Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 4 z 5
  • 11 / 1 / 0

Moją historię mogę nazwać "feta-jeden oddech od śmierci".
Mam 28 lat. Ponad rok temu drugi raz bawiłem się z fetą. Raz na imprezie firmowej, mało, fajnie było. Ale nie znałem tego, po prostu spodobało mi się. Wcześniej rok doświadczenia z emką. I kiedy załatwiłem sobie 5g fety, leżałem sobie z dziewczyną w pokoju, coś tam oglądaliśmy. A ja co godzinę wciągałem 2 kreski. Po 5 godzinach wciągałem po jednej. Kiedy nadeszła godzina 8 rano, nagle zaczęło mi serce przyspieszać. Nie wykładniczo. Powoli. Liniowo. Po kilkunastu minutach już mi się ciężej oddychało. Pamiętałem kiedyś z jakiegoś filmu czy czegoś tam, żeby się uspokoić należy liczyć sekundy wdechu i robić wydech z o długości wdechu razy dwa. Np. wdech 4 sekundy, wydech 8 (btw jak ktoś ma problemy ze spaniem, to ta metoda pomaga). I tak sobie oddychałem, było coraz ciężej. Po jakichś 30 minutach musiałem już usiąść, pojawił się realny strach. Mierzyłem ciśnienie co 3 minuty. Na 5 pomiarów 4 razy pokazywał się error. Raz pokazało 170/110,puls 145. Poprosiłem dziewczynę o to, by puściła na tv dźwięk lasu, szum morza. Myślałem, że to pomoże mi w kontrolowaniu oddechu, którego rytm wymykał mi się spod kontroli.
I pamiętam jaką walkę toczyłem ze swoim oddechem po godzinie. Nigdy nie zapomnę jednego momentu, którego jakbym nie pokonał, to by mnie prawdopodobnie już nie było. Byłem jeden oddech od paraliżu mięśni klatki piersiowej i bym się udusił. Czułem, że ten moment już nadchodzi. Ja klęczalem na łóżku. Dziewczyna trzymała mnie za rękę. I ten moment nadszedł, ale krzyknąłem, wyskoczyłem do góry z kolan, powiedziałem dziewczynie, żeby zadzwoniła po mamę, bo chyba nie da rady. Mama przyjechała, wziąłem 2 tabletki na ciśnienie. Mama z dziewczyną siedziały ze mną i trzymały nie za ręce. Powoli i znowu liniowo, ciśnienie opadało, oddech udawało mi się kontrolować, ale uspokojenie trwało kilka godzin. Wiem, że gdybym wtedy na kolanach nie wygrał walki o ten jeden oddech, dziś bym nie żył. Jestem wdzięczny za szansę, którą dostałem.
Po roku mogę powiedzieć, że nigdy już tego świństwa nie wezmę. Czasem tylko zarzucimy sobie emkę, ale to jest kontrolowane i zdarza się rzadko.
Przede wszystkim za nim coś weźmiesz, rozeznaj się w internecie co do dawkowania, dokładania i miej wyobraźnię. Bo jeżeli masz wokół siebie osoby, które Cię kochają, wyrządzisz im krzywdę do końca życia. Z moją dziewczyną jesteśmy najszczęśliwsza parą świata. Ale wiem u widzę też po niej, że to doświadczenie, które że mną przeżyła, odbija jej się w zatroskanych i przerażonych oczach, nawet jak mamy sobie zarzucić jakąś słabą emkę.

Uważajcie na siebie i wszystko z głową. Bo bezpiecznie można się bawić, ale kurwa. Z umiarem. Z głową. I nie co tydzień ani dwa.
  • 399 / 28 / 0
Awatar użytkownika

Dobra ale what's the point?
Sprawdzałeś tą fete Marquis reagentem?
Uwaga! Użytkownik vzpe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 11 / 1 / 0

The point is nazwa tematu, więc postanowiłem wrzucić moje story z NDE. Może choć jedną osobę przestrzeże przed zrobieniem czegoś tak kretyńskiego.
Oczywiście, że nie zrobiłem testu.
  • 0 / / 0

10 lat temu dostałem dupke fake plasteliny, upalilem tym 7 osób (sam byłem w szoku) jedna padła na plecy ja nie widziałem nikogo przed sobą, schiza ze jestem opetany i śmieszne "że mam brudną stopę w gardle" po czym bełt. najgorsza faza dwa miesiące dochodzilem do siebie, od tamtej pory zero dopów do palenia, tragiczne przeżycie
Uwaga! Użytkownik nje123 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 25 / 2 / 0
Awatar użytkownika

29 stycznia 2021wavyeye1337 pisze:
The point is nazwa tematu, więc postanowiłem wrzucić moje story z NDE. Może choć jedną osobę przestrzeże przed zrobieniem czegoś tak kretyńskiego.
Oczywiście, że nie zrobiłem testu.
Jeśli Ci się spodobało, kiedyś wrócisz :)
Moje pierwsze przygody ponad 10 lat temu w dziwnych miksach zakończyły się drgawkami z utratą świadomości nie wiedziałem wtedy co to benzo więc został mi lany alkohol wprost do gardła. Po latach zostałem właśnie z amfetaminą odrzucając inne używki. Rozsądne dawkowanie, brak ciągów, suplementacja. Pierwszy kontakt z magią substancji, często kończy się podobnie jak w twoim przypadku. Królowa pięknie, wyciąga z głowy różne nerwice i paranoje.
Nie neguję za dużej dawki natomiast wartości ciśnienia i pulsu są dla mnie normalne przy zdenerwowaniu. Liczenie oddechu, itp. sam nakręciłeś stan w jakim się znalazłeś.
Ten jeden oddech, uwierz nie tak łatwo odejść z tego świata ;p Kolejnym razem polecam mieć pod ręką benzo i delektować się magią pierwszych faz. A najlepiej nie wracać, tylko jeśli się spodobało będzie ciężko pomimo obecnej niechęci i strachu ;p
  • 53 / 10 / 0
Awatar użytkownika

Miałam 18 lat i miewałam pewne tendencje lękowe, ale wtedy tego nie widziałam. Na Woodstocku wypaliłam zioło, jedno bongo na pół z typem. Nie wiem co to był za syf, ale dostałam pierwszego ogromnego napadu lękowego, który odchodził i wracał całą noc. Leżałam pod drzewem, zapadając co 15 minut w krótkie drzemki i niekontrolowanie lałam pod siebie.
PREGABALINUM ENTHUSIAST
  • 0 / / 0

23 czerwca 2020Czlowiekgowno pisze:
Trzeźwość spowodowana ich brakiem.
Dziwnie to brzmi ale u mnie podobnie, ew zjedzenie duzej ilosci mj albo wypicie zielonego smoka, ale to i tak light bo wiesz ze zaraz przejdzie nawet jak sie żle czuejesz przez jakis czas.A wytrzymaj tydzien bez krótkodzialajacych bdz na przykład.
  • 0 / / 0

Miałem sen, ze 3 dni pod rząd lot na 3d pomarańczowych na kwasie, przepalane haszem z Francji z wiader, jazda fura(za kierownica ofc i za namowami równie zrobionych towarzyszy) po ciemku przez wiochy gdzie obraz był 2d i 372882 zwierząt halunow wyskakiwało na drogę. A potem na zjeździe wiadro z haszu i weedu rano i odklejka na jakiś miesiąc-dwa. Non stop Lęk za plecami, strach być samemu w domu, strach spać, pisk w uszach, co godzinę w nocy pobudka cały zlany potem, flashbacki halunow typu pająki na ścianach i ruszającą się kołdra, czytanie Biblii, psychiatra i leki. Dobrze ze to tylko sen
  • 0 / / 0
Awatar użytkownika

Na niedoćpaniu.
Zdecydowanie najgorzej.
  • 510 / 202 / 0
Awatar użytkownika

W obecnym.
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 4 z 5
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.