Amfetamina a Depresja

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 6 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2008
  • 63 / / 0

Cześć, nie chce za dużo pisać o sobie. Ale od 10 lat choruje na depresję. Uznajmy ze te slowa sa wlasciwe. Dzis zostalem poczestowany amfetamina. Po przyjsciu do domu przezylem, ten sam moment jak Edwart Morra po przyjsciu do domu na NZT. Zobaczylem jaki tu burdel, ale nie chcialem palic domu, posprzatalem burdel ktory narastal w mojej glowie i w okol mnie od lat. Od razu sie mi rozjasnilo wszystko, mgla zaczale schodzic, a stosunki z matka sa jakby lepsze. wyrazniejsze. Wiem czego chce i nie wpadam w dola. To 100x razy lepsze niz benzodiazepiny.

Chyba doskonaly lek na depresje, a wy jak sadzicie? Mozna by sie tym leczyc? Oczywiscie z glowa.
Rejestracja: 2018
  • 30 / 6 / 0

Nie można. Minie Ci afterglow i będzie w najlepszym wypadku tak jak przed wzięciem.

Handlarze narkotyków wyjaśniają, dlaczego koronawirus psuje im biznes

Chemikalia używane do produkcji metamfetaminy i fentanylu pochodzą głównie z Chin, a kartele w Meksyku zaczynają poważnie odczuwać ich brak...

Chciał zaimponować kolegom posiadaniem narkotyków

12-latek chwalił się przed kolegami że ma marihuanę. Po sprawdzeniu okazało się, że jest to kuchenna przyprawa…
Rejestracja: 2019
  • 277 / 24 / 0

Na chwilę podniosłeś poziom dopaminy, który zaraz się obniży do poziomu poniżej wyjściowego. Wraz z tym wypłukasz witaminy i minerały. Brak snu spotęguje wszystkie efekty uboczne. amfa będzie ci dawała chwilową przyjemność do czasu aż wypłukasz wszystko i nadejdą psychozy i nerwica. Powodzenia
Rejestracja: 2007
  • 875 / 51 / 0

Można i z głową, choć osobiście wolałem z wódką. Też z rodzicami mi się lepiej gadalo jak byłem nawciągany. Jednak na dłuższą metę pogłębi depresję i doprawi ją psychozami. To nie lek, tylko kamuflaż. Jesteś w odpowiednim czasie miejscu i stanie żeby się wpierdolić w nałóg.
amfa rozjaśniacz umysłów , niech mnie zęby zabolą %-D
Szkoda że po dłuższym ciągu ciężko się wysłowić.
Twoja sprawa, dorosły jesteś ( chyba) bez ściemy pisze, jak jest, wpierdolisz się a takie efekty jak teraz z czasem słabną, psychozy się nasilają. Te wystrzałowe momenty się odbiją na Tobie, jak kolega napomniał. Zwał, jak zwał.
https://m.youtube.com/watch?v=btaHE8IInLY moc energia
:amfa: :kreska: :nos:
Rejestracja: 2020
  • 1 / / 0

To wszystko jest chwilowe, kiedyś amfetamina była stosowana jako środek odchudzający, dawano ją też zomowcom (sprawdzone info z pierwszej ręki) ale nigdy jako środek antydepresyjny, po prostu skład chemiczny nie ma właściwości leczniczych (poprawcie mnie jeśli się mylę), jak ktoś wcześniej napisał, to tylko skok dopaminy i reakcja organizmu na coś nowego która skończy się zjazdem jak kac po alkoholu czy zakwasy po siłowni, uświadom sobię że tak jak medal ma dwie strony, jest czarne i białe lewa i prawa tak samo po eufori przychodzi zjazd. Sam depresji nie mam ale moja najlepsza przyjaciółka tak od 5 lat, nigdy nie próbowała narkotyków za to dostawała masę różnych tabletek na receptę które w mniejszym lub większym stopniu pomagały, na pewno narkotyki to nie rozwiązanie i co najważniejsze uważam że depresja to poważna choroba i należy mimo wszystko szukać pomocy u specialistów. Co będzie jak z biegiem czasu juz nie starczy Ci jeden gram, później 2, 3,4 5 i zaczniesz szukać czegoś mocniejszego...złudne szczęście i równia pochyła. Osobiście zażywam amfetaminę w mniejszym lub większym stopniu w różnych odstępach czasu i w różnych ilościach oraz okolicznościach, w moim przypadku a mam 34 lata mieszkam za granicą mam syna i kobiete, prace i DOM i czuję się szczęśliwy tylko czasem potrzebuję odskoczni której nie daje alkohol a kokaina to drogi interes. czego nauczyłęm sie po po prawie 14 latach zazywania ze juz do końca życia będę "narkomanem" tylko z tą różnicą że za nim wezmę i nawet będę siedział dwa dni odłączony od świata to mam zapłacone rachunki, pełną lodówkę, wolne w pracy, itd...tzw komfort psychiczny a do tego staram się schodzić stopniowo + wrzucam w siebię mnóstwo witamin. U Ciebię komfort to dobry kontakt z mamą i tak samo zorganizowanie życie, nie będę hipokrytą i nie bedę pisał banałów pod tytułem - NIE BIERZ to gówno itd. po prostu ostrzegam że amfa to ma dwa oblicza i jest kurewsko zdradziecka. nie staraj się wciągać tony na raz bo bardzo szybko dojdziesz do tego co mówiłem, nie starczy Ci już nawet 5 gram. jak zazyjesz to rób to co lubisz i staraj sie unikać stresowych sytuacji ale mimo tego poszukaj jakiegoś innego specialisty nie koniecznie lekarza, może byc terapełta, grupa wsparcia a może znajdziesz drogę. sorry za tak długi tekst ale jak dotarłeś do tego miejsca to wiec że możesz zawsze do mnie napisać na bandujek@gmail.com. czasem lepiej wygadać sie obcemu. pzdr.

ZX

Rejestracja: 2018
  • 626 / 212 / 0

No ludzie jak ty wlasnie sie wpierdalaja w dragi bo mysla, ze cos wezma i sa "wyleczeni", dobrze sie czuja itp. Ale prawda jest taka, ze jestes nacpany i po czasie bedziesz musial sie zmierzyc z efektami ubocznymi zazywania narkotykow tj poglebi ci depresje i wpadniesz w jeszcze wieksza skad moze nie byc powrotu, co sie potem konczy samobojstwem.
Lepiej sprobowac lekow takich jak SSRI lub SNRI one tez wprawdzie moga miec uboki, ale jak dawka jest dobra i lek dobrany to nie maja ich. Do tego nie musisz zwiekszac dawki i nie ma sie od nich psychoz.
Posty: 6 Strona 1 z 1
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 793 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: WrakCzlowieka i 8 gości