Mam 18 lat i nie daje sobie rady

Moderator: Zdrowie

Posty: 120 Strona 3 z 12
Rejestracja: 2019
  • 468 / 156 / 0

Z podobnych powodów. Przestań sobie rozpierdalać neurony ćpaniem, to nie będzie to aż takie problematyczne. Szczególnie bieda-ketony dość mocno rozregulowują układ nagrody. Najbardziej to widać na przhkladzie ludzi, którzy biorą MDMA np 1 pigułe co miesiąc lub rzadziej i są przytulnie porobieni i leżą w rozkoszy, a ketoniarze żrą po kilka grochów i mówią, że nic nie czują.

Mózg musi wrócić do normy, cała gospodarka chemii we łbie się musi uregulować, a na to potrzeba czasu.

Zjedz trochę DXM z czosnkiem (mniej metabolizmu do DXO, który jest słabszym SRI) i obserwuj swój umysł na następny dzień. Albo spróbuj grzybów, mogą pomóc rzucić ćpanie i spojrzeć z szerszej perspektywy na to wszystko.

Ale dysocjanty czy psychodeliki nigdy nie rozwiążą nic za Ciebie - mogą jedynie pomóc Ci złamać bariery, które sam zbudowałeś i dziś nawet nie zauważasz ich obecności. Medytacja i kontemplacja pod ich wpływem raz na kwartał przykładowo to dobre podejście. Żreć grzyby czy deksa co tydzień i mówić że to leczenie, to niestety fikcja.

Spróbuj wytrwać tak jak Ci napisałem. Zapal sobie zioło na przykład w sobotę, w niedzielę napij się nie więcej niż 3-4 piwa, a raz na 5-6 tygodni zamień piwo np. na deksa.

Trochę zaspokoisz swoje pragnienie i nie będzie kompulsywnego ćpania. Wytrwaj w tym trochę, a z czasem będzie Ci łatwiej wprowadzać zmiany. Bo póki co tylko możesz myśleć o zmianach i karać się w myślach za nierobienie ich. A to tylko pogorszy sprawę, do nikąd Cię nie zaprowadzi.

Myśli samobójczych pod żadnym pozorem nie uciszaj, nie ignoruj, nie zamiataj pod dywan! Nie udawaj że ich nie ma!

To tylko będzie się kumulować i będzie gorzej. Jak masz te myśli - pochyl się nad nimi. Racjonalizuj. Mów do siebie na głos lub w myślach, dlaczego nie warto i czemu tego nie zrobisz.

Tak, wiem, że Ty to wiesz. Ale nie o to chodzi. Powtarzaj sobie to zawsze jak te myśli przychodzą. Pewne rzeczy siedzą w podświadomości nie bez powodu i sama świadomość ich racjonalności, jak mocna by nie była, nie odwali roboty. Nad tym trzeba pracować. Rób tak za każdym razem jak te myśli przychodzą, spróbuj je głębiej rozpracować i poznać ich naturę. Napisz później co z tego wyszło.
Rejestracja: 2018
  • 318 / 67 / 0

Te myśli są, bo twój organizm musi jakoś pokazać te istotne zmiany, jakoś je wykreować, przekształcić w myśl. Jakby Cię coś z dupy zaczęło boleć mocno bez powodu i nie wiedziałbyś gdzie jest źródło tego bólu ani nic w myślach to byś ocipiał. Trzeba Ci puścić jakiś film podczas cierpienia/zmian %-D . Co Ci ma organizm pokazać, jak Ci się układ nerwowy drastycznie zmienia? Pulsujący neuron w powiększeniu? To byś nie wiedział co to jest %-D
Ogólnie ja bym nic nie mówił do tych myśli, nawet, że tego nie zrobię, w ogóle, nie nadawał bym im znaczenia żadnego.
Autorom różnych artykułów nie chodzi o to, żeby każdy się z nimi zgadzał tylko, żeby ludzie je czytali i reagowali emocjonalnie nawet negatywnie.
Aby autor mniej pisał tych rzeczy trzeba je zostawić wpizdu, nie komentować nic.

Wyprowadzić noworodka z nałogu. Tak leczy się dzieci kobiet uzależnionych

Dzieci przechodzące przez proces odstawienia opioidów płaczą w charakterystyczny sposób. Jest to krótkie, udręczone, przeraźliwe zawodzenie powtarzające się w kółko. Odbija się ono echem na oddziale noworodkowym szpitala Cabell Huntington w Huntington w Zachodniej Wirginii. Od szóstej rano przebywa na nim tygodniowa dziewczynka, niepocieszona. O dziesiątej Sara Murray, kierowniczka pielęgniarek na tym oddziale o łagodnym głosie i rzeczowym podejściu, wzdycha. "To może być frustrujący dzień" - mówi

Meksyk: biskupi wzywają deputowanych do zablokowania legalizacji marihuany

Konferencja Episkopatu Meksyku zaapelowała do członków Izby Deputowanych, niższej izby parlamentu o zablokowanie lub „zmianę projektu” ustawy służącego legalizacji konsumpcji marihuany. Zatwierdzony w czwartek dokument przez Senat powinien zostać jeszcze w grudniu poddany głosowaniu przez posłów.
Rejestracja: 2020
  • 43 / 3 / 0

Dlaczego ciągle mi się wydaje ze jestem inny jak dawniej? (jakis chory). mefedron strasznie mi zrył banie... co mam robic
mam ogromny natłok mysli ogolne porycie
Rejestracja: 2017
  • 65 / 6 / 0

Bo b-k to nie zabawki i mózg ostro dostał po neuronach idz do lekarza po jakieś SSRI a nóż pomoże i ogarnie CI baniak troche żeby Cie nie ciągło do ćpania
Rejestracja: 2020
  • 43 / 3 / 0

A inni to widzą jaki jestem poryty i spierdolony?
Rejestracja: 2019
  • 468 / 156 / 0

Jeśli dajesz po sobie poznać, to tak. Ale oprócz wszystkich problemów pewnie dojdą urojenia ksobne lub gorsze rzeczy. Dlatego rób swoje i jak Ci się wydaje, że ktoś gada o Tobie lub się śmieje, to to ignoruj. A jak ciężko ignorować, to podejdź i spytaj. Może i głupio, ale jeszcze bardziej głupio Ci będzie, jak się wtedy dowiesz, że owe osoby ani słowa nie mówiły o Tobie, a często nawet nie miały pojęcia że gdzieś jesteś.

Sam miałem te urojenia po nadużywaniu ćpania, każdy komentował moje poobgryzane paznokcie i dziurawe bluzy, śmieli się ze mnie non-stop i porównywali. Pół roku sobie ryłem tak beret, aż w końcu zacząłem rozmawiać i dowiedziałem się, że po prostu mnie ignorują, a cisną bekę z czegoś innego.

Także nie daj się złapać w taką pułapkę. Ja się nauczyłem sam, aby powtarzać sobie, że nie jestem pępkiem świata i ludzie mają ważniejsze tematy do rozmowy niż obgadywanie mnie. I przeszło z wiekiem. Jak będzie Ci się wydawało, że ktoś z Ciebie ciśnie, przypomnij sobie ten post 🙃

Koniec końców nawet jeśli ktoś by sobie z Ciebie żartował jaki to jesteś poryty i tak dalej, to i tak żaden z nich nie przeżywa tego co Ty i nie naprawi za Ciebie sytuacji. Rób swoje i miej wyjebane.

Dostałeś sporo porad tutaj, wyciągnij z tego lekcje na ile chcesz i działaj. A najważniejsze raczej jest, żebyś poszedł do lekarza i zaczął coś robić na poważnie. Nie tykał beta-ketonów i spróbował ograniczyć ćpanie do takiego stopnia, jak Ci napisałem w poprzednich postach. Bo rzucać nagle wszystko z dnia na dzień, to już mówiłem jak się skończy.

Do marihuany możesz dodawać susz CBD, a najlepiej w ogóle na taki susz się przerzucić prędzej czy później. Będzie mniej ciśnienia na palenie, ale przede wszystkim powinno to pomóc się ochronić przed psychozami. Olejki i różne inne rzeczy z CBD również wskazane.

Powtarzaj sobie codziennie, do czego jesteś zdolny i jakie masz ambicje. Nie okłamuj się mówiąc że jesteś zajebisty i inne takie, jeśli w to nie wierzysz - zakłamana afirmacja daje odwrotne efekty. Za to warto sobie przypomnieć raz na jakiś czas pozytywne fakty o sobie, bo zapewne Twój umysł będzie się starał widzieć teraz tylko negatywy.

Przede wszystkim musisz mieć ustalony plan działania, powtarzać go sobie w głowie, myśleć o efektach w przyszłości i na tym celu się skupiać. Podświadomy umysł jest tysiące razy sprawniejszy od świadomego, więc jeśli uda Ci się wyryć ślad w psychice tego do czego zmierzasz i pozwolisz sobie (podświadomości) działać, to zmienisz się o wiele sprawniej, niż gdybyś świadomie miał (jeszcze kwestia być w stanie) kontrolować każdy swój ruch, wszystko rozkminiać, analizować po tysiąckroć i ryć sobie beret jeszcze bardziej.

Sen i dieta. Warzywa, ryby, owoce. Woda - szklanka co godzinę. Chociaż te 2 litry dziennie. No i nie pij litr na raz co jakiś czas, tylko pij mało, a często! I chociaż 6-7 godzin snu. Ustal sobie zasadę - jeśli nie zjadłeś dobrze i nie wyspałeś się, to wiesz, że Twój umysł nie działa prawidłowo i nie możesz w pełni obiektywnie siebie oceniać - w takie dni nie rozkminiaj, nie myśl, bo tylko wglebisz się w fałszywe przeświadczenia o sobie.

Także, podsumowując:

1. Świadome, rzadkie ćpanie NIEKTÓRYCH substancji, w celu tylko ograniczenia ciśnienia i uniknięcia kompulsywnego ćpania

2. Nikt o Tobie nie gada i nie plotkuje, zazwyczaj 95% tego to urojenia. A nawet jeśli ktoś czasem się z czegoś śmieje, to nie koniec świata, a normalna rzecz. Każdy to przeżywa.

3. Powtarzaj sobie pozytywne fakty o sobie, ale TYLKO prawdziwe. Skup się na celu, do którego dążysz. Przeszkody zawsze będą, kwestią jest ile razy się podniesiesz

4. Lekarz! Koniecznie!

5. Dieta i woda, jak pisałem już wyżej.

6. Sen - 6 lub 7 godzin to minimum. Wspomagaj się melatoniną lub CBD.

7. Rozmawiaj z ludźmi. Teraz, kiedy to najtrudniejsze, jest najbardziej potrzebne.

8. Niewyspany i głodny nie myślisz prawidłowo. Nie pozwól sobie zatracić się w myślach w takie dni, bo tylko będziesz widział negatywy albo w ogóle kłamstwa o sobie.

Powodzenia.
Rejestracja: 2020
  • 11 / / 0

Powiem ci tak zazwyczaj po pewnym czasie etap "cpanie" zmienia sie w etap "leczenie". Jestes młody twoj mozg nie ukształtował sie w pełni a narkotyki wcale mu w tym nie pomagają znam to z autopsji. Dość szybko te mysli cie dopadły i dobrze ze chcesz sie zmienić to juz dobry krok ale musisz byc ze soba w pelni szczery. Jeśli ten stan jest natrętny lub sie pogłębia to dobrym wyborem będzie pójście do specjalisty. O zdrowie psychiczne trzeba dbać bo to ważna rzecz. Powodzenia mordeczko w abstynencji trzymam kciuki i wierze ze ci sie uda bo mlodziak jeszcze jestes!
Rejestracja: 2020
  • 43 / 3 / 0

A dlaczego miałem tak ze jak sie nacpalem to nie wiedziałem jak się ogarnąc. Strasznie przyspieszony tok mówienia, przeskakiwałem z tematu na inny, przerywałem kazdemu...

To juz jest choroba psychiczna?
Rejestracja: 2016
  • 2834 / 534 / 7

@kazubeko1337, to jeszcze jest stan naćpania się. Nie widzę w pierwszym poście informacji co wtedy brałeś, ale jeśli to były stymulanty, to jak najbardziej normalna sprawa. Po paleniu też by mnie nie zdziwiła, jak się zestresuję będąc upalonym, to też sporo mówię.
Rejestracja: 2008
  • 1001 / 228 / 0

Masz 18 lat i nie wkurvviaj tych co są w Twoim położeniu a mają 30dziesci. Chłopie zdaj sobie sprawę jak u Ciebie to krótko trwa i jakim trybem przyspieszonym idzie - zwykle na ten moment o którym mowisz czeka się średnio ok 3 lat. A Ty już sobie zdałęś sprawę z tego jak jest źle i przyznałeś to przed samym sobą. I Połowa sukcesu za tobą. Rucasz wszystko zrywasz dawne kontakty. Jeśki deprecha i myśli samobójcze będą się nasilać kiedy będziesz utrzymywał trzeźwość najlepiej jest się podjąć kuracji lekami SSRI odpowiednio dobranymi. Które najpierw odpowiednio zwiększasz żeby potem zmiejszyć i odstawić - proces ten trwa od roku do dwóch lat kiedy ty masz czas żeby ogarnąć swoje życie. Bo przez wytłumienie emocji z którymi masz problem przez dragi zaczniesz trochę działać jak robot przez co łatwiej Ci będzie wszystko uprządkować a że stan ten nie może trwać wiecznie bo nikt maszyną nie jest i nikt bez emocji dłużej nie wytrzyma po ogarnięciu się rzucasz w cholerę antydepresanty i cieszysz się nowym życiem które sobie ułożyłeś. 18 - jestes jeszcze tak młody że możesz być kim kolwiek chcesz nawet kustoszem "w pierdolonym muzeum lotnictwa" , a jak jesteś lewus totalny i nie masz ogaru w niczym to armia czeka. Tam zarbisz konkret hajs i każdego wezmą kto wykarze choć minimum. Pamiętaj nigdy nie ma tak że strzykawka i pod most i kurva koniec, kaplica - tam się znaleźli tylko i wyłącznie CI którzy baaardzo konkretnie i długo o To zabiegali żeby tam się znaleźć.
Posty: 120 Strona 3 z 12
Wróć do „Opisz swój przypadek”
Na czacie siedzi 1966 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości