Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 1 z 3
  • 0 / / 0

Witam, nie wiem jak to dokładnie opisać ale napiszę co się da, po amfetaminie która wyjebała w kosmos, po dużej dawce palenia, najbardziej z bong, coś mi się poprzestawiało w głowie, ciągle myśle, jakbym był na jakiejś fazie i nie jest to normalne myślenie ale nawet każde słowo które teraz pisze przechodzi przez moją głowę jak głos, jedzenie mnie normalnie UPIERDALA, jakbym się nakurwił bongiem, byłem na miesięcznej psychoterapi + 2 tyg detox, myślałem że to pomoże, żadnych narkotyków nie ma w moim organiźmie (tak pokazały narkotesty), mija już 3/4 miesiące jak jestem trzeźwy aczkolwiek czuję się z każdym dniem coraz gorzej, jakbym coraz bardziej z każdym dniem zamykał się w swoim umyśle, gdy coś robię fizycznie, nie jestem w stanie się skupić, zrobić czegoś normalnie jak człowiek bo mnie UPIERDALA, normalnie czuję się jak upierdolony przy czym moje myśli się zwiększają tak mocno że nie jestem w stanie normalnie rozmawiać z ludźmi, jak na prawdę we własnym świecie, nie wiem co mam zrobić, szukam wszędzie gdzie się da pomocy, z wielu stron słysze " trzeba wziąć się za życie, użalasz się nad sobą, wiele osób ma gorzej w życiu " ale ja poprostu szukam pomocy bo nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, czuję się tak mocno odklejony że nie wiem co robić, zastanawiam się czy nie iść do psychiatryka ale tam, jeśli będę ciągle siedział nic nie robił fizycznie to będę wyglądał normalnie.... więc jak można mi pomóc... słyszałem również o czymś takim jak odtrutka narkotykowa, że jest coś takiego podobno, co blokuje wszystkie receptory w mózgu narkotyczne, człowiek potrafi się obudzić z białą gorączką ale normalny.... męczę się z każdym dniem coraz bardziej zamiast wracać do rzeczywistości... jeśli możecie, odpiszcie, pomóżcie, dajcie jakieś rady wskazówki co kolwiek.... będę mega wdzięczny... chce już być normalnym człowiekiem, normalnie funkcjonować jak kiedyś.....
  • 170 / 23 / 0
Awatar użytkownika

Idź do psychiatry
  • / / 0
Awatar użytkownika
marietta23359

A przez jaki czas brałeś To wszystko, w jakiej częstotliwości dziennej i czego najwiecej stosowałeś? Czy przez tamten okres czasu zajmowałeś się czymś, może jakaś praca? Czy spotykałes się ze znajomymi przez okres brania dragow? Jak często nie spałeś? Co czułeś po 2 tyg detoxu? I najważniejsze pytanie czy miałeś jakieś wsparcie wśród bliskich? Byłam w podobnej sytuacji, może jak mi na to wszystko odpowiesz znajdę meritum.
  • 4 / / 0

Depersonalizacja/derealizacja
  • 1694 / 213 / 0
Awatar użytkownika

Tak to jest typowa depersonalizacja derealizacja pomoga dlugie spacery na kijkach najlepiej. Zasiegnij tez pomocy psychiatry powiedz mu wprost jaki masz problem. To jest stosunkowo do wyleczenia paliles bongi i Ci sie cos poprzestawialo zero narkotykow i spacery bardzo wazne sa.
Ave Satan i Ave Maria
  • 0 / / 0

27 stycznia 2022marietta23359 pisze:
A przez jaki czas brałeś To wszystko, w jakiej częstotliwości dziennej i czego najwiecej stosowałeś? Czy przez tamten okres czasu zajmowałeś się czymś, może jakaś praca? Czy spotykałes się ze znajomymi przez okres brania dragow? Jak często nie spałeś? Co czułeś po 2 tyg detoxu? I najważniejsze pytanie czy miałeś jakieś wsparcie wśród bliskich? Byłam w podobnej sytuacji, może jak mi na to wszystko odpowiesz znajdę meritum.
Najwięcej jarałem, przez długi czas sam, co najciekawsze, jak zajarałem to czułem się jakbym zajebał i zajarał, co jest raczej nie prawdopodobne, ale czułem się trochę jak na fazie z fety, praktycznie nic nie robiłem przez ten okres czasu, jak często nei spałem, spałem raczej normalnie, ale przez miesiac czasu dopiero po walerianie usypiałęm na całą noc budząc się rano mokry, po 2 tyg detoxu, no w sumie, nie wiele się zmieniło, czułem się prawie tak samo jak na początku, nafazowany, trochę hydroksyzyna mnie uspokajała, wsparcie wśród bliskich mam cały czas
  • 0 / / 0

27 stycznia 2022Mefistofeles1945 pisze:
Tak to jest typowa depersonalizacja derealizacja pomoga dlugie spacery na kijkach najlepiej. Zasiegnij tez pomocy psychiatry powiedz mu wprost jaki masz problem. To jest stosunkowo do wyleczenia paliles bongi i Ci sie cos poprzestawialo zero narkotykow i spacery bardzo wazne sa.
chodzę do psychiatry od dłuższego czasu i jedyne co słyszę to że to stany psychotyczne nie że na pewno tylko " mogą " być, Pani wprost po studiach więc czuję że raczej ona mi nie pomoże, bo leki które dostałem na te stany, nie czuję żeby wgl na mnei działały bo mam taki sam stan, nic nie powiedziała o depersonalizacji bądź coś, wgl rozmowa z nią to jakby nie ma do końca sensu.... teraz staram się coś robić, poszedłęm do pracy na 2 tygodnie ale musiałem zrezygnować bo tak się słabo czułem, normalnie nie byłem w stanie wytrzymać w pracy nie fizycznej, czułem się jakbym miał zaraz zemdleć albo coś w podobie... nie stosuje żadnych używek oprócz papierosów, których jak paliłem pół paczki to teraz palę paczkę.. i po nich, hm czuję się trochę jakby mi faza wracała z jarania.. taka zamułka lekki haj na głowie... myśle czy ich nie odstawić całkowicie, może to coś pomoże... kawy pije jakieś 3 w ciągu dnia ale też chce zejść do jednej albo i 0 żeby był calkowicie czystym od używek, napiłem się jednego piwa jakiś miesiąc półtora temu, to to piwo na mnei nie podziałało jakby to było piwo... tylko jakbym nie wiem, możę nie zajarał, ale czułem się jak na fazie trochę z jarania, bomba na glowie że nie ogarniałęm o co chodzi co się dzieje, po czym zmięło mnie i usnąłem na godzine.. po jednym piwie.... czy jest to możliwe że mimo 4 miesięcy abstynencji to wszystko dalej siedzi mi na głowie przez to że taki czas paliłem?

scalono - WRB

wiem że piszę kolejną wiadomość, ale z całego serca dziękuję za odpowiedzi, daliście mi nadzieję że jestem w stanie wrócić do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie, czego ogromnie pragnę... w końcu iść normalnie do pracy.. kierować autem.... i cieszyć się z życia
  • 822 / 158 / 0
Awatar użytkownika

22 stycznia 2022sonzbroj pisze:
mija już 3/4 miesiące jak jestem trzeźwy aczkolwiek czuję się z każdym dniem coraz gorzej, jakbym coraz bardziej z każdym dniem zamykał się w swoim umyśle
Więc bomba Cię przerosła i od tamtej pory nie paliłeś i nie wciągałeś?
Jak wcześniej długo brałeś to masz zjazd po narkotykach po prostu, który niczym nie zastąpiłeś, czy ja czegoś nie rozumie, bo szybko przeczytałem %-D
Wg mnie, po rzucenia dragów, jeśli po 2 tyg. nie poprawia się kondycja psychiczna, to wróciłbym przynajmniej do THC (amfy nie tykaj lepiej). Nie można chodzić z porytym beretem przez miesiąc, bo to wejdzie w nawyk i trzeźwość.... aaa nioe chce mi sie juz pisac. Powodzenia.
  • 0 / / 0

@hubii
dokładnie jak napisałem, jestem 4 miechy trzeźwy, tyle co to napiłem się piwa po którym czułem się jakby mi dalej bomba siedziała na głowie... może to faktyczne zjazd ale aż tyle czasu? myślałem szczerze mówiąc o powrocie do THC, np zrobienie sobie nie wiem jakiejś terapii 0,3 na dzień w dwóch dawkach albo tylko wieczorem na poprawe samopoczucia i kondycji psychicznej, ale szczerze mówiąc to się boję że bomba która miałem wróci, albo że polece w tany i będę jarał znów jak pojeb i tracił czas i siano..... albo że już wgl nie przestanę palić.... wiem że to tylko THC ale no jednak jaranie mnie przerosło...
  • 0 / / 0

Cześć, mam bardzo podobnie jak Ty. Obecnie 6 tygodni czystości bez: alkoholu, amfy oraz THC. Teraz w piątek kończę zamknięta terapię i tygodniach eksperymentów to co mi pomaga to na noc o 21:00 Tisercin 75mg , a o 14:00 25mg hydroksyzyny. Przed wyładowania tutaj wszystkie trzy wymienione używki były na porządku dziennym. Natomiast bez leków jestem nie do życia, gonitwa myśli jest nie do opisania. Absolutnie brak skupienia na czymkolwiek, a przeczytanie jednej strony książki graniczylo z cudem.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 1 z 3
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.