Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 9 • Strona 1 z 1
  • 1 / / 0

Cześć, od jakiegoś czasu życie zaczyna wymykać mi się spod kontroli, a przynajmniej takie mam wrażenie

Mam dość spory problem i szukam kogoś kto mi pomoże odpowiedzieć na pytania które sobie zadaje

Od jakiegoś czasu przyjmuje codziennie duloksetyne (SNRI) oraz rysperydon
przyznaje że już wcześniej obcowałem z trawą
amfetamina oraz MDMA ale zawsze było to sporadyczne
ostatnimi czasy zbyt bardzo lubię się z fetą która jest u mnie obecna codziennie już dobre dwa miesiące, z wyjątkiem kilku dni
nigdy nie miałem złych tripow po trawie ale to co się teraz po niej dzieje to istny terror
wpadam w okropną psychozę gdzie halucynacje bawią się mną na każdym podłożu emocjonalnym
oczywiście wiem na co są te leki ale nie myślałem nigdy że ja mogę mieć aż taki problem
unikam teraz trawy i niezbyt konsekwentnie jem rysperydon bo nie umiem funkcjonować po tym a mam spore problemy ze szkołą i no trzeba zapierdalać
obecnie życie dla mnie to film, jedna wielka kurwa przygoda a ja do końca nie odróżniam rzeczywistości od fikcji
kontakty międzyludzkie już nie działają dla mnie tak samo i w ogóle wszystko jest inne
wszystko polega na balansie zysków i strat a emocje innych to tylko próba wywołania emocji we mnie przez co rzadko je okazuje albo tylko bardzo wąskiemu gronu zaufanych ludzi
mam problem ze znalezieniem w sobie motywacji, chęci i fizycznej siły do życia przez co amfetamina ze mną jest
boję się zacząć wychodzić z nałogu bo nie pamiętam jak to jest tak normalnie
mam wrażenie ze wewnątrz mnie jest mała część tego mnie z kiedyś bez tego wszystkiego ale no tak jakoś nie do końca
chyba lubię być dziwny dla innych i lubię aby czuli do mnie obrzydzenie i strach
w ogóle to nie rozumiem jak mam żyć i co ze sobą zrobić
mam chęć zostać na zawsze w moim łóżku
proszę pomocy
  • 5 / 3 / 0
Awatar użytkownika

Codzienna feta zbiera żniwo.
Odstaw ją, nie bierz jej tak często, niedobór snu powoduje zniekształcenie pojmowania świata, otoczenia, jest baaardzo niezdrowy.

Nie przejmuj się, że nie wiesz jak masz żyć i co ze sobą zrobić, tak ma chyba każdy. Filozofowie zastanawiają się nad tym od tysięcy lat - jak żyć. Ja też nie rozumiem tego świata, ale pamiętaj, że nie chodzi o to, aby być wytworem swojego środowiska, trzeba swoje środowisko podporządkować sobie. Ja obecnie jestem na okresie wypowiedzenia, nie mam pojęcia do jakiej kolejnej pracy iść, jestem tym faktem przerażony, bo nie umiem robić nic innego, niż to co robiłem dotychczas. I wiesz co? I gdy zacznie się kończyć okres wypowiedzenia to po prostu będę próbował gdzie się da, aż znajdę swoje miejsce.
Też lubiłem być dziwny dla innych, i uwierz, do dzisiaj jestem. Ale potrzebujemy ludzi, potrzebujemy siebie naokoło. Nie musisz porzucać używek, znajdź sobie jakąś pasję, zacznij spędzać wolny czas tak jak lubisz. Próbuj wszystkiego. Nie wiesz od czego zacząć? Zacznij od spaceru. Wybierz sobie jakieś miejsce docelowe i po prostu idź. Ścieżkami, którymi jeszcze nie szedłeś/szedłeś rzadko. Rozglądaj się, zwracaj uwagę na witryny sklepowe, banery, ludzi, przyrodę. Ja dzięki temu na przykład zauważyłem na witrynie sklepowej zestaw do kaligrafii (pióro, tusz i zelówki w róznych rozmiarach za 12 złotych). Zawsze chciałem ładnie pisać, więc kupiłem i spróbowałem. Nie spodobało mi się, spodobało mi się za to bazgranie po kartce... i tak po nitce do kłębka odnalazłem się w rysowaniu (a przynajmniej znalazłem coś, co mnie odstresowuje). Jeśli chcesz spróbować czegoś nowego - spróbuj tego bez myślenia o tym. Im więcej będziesz się nad tym zastanawiał tym więcej znajdziesz plusów, ale i minusów - czyli się za to nie zabierzesz. A dopóki nie spróbujesz to nie będziesz wiedział, że to lubisz.
Brak motywacji spowodowany jest używkami. Naprawdę warto zmienić do nich nastawienie i traktować jedynie jako bardzo rzadkie urozmaicenie weekendu.
Jeśli rzeczywistość rzeczywiście bardzo Cię przytłacza to wybierz się do psychologa - on pokieruje Cię dalej, jeśli będzie trzeba. Walcz człowieku, walcz do ostatniego gwizdka. A jak gwizdek zabrzmi, to zejdź z boiska ostatni.
Peace.
  • 18 / 2 / 0

PROSZĘ POMOZCIE !!!!!
Mam 23 lata zawsze była przy mnie mj zacząłem palić w wieku 17 lat później pojawiła się amfetamina. 2 lata przerwy silownia i nagle pojawił się u mnie mefedron . Biorę go już rok najadluszy ciąg to dwa dni . Biorę go sporadycznie potrafiłem nie brać go 3 miesiące itp. Ale ostatnio coś mnie porylo . Rzuciłem mefe na 1.5 ale paliłem dużo zioła pół grama dziennie przez 3 tyg miałem dziwne systy typu bol serca mrowienie rak I skroni. W międzyczasie doszedł mefedron 1 raz był okej normalna faza wszystko dobrze No i ten nieszczęsny raz . Przesadziłem wziąłem 1.5 pixy 3 gramy mefy i pół litra wódki . Miałem chyba przedawkowanie bo walnąłem ostatniego szczura i nagle zaczęło mnie boleć serce nie mogłem wstać z łóżka zmrowilo mi całe ciało trwało to 4 h poszedłem spać wstaję i wszystko okey potężna zwala drugi dzień zdziwiony byłem bo znów uczucie zwały. Ale pomyślałem Dobra może bez kitu przesadziłem i organiz potrzebuje regeneracji. W międzyczasie popłakałem się sam nie wiem czemu . Położyłem się spac 3 dzień.
Zawroty glowy
Mrowienia rak
Kołatanie brzucha
Ucisk w głowie
Jakby oddech spłycony
Bol prawego pluca (albo bolało mnie już po ziole boli już miesiąc)

Zrobiłem sobie 2 tyg przerwy od wszystkiego .

Nie minęły zawroty glowy

Później brałem jeszcze 2 razy i bolay mnie pluca jak waliłem uczucie że zaraz umrę itp faza już nie cieszyła bo buchu to samo

Czuję czasami niepokój albo sobie sam wkręcam na pewno boli mnie to płuco albo coś w klatce piersiowej. Kołatanie brzucha i te zawroty nie dają mi żyć .Trwaj naostop jakbym się kołysał na krześle lekko do tego lekkie pogroszenie zwroku . Czytam ciągle w necie co mi jest czuję niepokoj . Po tym 2 maratonie porylo mnie coś. Nerwica lękowa? Boję się że to niestety to. Zaburzeń spolenczych nie mam . Myśli samobójczy też nie. Czasami t głową mnie boli . Zauważyłem że gdy naszym się skupiam w ogóle mi się nie kręci. A jak już jestem że znajomymi to praktycznie praktycznie ogóle Co to może być?

Jakiś potężny stres po tym jak myślę przedawkowanu ? Dodam że trwa to już z 3 tyg te 2 razy jak brałem nasiliło objawy. Rzucam to . Miał ktoś podobnie ? Co mam zrobić? Idę do neurologa 16 . Boję.sie ze to jakaś chorba psychiczna nie chce byc czubkiem mam 23 lata . Ps myślę nad psychiatra . Niech mi da coś na nerwice.. Miał ktoś podobnie? Wyszedł z tego? Chuj z tym sercem i niepokojem . Zawroty glowy są najbardziej męczące. Pomóżcie

Dodam że czasami czuję jakby mi ciało pulsowało. Ps na fazie nawet po mefie miałem bad tripy . Słabo mi było.
  • 7 / 3 / 0

Pogorszenie wzroku i taki ucisk w klatce piersiowej że ciężko oddychać? To normalne po ćpaniu brakuje Ci witamin. Tamte objawy które wymieniłeś mam wszystkie jak dobrze polecę. Co do 2 to myślę że sam się nakręcasz po kryształach można złapać ostre paranoje jak trochę przedawkujesz, do tego zioło na paranoje napewno nie pomaga .Stres niepokój krzywe fazy i tak w koło.
  • 18 / 2 / 0

Jest już lepiej o wiele lepiej.
Zostały tylko zawroty głowy chuj wie od czego. Brak witamin lub może coś immego idę do neurologa na dniach;) dzięki za odpowiedź
  • 78 / 5 / 0
Awatar użytkownika

siema mam pytanie sa jakies „chemiczne” sposoby rzucenia mefa? jedzony jest 2 rok, wczoraj skonczyl sie 8 dniowy ciag… tera zjadlem 1mg alpry i przychodze z pytaniem czy jedzac alpre w mniejszych ilosciach jest szansa ze przez to bedzie latwiej rzucic mefa? oczywiscie tak by z uzaleznienia nie wjebac sie do kolejnego
Nie ma że za mocno %-D
  • 1240 / 371 / 0
Awatar użytkownika
ZX

tak bedzije latwiej, ale jak si wjebiesz w alpre, to z deszczu pod rynne albo raczej pod kola tira
  • 1033 / 101 / 0
Awatar użytkownika

Zawroty głowy to chyba wina skoków ciśnienia tętniczego krwi.
Nie mam z tym nic wspolnego.
  • 30 / 2 / 0

Nie widzę sensu w próbie rzucania mefa przy pomocy alpry. Co innego zarzucić benzo by zminimalizować zjazdy, co ma sens, a co innego wpaść z jednego nałogu w drugi i to prawdopodobnie gorszy.

Jeśli masz problem z rzucaniem udaj się do specjalisty, samoleczenie często nie kończy się dobrze.
ODPOWIEDZ
Posty: 9 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.