Grzyby - wrota do innej rzeczywistości?

Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 29 Strona 3 z 3

Czy grzyby są portalem do innych rzeczywistości?

42%
Tak
8
32%
Nie
6
26%
Nie mam zdania, chcę sprawdzić wyniki
5

Liczba głosów: 19

Rejestracja: 2018
  • 163 / 45 / 0

Tak, wzory jak z Ameryki Południowej i grzyby to częsty tandem. Za to kwas w moim przypadku nie ma takiego "klucza" wzoru. Jest też inny różniący te substancje aspekt, cytując Marcina Najmana - tutaj nikogo nie ma! Rzeczywistość widziana z nałożonym kwasowym filtrem jest pusta i jestem w niej sam. Nie ma mowy o wyczuwania obecności kogokolwiek. Tymczasem grzyby, nawet jeżeli się nie ukazują, to gdzieś tam są. Wygląda to nawet na zasadzie "rozgość się i czuj się swobodnie, przecież wiesz, gdzie co jest, w razie czego - wołaj!"

Co do rzeczywistości, to zgodzę się z przedmówcami. W tym wszechświecie jest jedna rzeczywistość i to obserwator nadaje jej znaczenia i kształtu. Grzyby jednak potrafią to postrzeganie przeogniskować, pokazać nam jak oni to widzą z własnej perspektywy. Kto wie, może te wszystkie wizuale na tripie, to nic innego jak fale radiowe, tyle że w końcu widoczne dla nas? A może to "nici" splątania kwantowego, którego, w odróżnieniu od fal, jeszcze nie potrafimy wykorzystywać?

Nie mamy żadnych naukowych dowodów na to, że grzyby w sensie jakiejkolwiek formy inteligencji istnieją, ale to nie przeszkadza mi pałać do nich najzwyklejszą... sympatią. Nawet jeżeli jest to sposób "rzutowania na płaszczyźnie" mojej własnej świadomości, to przynajmniej wiem, że lubię sam siebie. Nie ma co, sytuacja WIN WIN ;).
Rejestracja: 2014
  • 2137 / 560 / 5

Co człowiek to inne odczucia. Są rzesze ludzi, dla których to kwas jest tym "pełniejszym" psychodelikiem.

MDMA w leczeniu zaburzeń psychicznych

Psychodeliki są badane jako środki do leczenia zaburzeń psychicznych od lat. Niektóre z nich jak np. ketamina zostały już zatwierdzone przez amerykańską Agencję Żywności i Leków FDA w terapii depresji lekoopornej. Inne takie jak LSD, psylocybina, a zwłaszcza MDMA, są poddawane szczegółowym badaniom w tym kierunku.

Burmistrz Londynu mówi o legalizacji marihuany

Sadiq Khan, który kandyduje na drugą kadencję burmistrza Londynu, obiecuje podjąć oficjalną dyskusję na temat legalizacji marihuany.
Rejestracja: 2019
  • 60 / 37 / 0

O kurczę, ale ciekawy wątek. Znakomite spostrzeżenia. Z większością zgadzam się całkowicie, jednak nie ukrywam, iż poprzez pewne doświadczenia nie mogę na dziś dzień stwierdzić, iż grzyby to tylko nasz wewnętrzny świat. Czasem każdy doświadcza, czegoś co radykalnie zmienia pogląd na pewne sprawy i tak też było w moim wypadku. Moim zdaniem w zdecydowanej większości tripów dochodzi do swojego rodzaju głębokiej introspekcji. I oczywiście na trip mają ogromne znaczenie: nastawienie, poglądy, otoczenie - wszelkie "dane" które może później przetworzyć nasz mózg na grzybowym paliwie. Dokładnie to o czym pisali poprzednicy. Jednak czasem dzieje się coś co ciężko włożyć do tego worka. Doświadczenie tak mocne i tak nierealne, iż wykracza daleko poza próby racjonalnego wyjaśnienia. To właśnie doświadczenia tego typu moim zdaniem sprawiają, iż niektórzy potrafią się (ładnie ujmując) "odkleić". U mnie zdarzeniem tego kalibru była wspomniana w wątku ogólnym "rozmowa z grzybem". Szczegóły pozwolę sobie zachować dla siebie, bo są w tym wątku nieistotne. Co sprawiło iż uważam, że mogło być to coś więcej? Eh wiem ze pisząc to u niektórych wywołam uśmiech politowania na twarzy, jednak do sedna - kilka rzeczy wówczas doświadczonych znalazło swój przejaw także w świecie realnym, już po zakończeniu tripa. Oczywiście - statystycznie splot pewnych zjawisk/zdarzeń jest możliwy i sam skłaniam się ku tej interpretacji. Jednak tak jak pisałem, na tle tychże doświadczeń sporą wręcz ignorancją byłoby całkowite zamknięcie na inne możliwe wytłumaczenie. Staram się podchodzić do tego co przeżyłem w sposób otwarty, nawet jeśli doświadczyłem czegoś paranormalnego to i tak nie zmienia to niczego w moim życiu. Staram się być cały czas tu i teraz, bo to właśnie w tej rzeczywistości mam największe możliwości - zarówno jej doświadczania jak i kształtowania. I paradoksalnie grzyby umożliwiając nam na galaktyczne podróże pozwalają to doskonale zrozumieć - trzeba tylko potrafić słuchać ze zrozumieniem, a to bywa ciężkie i bardzo łatwo się tutaj pogubić. A na zakończenie bardzo ciekawa ostatnia wypowiedź @Mario Escobar. Wchodząca nieco w wątek filozoficzny, moim zdaniem niesłusznie tutaj zamiatany przez szanownego moderatora pod dywan ;) Staramy się zrozumieć zjawisko, zadając i szukając odpowiedzi na pytanie "jak". I tutaj myślę mamy wysoką szansę powodzenia. Niestety nie poznamy całej prawdy bez odpowiedzi na pytanie "dlaczego".
Rejestracja: 2021
  • 6 / 2 / 0

Myślę, że tak. Grzyby to dosłownie wrota do innej rzeczywistości. Oczywiście subiektywnej, ale nie ma to większego znaczenia, ponieważ codzienna rzeczywistość, której doświadczamy również jest subiektywna. Doświadczamy kształtów, kolorów, dźwięków, zapachów, smaków, myśli, emocji itd, aczkolwiek to wszystko jest wygenerowane przez nasz umysł. W obiektywnej rzeczywistości nic z tego nie istnieje. Istnieje tylko dla istoty, która tego doświadcza. Obiektywnie istnieją jedynie fale elektromagnetyczne o danych długościach, fale dźwiękowe o danych częstotliwościach, związki chemiczne unoszące się w powietrzu itd. Mózg interpretuje informacje zawarte w tych zjawiskach fizycznych a umysł na podstawie tej interpretacji generuje qualia. Tak więc w bezpośrednim doświadczeniu nie mamy żadnego dostępu do obiektywnej rzeczywistości. Mamy dostęp jedynie do jej symulacji. Mam nadzieję, że co do tego mamy konsensus.

Idąc dalej - co jest prawdziwe? Czy można powiedzieć, że to czego doświadczamy na co co dzień jest prawdziwsze od tego czego doświadczamy po grzybach albo na odwrót? Nasz codzienny stan świadomości wyewoluował przez miliony lat i jest taki a nie inny ze względu na dobór naturalny. Nie trudno sobie wyobrazić, że osoba, która urodziłaby się z mutacją genetyczną, która powodowałaby biosyntezę psylocyny zamiast serotoniny w jej mózgu, długo by na tym świecie nie pożyła. Tak więc nasza codzienna biochemia mózgu i nasze codzienne odbieranie rzeczywistości są po prostu obecnie najbardziej optymalnymi stanami do przetrwania w tych warunkach. Czy to znaczy, że są jedynymi prawdziwymi lub prawdziwszymi od stanów świadomości po grzybach? Moim zdaniem nie. Możliwe jest wyobrażenie sobie innej planety albo tego, że w przeszłości na naszej planecie panowałyby zupełnie inne warunki i ewolucja tak by nas popchnęła, że dziś mózgi nas wszystkich produkowałyby na co dzień psylocynę. Czy wtedy psylocynową rzeczywistość uznawalibyśmy za domyślnie prawidłową, jedyną prawdziwą? Zapewne większość z nas tak, tak jak większość z nas dziś uznaje swoje codzienne qualia za jedyną prawdziwą rzeczywistość.
Rejestracja: 2011
  • 548 / 64 / 32

@TymekDymek

Czy to Ty napisałeś powyższe z innego konta?
Rejestracja: 2014
  • 2137 / 560 / 5

@Goofy67
Nie wiem po co miałbym coś zamiatać pod dywan, żeby ludzie się eeeee nie dowiedzieli pewnych rzeczy? %-D
Podzieliłem się moimi spostrzeżeniami - z tego co zauważyłem zdania są podzielone. Dla jednych kwas to mistyczny nauczyciel i przewodnik, a grzyby to głównie zabawa i hihi haha. Dla innych jest zupełnie odwrotnie.
Są też tacy, którzy wierzą w oba psychodeliki, ci którzy nie wierzą w żadne, a także tacy którzy wierzą tylko w naturalne. Co kto lubi, co komu się odklei.

Sam doświadczałem wielu paranormalnych sytuacji, gęsto często zazwyczaj pod wpływem psychodelików.
Jednak koniec końców, kiedy odrzuciłem to co niemożliwe zostawało to co prawdziwe - choćby było bardzo nieprawdopodobne. Dlatego ze sceptycyzmem podchodzę do jakichkolwiek nadprzyrodzonych ejakulacji.
@10110010
Stan na co dzień jest zazwyczaj prawdziwszy niż ten po grzybach. Nie czają się w krzakach kosmici, sracz do mnie nie gada, znajomi nie chcą mnie zabić, ani ja nie biegam za nimi z nożem.
Rejestracja: 2021
  • 6 / 2 / 0

05 maja 2021Klamm pisze:
@TymekDymek
Czy to Ty napisałeś powyższe z innego konta?
Tak to ja. Muszę wam się do czegoś przyznać, bo mi z tym źle.
Dziś w robocie zwaliłem gruchę do głównego zbiornika.
Więc proszę, nie jedzcie bakomy.

Żeby nie było offtopu. Myślę nawet, że grzybowa rzeczywistość może być prawdziwsza od tej codziennej, ale to już zależy od tego jakie kryteria prawdziwości przyjemniemy. Dla mnie jednymi z takich kryteriów są klarowność i intensywność wrażeń zmysłowych.
Rejestracja: 2019
  • 570 / 198 / 0

XD kurwa co tu się wydarzyło

Ale cieszę się że elokwentne wypowiedzi są ze mną kojarzone, miło.
Rejestracja: 2019
  • 60 / 37 / 0

Dla bezpieczeństwa ja bym jednak tej bakomy nie jadł przez najbliższy czas.
Posty: 29 Strona 3 z 3
Wróć do „Grzyby”
Na czacie siedzi 2322 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość