem tak z rok, mniej lub bardziej intesywnie, jakieś wiaderko zawsze się znajdowało w dziennej rutynie), od pewnego momentu nie wiem czemu buch zaczął na mnie dziwnie działać, ostatnio po spaleniu baki wyjebało mi bad tripa (albo przerost idk), zacząłem się dziwnie czuć, jakby odklejało mnie od świata,natłok myśli, raz jestem w dołku potem nagle brało mnie na śmiechawę, po tym zapaleniu zacząłem się trochę martwić o co chodzi,po tym zdarzeniu (następnego dnia) udało mi się zapalić ze znajomkami i w sumie efekt był trochę podobny ale czułem się lepiej, zapaliłem 2 wiadra i w pewnym momencie poczułem takie jebnięcie w głowie, wróciłem do domu i do łóżka zasnąłem, nazajutrz było niby git więc chciałem sprawdzić jak poczuje się w domu po zapaleniu, nabiłem sobie mniej żeby nie było i wyedu się zaczęło, takie derealizacje, napięcie, overthinking, brak skupienia, uczucie takiej presji na głowie, dziwne wkrętki..muzyczka i jakaś filmik z gierki troszkę normalizował fazę jak powinna być ale później przeleżałem w domu całą resztę dnia

po tych paleniach zacząłem miewać derealizacje, dezorientację, ciężko mi się za cokolwiek zabrać, cały czas myślę o tym co się dzieje, czytam cały czasfora itd i nonstop się nakręcam. Też bym musiał zaznaczyć że momentami miałem przemyślenia na temat mj żeby zredukować ilość ale w sumie jak zapaliło się to było git, nagle teraz buch wyrzuca atak paniki i dezorientacji. To znaczy że coś we mnie po prostu siedziało i postanowiło wyjść? Mimo że z baką było kiedyś dobrze to teraz w ogóle ograniczać czy co? nie powiem nie było zła ta mj tylko faktycznie momentami zabierała mi za dużo czasu i emocji, jak sobie radzić z efektami? Dziękuje tym którzy przeczytają i jakoś odpowiedzą :D
  • 88 / 22 / 0
Jakaś historia chorób psychicznych w rodzinie?

Po THC potrafią wyjść na wierzch każde brudy, raczej odradzam palenie po takich akcjach, lepiej prawdopodobnie nie będzie.
  • 39 / / 0
@zupelnienikt
Jest to oczywista bzdura już mówię dlateczego i według jakiego tekstu:
https://en.wikipedia.org/wiki/THC#Side_effects pisze:
Side effects of THC include red eyes, dry mouth, drowsiness, short-term memory impairment, difficulty concentrating, ataxia, increased appetite, anxiety, paranoia, psychosis (i.e., hallucinations, delusions), decreased motivation, and time dilation, among others
Nie wykluczam tutaj także tego:
https://en.wikipedia.org/wiki/Synthetic_cannabinoids#Counterfeit_black_market_cannabis_products pisze:
Counterfeit cannabis buds: Hemp buds (or low-potency cannabis buds) laced with synthetic cannabinoids.
Także do autora wątku @gigabyte jeśli masz to z drugiej ręki to odpuść sobie temat i kup z apteki.
  • 12727 / 2463 / 0
A to z apteki nie ma takich efektów ubocznych?
  • 39 / / 0
@jezus_chytrus przecież właśnie są takie efekty uboczne (side effects)
Sam się zdziwiłem że jest tam ataxia bo nie raz tak miałem, wypaliłem lufkę chuj wie czego z ulicy i ataksja jak paralityk. THC to na pewno nie było bo miałem oczy jak 5zł + działanie serotoninowe po zejściu peaku, dlatego o tym napisałem.
  • 88 / 22 / 0
@Bucciccait9

Co jest nieprawdą? Zaprzestanie używania THC może uchronić przed rozwojem schizofrenii u osób genetycznie obciążonych.
W badaniu, prawdopodobnie największym dotychczas przeprowadzonym badaniu epidemiologicznym, które bezpośrednio skupiało się na kwestii psychozy związanej z konopiami indyjskimi, zagłębiono się w historie zdrowia Danii w latach 1972–2021. W badaniu zbadano dokumentację medyczną 6,9 miliona osób i stwierdzono, że u aż 30 procent zdiagnozowanych schizofrenii – łącznie około 3000 – można było zapobiec, gdyby u mężczyzn w wieku od 21 do 30 lat nie rozwinęły się zaburzenia związane z używaniem konopi indyjskich.
  • 39 / / 0
@zupelnienikt nie wrzucaj cytatów badań tylko link wyślij. Napisałem że dziwne samopoczucie po ziole co nic dziwnego bo one tak działa jeśli pokierujemy swoje myśli w złą stronę lub jeszcze przed zapaleniem będziemy się źle czuć to się to spotęguje.
  • 3 / / 0
Mam podobnie zajaram dobry temat i podobna jazda samemu w grupie jeszcze gorzej ataki paniki lęki derealizacja totalna im więcej zjaram tym gorzej. Pytanie czemu skoro kiedys jarałem było si czasami zdazyla sie dziwna faza (bad trip) może kiedys wpadła w łapska jakas maczanka czy ui wie i teraz mam za każdym razem bad tripa czy to bardziej psycha?
  • 33 / 3 / 0
@NightJoint Jeżeli długo nie paliłeś, to po prawdopodobnie spadła ci tolerancja, a jeśli palisz palisz teraz tyle samo, co wtedy to zapewne to właśnie zbyt duża dawka THC na raz powoduje złe samopoczucie po mj. Spróbuj zacząć od naprawdę małych buszków i dopalać kolejne co 5 - 10 minut, a nie jak smok wawelski to powinno być lepiej.
  • 15 / 2 / 0
Ja też często się źle czuję po ziole. Nawet jak są to małe ilości to czasami jest git, a innego razu wkręta, ze oddechu złapać nie mogę, uczucie ciężkości na klatce. Nie wiem od czego to zależy. Ostatnio jak paliłam od znajomego to zjarałam sama pół bata i było okej, z tym, ze dopiero potem się dowiedziałam, ze to mocne było i cała faza na śmiechu, bez żadnej schizy
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.