Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Pamiętam te piękne chwile na pregabalinowej chmurce, pamiętam, jak ta substancja na mnie działała - jak dla mnie była to faza idealna, lepsza była chyba tylko po MDMA (przerobiłam trochę narkotyków i leków, dużo czy mało - zależy pewnie w porównaniu z kim). Nie pamiętam, na jakich lekach wtenczas byłam, na pewno na antydepresancie, być może jakiś trazodon albo opipramol (dlaczego to takie ważne, okaże się zaraz).
Pregabalinowa bajka skończyła się dość brutalnie - mianowicie psychozą i pobytem w szpitalu (tak apropos gdyby ktoś zechciał łączyć pregabaline z tramadolem to ostrożnie).
I tak długi czas minął, naprawdę długi, aż w moje ręce trafiła recepta na ukochaną pregabalinę właśnie - o mało nie wyjebalam w kosmos ze szczęścia! Nie wiem, ile wrzuciłam na sam początek (chyba kolo 300-450mg), ale mijała godzina, dwie - zero efektów. Dorzuciłam kolejne kapsułki i dalej nic. Mojego rozczarowania nie sposób opisać. Mój wewnętrzny ćpun wył w niebogłosy, nie przeszkadzało mi to jednak w zjedzeniu tych 2ch opakowań (56 sztuk po 75mg). Zeżarte i tyle, skaza na moim dobrym zdaniu o predze przepotężna, No ale trudno, czas żyć dalej.
Niedawno, bo chyba w piątek, znów wpadła w moje ręce recepta na pregabaline. Wykupione od razu jedno opakowanie, tym razem 150mg (co w sumie na to samo wychodzi), efekt ten sam, a raczej jego brak. Mój wewnętrzny ćpun znów cierpi katusze, choć ćpun mądry po szkodzie - wpadłam na pomysł z mixem pregi z innymi, dostępnymi mi substancjami. Nie było ich wiele - kodeina, difenhydramina i gałka muszkatołowa - wszystko zawiodło, choć z gałeczką mógł być inny problem, bo ta nie zadziałała wcale, co świadczy tylko o jednym - była stara i zwietrzała (kupiona w innym sklepie).
Nie mniej jednak, nic nie mogę na to poradzić, pregabalina na mnie nie działa. Nasuwa się pytanie, dlaczego? Slyszałam o tych mitycznych ludkach, na których pregabalina nie działa w ogóle, No ale nie działa w ogóle od początku, a nie działa a potem przestaje działać tak o, z dupy (kara za ćpuńskie grzechy). Jedyne co mi przychodzi do głowy i to prawdopodobnie słuszny trop - leki psychiatryczne, które biorę z racji ChADu. Potencjalni winowajcy to - sertralina, lamotrygina, arypiprazol lub trazodon. Trazodon i sertralina odpadają wg mnie, bo leki z podobnej grupy bralam za czasów, kiedy pregaba na mnie działała. Zostaje lamo i arypiprazol i tu moje pytanie do Was (współczuje, że musieliście przejść przez to wszystko by poznać puentę) - Co wg Was odpowiada za brak przyjemności z pregabaliny? Jeśli to leki to super, dziękuję za potwierdzenie moich przypuszczeń. Jeśli wiesz, jaki - dziękuje Ci tym bardziej, to już jakaś dla mnie nowość i motor napędowy do szukania przyczyny na poziomie biochemicznym. Jeśli wiesz jaki i wiesz, dlaczego - i podzielisz się tym ze mną, to już w ogóle moja wdzięczność do Ciebie wypierdoli poza skale.
Jeśli natomiast nie jesteś w stanie mi pomóc, ale tak o z dupy sobie to przeczytałeś - też Ci dziękuje.
20 maja 2024AllBlack88 pisze: gdyby ktoś zechciał łączyć pregabaline z tramadolem to ostrożnie
Chociaż wydaje mi się, że w tym świecie pełnym kłamstwa
Często najgłupszym wyborem okazuje się prawda
To prawda, nie lubię tej nagiej suki
Miała nas wyzwolić, a teraz każdy może ją kupić
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych
36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.