Narkotyki brałem, biorę i brać będę.

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 15 Strona 1 z 2

Dlaczego ćpanie jest zajebiste?

8%
Daje przewagę nad innymi pionkami
5
5%
Mogę nie spać, nie jeść, nie srać, na zawołanie
3
6%
Z zamkniętej w sobie osoby staje się duszą towarzystwa
4
11%
Koi mą duszę i łechce ego
7
15%
Uwielbiam euforyczne stany
10
12%
Fajnie jest podkręcić śrubki i otworzyć umysł
8
3%
Gastro faza i czilałcik potem kimam jak zabity
2
12%
Co Ci będę tłumaczył, sam wiesz ; )
8
9%
Jebać detoxy
6
6%
Chyba źle trafiłem, nie biorę narkotyków.
4
14%
Hypperreal uber ales
9

Liczba głosów: 66

Rejestracja: 2007
  • 875 / 51 / 0

Wszędzie tylko kończę z Tym, rzucam tamto. Z mostu się kurwa rzuć, przestaniesz jojczyć w końcu.
Narkotyki to najlepsza rzecz jaką spotkałem w życiu. Dały mi energie, kiedy jej potrzebowałem, relaks kiedy miałem tylko ochotę. Mogłem też odbyć daleką podróż, nie ruszając się z fotela. Nie zapominam też o podkręceniu wszystkich odbieranych z zewnątrz bodźców, lub otepieniu ich, wedle życzenia. Euforyczne chwilę, które raz poznasz i chcesz wracać i wracać. I da się i to nawet lepiej doświadczony.
Spotkałem też w swoim życiu wielu ludzi, ludzie to kurwy. Potrafią spierdolić mój cudowny nastrój w kilka sekund. To ludzie są źli, nie narkotyki.
Kocham narkotyki. Taki uczuciowy roller coster jaki mi serwują, wzloty i upadki to mimo wszystko więcej w pamięci zostaje tych dobrych. Nie traktuje ich jako ucieczki od świata, tylko jako podkład, element codzienności.
Był Batman, Spiderman i Superman a ja jestem
Narkoman :strzykawka: i kurwa jestem z tego dumny.
16 lat w nałogu i tylko 4 zęby poszły, nie okradam ludzi , nie gwałce kóz, zachowuje się racjonalnie, mam pracę i rodzinę która ma mnie w dupie i przyjaciół którzy się nie odzywają ale to raczej znak wieku, niż przez narkotyki bo jakąś kurwą totalną nie jestem.
:trucizna: Chyba pierwszy wątek na forum o NIE RZUCANIU narkotyków, życiu w symbiozie z nałogiem , pozytywnych skutkach zażywania, opowieściach o tym jak ćpanie uratowało sytuację itp.
Same pozytywy zażywania proszę. I bez dramatyzmów że propaguje ćpanie , kurwa ta strona to jeden wielki bilboard.
Wszystkie ćpunskie hasełka, śmieszki mile widziane.
Ćpunem jestem i nic co w proszku nie jest mi obce.
Szalom! :korposzczur:
Rejestracja: 2010
  • 4296 / 647 / 22

To nie nałóg tylko miłość.

Jak trafić do więzienia za konopie włókniste - poradnik praktyczny

Uprawa i przetwórstwo konopi włóknistych są w Polsce całkowicie legalne, pod warunkiem dochowania minimum formalności i zdrowego rozsądku. Niektórym brakuje jednego i drugiego.
Rejestracja: 2017
  • 68 / 18 / 0

i to taka prawdziwa bo nigdy nie minie
Rejestracja: 2019
  • 312 / 27 / 0

… do grobowej deski :P
Rejestracja: 2010
  • 2935 / 322 / 0

Wolalbym nie odstawiac naspeedowanych postow autora bo sa pocieszne.

Co do psychoaktywów które planuje uskuteczniać długodystansowo to wymieć mogę grzyby, alkohol, marihuanę i oczywiście gimbusiarski DXM ktory zawsze daje mi solidna porcje masochistycznej radości
Rejestracja: 2018
  • 132 / 30 / 0

D X M na wieki kurwa, to jest boskie narzedzie nie narkotyk i dobra marihuanka mmmm ide zajarac
Rejestracja: 2018
  • 1045 / 144 / 0

I Don't Like the Drugs (But the Drugs Like Me)
Rejestracja: 2020
  • 149 / 33 / 0

Konopie bo bawią i leczą
amfetamina bo czasem trzeba przebiec dwieście metrów w sto metrów
LSD i grzyby bo kto powiedział że te ciasne pudełko w którym żyjemy nie ma szpar przez które można rzucić okiem , uchem, nosem oraz kilkoma innymi zmysłami które nam wtedy wyrastają.. ?
Rejestracja: 2015
  • 231 / 42 / 0

Nie wiem, czy dragi ogólnie są zajebiste, bo nie próbowałam zbyt wielu (pewnie jest tak, że to zależy od człowieka, jego organizmu i psychiki), ale wiem, czemu wybrane opio są zajebiste. Bo nie mogły mi zabrać dużo – więcej mi więc dały, niż zabrały. Dały mi nadzieję i motywację, by być lepszym człowiekiem (jak bardzo źle to nie brzmi w kontekście opio). Dały mi szczęście, czy chwilowe, czy sztuczne, to już ma mniejsze znaczenie. Jestem niemalże przekonana, że bez opiatów skończyłabym w dużo gorszych okolicznościach. Jednak to oczywiście nie znaczy, że opio magicznie naprawią wszystkie problemy wszystkich ludzi – problemy trzeba naprawić samemu. A jak się już wszystko rozwiąże, to wtedy ewentualnie można sięgnąć po opio w ramach nagrody, jeżeli już ktoś musi, bo się udusi.

W pewnym ujęciu opio są takim narzędziem do zmieniania sobie chemii mózgu. Można je wykorzystać źle, jasne. Można je też wykorzystać dobrze i to „dobre wykorzystanie” nie polega wcale na bezsensownym kopaniu się z nałogiem. Po co się zmagać z czymś, co więcej Ci daje, niż zabiera? No naprawdę nie wiem, chyba z przekory.

A teraz, gdzie moja kodeina?? %-D
Rejestracja: 2020
  • 29 / 1 / 0

10 lat miłości a tylko 2 zębów brak i 8 zaplombowanych :) leciało wszystko ile wlezie i ile bylo pod ręką.Teraz tylko gibony,sajko i dyso ale nawet nie myślałem zeby przestać
Posty: 15 Strona 1 z 2
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 807 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości