Wzrost bezczelności i pewności siebie przy ćpaniu w domu

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 46 Strona 3 z 5
Rejestracja: 2019
  • 179 / 25 / 0

Jak zaczynałam ćpać to próbowałam się z tym kryć przed Rodzicami, ale jak wjebałam się konkretnie w fetę i ketony - ukryć się tego po prostu nie dało. Często w domu były przez to wojny, kazali mi robić narkotesty itp. No a wojny były konkretne, zdarzyło się nawet, że wzywali na mnie policję, że robię awantury domowe. Naodpierdalało się kiedyś.
Później jakoś się nieco uspokoiłam, dostałam się na studia i do spoko pracy. Nie chciałam żeby mnie wyjebali przez to, że przypuśćmy nie przyjadę do pracy bo "poniesie mnie melanż". Co nie znaczy, że ćpać przestałam bo oczywiście nie. Teraz albo nie widzą albo nie chcą widzieć jak jestem naćpana. Właściwie cały ciąg na morfinie przeszedł w domu zupełnie niezauważony, nawet skręta wytłumaczyłam tym, że jestem "chora". A w weekendy jak lecę teraz na ketonach i alko staram się po prostu nocować poza domem. O alkohol to chyba miałam gorsze wojny niż o ćpanie.
Rejestracja: 2019
  • 56 / 7 / 0

Współczuję Waszym Rodzicom. To musi być straszne, jak widzisz swoje Dziecko, które się stacza. Ja bym chyba próbował pomóc, ale gdyby druga osoba tego nie chciała, to dałbym do pompki złotego strzała. Szkoda się męczyć, a śmieć, to śmieć i trzeba zutylizować. Człowieka szkoda, a śmiecia nie.

Dzieci z dworca ZOO na polskim podwórku – problem narkomanii w PRL

Niedawno na platformie HBO GO pojawił się serial „My, dzieci z dworca ZOO”, stanowiący ekranizację kultowej książki Christiane Very Felscherinow o tym samym tytule. Autorka przybliżyła w niej problem narkomani wśród młodzieży w Berlinie Zachodnim w latach 70. XX wieku. Jak kwestia ta wyglądała w PRL-u? Czym i na jaką skalę narkotyzowali się nasi dziadkowie?

Zbigniew Ziobro przebacza “królowi dopalaczy”

Zaskakująca wolta w sprawie Jan S., znanego jako “króla dopalaczy’, który odpowiada obecnie przed Sądem Okręgowym w Warszawie za 14 przestępstw, w tym podżeganie do zabójstwa Zbigniew Ziobry, który miał mu “przeszkadzać w interesach” oraz nakłanianie do nękania funkcjonariuszy policji i usiłowanie wręczenia im łapówek. Proces w tej sprawie ruszył w grudniu ub.r., dotychczas odbyły się trzy rozprawy, a sąd przesłuchał dwóch świadków.
Rejestracja: 2017
  • 66 / 14 / 0

@Xd12345
Coś ci się chyba popierdoliło i pomyliłeś fora. To nie jest forum twojego ulubionego kółka różańcowego. Piszesz, że masz super rodzinkę i tu zabłądziłeś, więc znajdź przycisk wyloguj. Zajebiste hobby pajacu sobie znalazłeś, na pewno dzieciaki dumne z tatusia debila XD Ciekawe jak będziesz szczekać jak w wieku 15 lat wróci syn wystrzelony do domu. Mam nadzieję, że wyrzucisz śmieci tak jak obiecujesz. Chyba, że będzie się wychowywać pod kloszem jebniętego starego, ale to już zdrowiej się naćpać. W ogóle po co wypowiadasz się w temacie, który cię nie interesuje i nie dotyczy? Jak to mówią, milczenie jest złotem, a dopóki się nie odezwałeś tylko matka wiedziała żeś debil.
Rejestracja: 2010
  • 3991 / 572 / 0

Krótko odpowiem. Tak.się rozwija uzależnienie. Na początku się kontrolujesz a kończysz bez skrępowania wbijając sobie igłę w przedramię w bramie na deptaku w dużym mieście.
:*
Rejestracja: 2019
  • 544 / 182 / 0

No cóż, z rodzicami nie mieszkam, ale podobne schematy w wynajmowanych mieszkaniach, czy też w pracowniczych za granicą. Na początku joint w gacie, spacer daleko, sprawdzenie terenu i tak dalej. Po pewnym czasie palenie już w okolicach bloku, "przecież w razie czego dopalam do końca i wyrzucam filter, nic przy sobie nie mam". W końcu palenie bluba na chacie, przecież przefiltrowane przez wodę to i mniej śmierdzi, a, że całość od razu idzie do płuc i wydmuchuję celnie za okno, no to git. No i w sumie z czasem zostało na stałe.

Nie uważam tego za nic złego, oczywiście z odpowiednim podejściem. Zostawianie zasyfionego pokoju z towcem na wierzchu i walającymi się lufami to oczywiście rzecz idiotyczna. Co innego umiejętne palenie, że nawet we własnym pokoju nie czuć, a co dopiero na korytarzu... Doświadczenie uczy jak wszystko robić najmniej przypałowo, ale też i bez zbędnego kitrania się i marnowania czasu. Tylko dobrze, żeby to było doświadczenie, a nie brawura i głupota, bo wtedy jednak o ten przypał łatwo.

Czasem nie mogę się nadziwić bezczelności innych narkotykarzy. Na chacie mam balkon, współlokatorzy nie wiedzą, że palę. Na samym balkonie też oczywiście kucam albo stoję twarzą do drzwi na balkon, żeby nie było widać, że w ustach mam lufkę, a nie papierosa – ludzie w blokach na przeciwko przecież też policję mogą wezwać. Ostrożność na maksa, wiadomo. Natomiast wracam wczoraj po robocie na chatę i współlokatorzy na klatce w oknie palą jointa, a sąsiadów mamy takich, że po policję od razu by dzwonili bez zastanowienia, bez dyskusji. Wracam z roboty dziś i cała chata jebie trawą. Palą za zamniętymi drzwiami, mają okna, a i tak kurwa mać cała chata jebie trawą. No żenada, ale głupi ma zawsze szczęście czy coś.

Nigdy też nie rozumiałem jak można latać po mieście z towcem w gaciach (albo co głupsi w kieszeniach czy gdzie indziej) i przechodzić na czerwonym, drzeć mordę po pijaku, nosić maseczkę na brodzie i inne takie. To proszenie się o kłopoty, smutni panowie zatrzymają za głupotę, a potem przy trzepanku znajdą temat. Takich ćpunów mi w ogóle nie szkoda. Od każdej reguły są wyjątki, ale trzeba naprawdę się postarać, żeby wpaść z tematem na mieście.

Summa summarum doceniam swoje urojenia czasami, na pewno uratowały od wielu przypałów.
Rejestracja: 2019
  • 56 / 7 / 0

07 kwietnia 2021randomowyUser pisze:
@Xd12345
Coś ci się chyba popierdoliło i pomyliłeś fora. To nie jest forum twojego ulubionego kółka różańcowego. Piszesz, że masz super rodzinkę i tu zabłądziłeś, więc znajdź przycisk wyloguj. Zajebiste hobby pajacu sobie znalazłeś, na pewno dzieciaki dumne z tatusia debila XD Ciekawe jak będziesz szczekać jak w wieku 15 lat wróci syn wystrzelony do domu. Mam nadzieję, że wyrzucisz śmieci tak jak obiecujesz. Chyba, że będzie się wychowywać pod kloszem jebniętego starego, ale to już zdrowiej się naćpać. W ogóle po co wypowiadasz się w temacie, który cię nie interesuje i nie dotyczy? Jak to mówią, milczenie jest złotem, a dopóki się nie odezwałeś tylko matka wiedziała żeś debil.
@randomowyUser Elo randomowyHujek;)
Po pierwsze, to dziękuję za prywatną wiadomość, tylko czemu tytuł "życzenia świąteczne " ? Chyba zaliczasz długi lot, bo już dawno jest po Świętach. Po drugie dziękuję, że przeczytałeś moje posty, bo chciałeś się dojebać, tylko zobaczyłeś, że się nie da ;))). Syn nie wróci wystrzelony, bo mam Córki. Tak gdyby ,któraś zabłądziła w ćpuńską stronę, to tak jak napisałem najpierw bym chciał pomóc, ale gdybym widział, że pragnie ćpać w domu, to złoty strzał i elo. Człowieka szkoda, a śmiecia nie. Dzieciaki chyba dumne. Rano zrobiłem śniadanie starszej Córce, bo Żona i młodsza jeszcze spały. Pośmialismy się, a jutro wezmę sobie urlop, bo chcę z Nimi spędzić więcej czasu. W domu wszystko ok. Pieniędzy nie brakuje. Miłość jest. W tym miechu wyskoczyło parę niespodziewanych wydatków m.in. duże przeglądy w obu autach, dentysta. Łącznie będzie tego z 2000 zł, ale się tym nie przejmuje, bo dla mnie, to chuj, a nie pieniądz. Taki więc jestem "jębniety" jak to mnie nazywasz. Chyba każdy normalny CZŁOWIEK chciałby mieć tak jębniete życie. Wypowiadam się, bo osoba, która założyła ten temat stworzyła ciekawe pole do dyskusji. Zdziwiło mnie to, że część z Was ćpa w domu i Rodzice, to widzą. W zasadzie, to, że nie jest Wam wstyd. A co do mojej Matki, to bardzo Ją kocham. Dziękuję Jej, że pokazała mi razem z Ojcem co jest 5 w życiu. Wyobraź sobie, że moja Mama jest farmaceutką i jak byłem już większy, to opowiadała mi, o tym jak brudne i zakatarzone narkusy przychodzą do apteki po różne acatary i jak skunksy chowają je pod jaja i wybiegaja z apteki, żeby ich inne narkusy na głodzie nie pobiły i zabrały towaru. Opowiadała jak narkus przychodzi i pierdoli, że chcę igły, strzykawki, bo ma zabieg, ale w ośrodku zdrowia mają zbyt grube i on się boi xD. Na początku wiadomo wydawała te thio, acatary etc, bo CZŁOWIEKA szkoda, ale po pewnym czasie zdała sobie sprawę, że to brudne i zakłamane śmieci ,a takie się wyrzuca. Ja nie będę Cię obrażał, bo to nie mój poziom dyskusji. Ja też składam Ci życzenia powrotu do zdrowia i trzeźwości. Szczerze od serca, bez sarkazmu.
Rejestracja: 2019
  • 782 / 204 / 0

>"w domu miłość jest"
>stwierdzaj, że jak twoje dziecko popadnie w nałóg, to jest śmieciem i je zabijesz
wybierz jedno
Rejestracja: 2019
  • 56 / 7 / 0

Wtedy już nie jest Dzieckiem. Tylko smieciem, a te się wyrzuca. Zresztą, co to za piękny zwrot "popada w nałóg "?!. Sam popada? No nie ! Po prostu się wpierdala z głupoty, to do śmieci!! O ile nie chce się leczyć. Mnie Rodzice mówili, żebym nie wkładał do gniazdka niczego, bo mnie prąd walnie, to nie wkładam. Powiedzieli, co jest 5 i ja Im ufam i wyszedłem na ludzi. Nigdy mnie nie ciekawiło jak to jest wziąć acatar, czy w żyłe etc. Wiadomo za małolata było tam za dużo alko, mj, czy przygodne kreski, ale to może z 10 w zyciu. Miałem okazję pójść dalej, ale nie i nie żałuję tego. To WY ,a nie Wasi Rodzice, są winni ,tego jak skonczyliscie. I teraz część z Was mieszka z Nimi i ćpa łamiąc Im serca. ŚMIECI DO ŚMIECI.
Rejestracja: 2016
  • 400 / 123 / 0

Na początku się bardzo mało kryłem, ale to z naiwności i nieogaru, a nie z bezczelności. Jak to mówią "jak młody to głupi". Z czasem zacząłem być bardziej ostrożny i "taktowny". Nie dlatego że musiał bym się z tym ukrywać, tylko dlatego żeby nie robić rodzinie zawodu. Tak samo jestem bardziej ostrożny z kupowaniem, czy przenoszeniem. Wolę się najpierw pomartwić o to czy wszystko jest zrobione tak jak być powinno. Później mogę się spokojnie i z czystym sumieniem delektować odmiennymi stanami świadomości.

@Xd12345
A jak ktoś ćpa to co w tym złego? W przypadku osoby kradnącej coś z apteki chyba problemem jest to, że ktoś kradnie a nie to, że coś bierze. Na jednego który coś odwala jest 10 którzy są normalnymi ludźmi, tylko że ich się nie widzi. Takie samo myślenie mieli ludzie co byli za prohibicją alkoholu bo przecież "alkohol to zło! Popatrzcie tylko na tych zaszczanych żuli co kradną żeby mieć za co pić". Takie myślenie było bez sensu 100 lat temu i nadal takie jest.
Rejestracja: 2011
  • 8066 / 887 / 0

08 kwietnia 2021Xd12345 pisze:
I teraz część z Was mieszka z Nimi i ćpa łamiąc Im serca. ŚMIECI DO ŚMIECI.
Gadałem z mama i powiedziała, że jestem uzależniony od benzodiazepin i dodała rób co chcesz.Ja Ciebie na detoks nie będę namawiała, jak sam tego nie będziesz chciał.

Na początku brania BZP :tabletki: robiłem takie ''wywroty'', że opierdalałem na paczki i odwalałem chore akcje, ale już od ponad paru lat nie robię nic co matuli mogłoby przynieść wstyd ; etc.
Dawkuje takie dawki, żeby mi było dobrze a za razem nie było nic przypałowego. :patrzy:
Posty: 46 Strona 3 z 5
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 2257 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: kateordie, Sawant, Totylkoja92 i 1 gość