<< Outdoor 2020 >> - Wątek ogólny

uprawa na dworze lub w szklarni poprzez użycie specjalnych technik

Moderator: Konopia

Posty: 241 Strona 18 z 25
Rejestracja: 2011
  • 1822 / 251 / 0

Myśliwi to straszne skurwysyny - nie mówię, że wszyscy, ale spora część. Może kiedyś przewinę bardziej temat, ale to jak naginają przepisy (dla własnych korzyści m.in. majątkowych) dotyczące polowań dla to jest jakaś abstrakcja...
Nie wspominając już o tym, że co roku są sytuacje w których jeden z drugim zastrzeli jakiegoś przypadkowego typa, bo najebany "pomyli go z dzikiem".

Leśnicy z kolei kradną growerom planty (oczywiście jak znajdą) %-D

W każdym razie jeśli las też jest "osiedlowy" to i tak raczej darowałbym sobie tę miejscówkę. To musi być odludne miejsce, a nie las do którego ludzie chodzą pobiegać albo na spacer z psami.
Rejestracja: 2010
  • 2944 / 322 / 0

26 marca 2020UltraViolence pisze:
Myśliwi to straszne skurwysyny - nie mówię, że wszyscy, ale spora część. Może kiedyś przewinę bardziej temat, ale to jak naginają przepisy dotyczące polowań dla własnych korzyści to jest jakaś abstrakcja...
Jako, że jest to w sumie coroczny wątek knajpiany to odniosę się do tego i w ogóle do tego jak mogą wyglądać polowania
Ojciec mojej eks jest leśniczym w pewnej małej miejscowości, poza tym sam swego czasu polował i angażował się w lokalne koło łowieckie. Częstokroć wyglądało to u nich tak, że wpadali na tą wioskę niedzielni myśli z dużych miast i o dużej zasobności portfela, a całe to lokalne koło pełniło w sumie funkcję naganiacza zwierzyny - tak czy siak są to raczej zorganizowanie akcje i od zajebania ludzi. Jeśli chodzi o siedzenie na ambonach to też zdarza się, ale wydaje mi się (możecie śmiało wyprowadzić mnie z błędu bo moje wiadomości są fragmentaryczne), że tylko w niektórych okresach plus w czasie kiedy zwierza jest za dużo i wpierdala się w uprawy okolicznych rolników. Jeszcze jedną kwestią jest to, że te pojeby w pogoni za zwierzyną są w stanie wejść na chilloucie na czyjeś prywatne pole o ile nie ma wokół niego wielkiego płotu, więc zdaje mi się, że nie ma "bezpiecznych" od nich spotów.
Jeśli zaś myślicie, że myśliwi są prawie zawsze oporowo najebani i dlatego walą w siebie, samochody, podmiejskie grażyny i w ogóle we wszystko co dzikiem nie jest - to większości przypadków macie racje %-D

Wzory stosowania syntetycznych katynonów a objawy depresyjne i parafunkcyjne zachowania ustne

Ciekawy artykuł, z tych zaawansowanych. W bonusie badania na użytkownikach naszego forum.

Olsztyn: trzech nastolatków odpowie za marihuanę i dodatkowo za zrobienie bongo z butelki

Zwracamy uwagę na osobliwość w postaci wykopania rzadko przywoływanego przepisu karnego, co można uznać za niepokojący sygnał.
Rejestracja: 2020
  • 193 / 18 / 0

26 marca 2020Fatmorgan pisze:
siedzenie na ambonach to też zdarza się, ale wydaje mi się (możecie śmiało wyprowadzić mnie z błędu bo moje wiadomości są fragmentaryczne), że tylko w niektórych okresach plus w czasie kiedy zwierza jest za dużo i wpierdala się w uprawy okolicznych rolników. Jeszcze jedną kwestią jest to, że te pojeby w pogoni za zwierzyną są w stanie wejść na chilloucie na czyjeś prywatne pole o ile nie ma wokół niego wielkiego płotu, więc zdaje mi się, że nie ma "bezpiecznych" od nich spotów.
To muszę potwierdzić w 100%. Mieszkam na dość mocnym obrzeżu miasta, prawie że w lesie - 20m od domu mam taką rzekę, za którą jest las. W tej okolicy często kręcą się dziki i sarny, raz widziałem jakiegoś pojebusa który skakał przez tą rzeczkę goniąc pierdoloną sarenkę. Niedaleko mnie też są spore pola uprawne i jest w chuj ambon nastawionych właśnie na nie - na wiosnę kręcą się tam zwierzaki, potem ich już nie ma bo te skurwysyny wszystko wystrzeliwują. Ogólnie dla mnie myśliwi to są w 90% przypadków ludzie zachowujący się jakby codziennie przerabiali gieta fuki i są poschizowanymi idiotami, którymi kierują tylko zwierzęce instynkty, żądza krwi. Naprawdę oni są pojebani. Po działce też mi parę razy popierdalał jakiś chuj, raz nawet we 3 się wjebali, no kurwa.
Sam już nie wiem czy lepiej las w pobliżu miasta, gdzie chodzą ci jebani idioci, czy las na jakimś wypizdowiu, przy wsiach gdzie z kolei chodzi od zajebania grzybiarzy. Na pewno najlepszym spotem jest własny ogródek %-D
A btw. od strony tej rzeczki mam tylko zwykłą siatkę taką mocniejszą, nawet nie jest to płot. A te 3 popierdoleńce o których mówiłem mi rozkurwiły jakoś dobre 2 metry tej siatkiXD
Chuj w dupę myśliwym.
Rejestracja: 2019
  • 37 / 2 / 0

Auto Dark LSD sadzil ktos ? dobre jest ? chcialbys cos dobrego i fioletowego i sie zastanawiam czy takie cos by sie nadawalo.
Rejestracja: 2020
  • 193 / 18 / 0

@globus420 gdzies tu czytalem wczoraj opinie że jest fajne, spora psychodela, nie jest jakies ciezkie w uprawie. nie pamietam kto to pisal ale polecal.
ja z kolei szukam opinii o quick one, ktoś coś?
Rejestracja: 2019
  • 746 / 54 / 0

Ja również mieszkam na obrzeżach miasta .. dopiero teraz zaczynają koło mnie się budować stawiać domy .. bo kilka lat temu to dookoła domu tylko łąka i las piękny widok a dziś ? Szkoda nawet mówić
Rejestracja: 2020
  • 193 / 18 / 0

Ja postawiłem ostatecznie na: Royal Haze Automatic x5, Quick One (tez automat) x5 + 3 losowe nasionka w gratisie. Wziąłbym cos ,,potezniejszego", ale liczyła się dla mnie wysokość oraz to, żeby mieć jedna głównie indice i druga głównie sative.
Wszystko prosto od RQS więc mam nadzieje ze mi to wyjdzie, choć muszę jeszcze obadac pare rzeczy.
wy na jakie odmianki w tym roku poszliscie?
Rejestracja: 2014
  • 8235 / 1089 / 0

26 marca 2020ImaneAnys pisze:
Apropos tego zakazu wychodzenia z domu na spoty, to przypominam, że wszystkie te ograniczenia są niezgodne z art. 31 ustęp 3 Konstytucji RP, więc polecam nie przyjmować mandatów, żaden sąd nie skaże was jeśłi sprawa pójdzie do sądu.
Dokładnie to samo mówiłem z tydzień temu siostrze - konstytucja GWARANTUJE obywatelom swobodne poruszanie się.

Patrzę teraz na ten art:

Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Nie wiem czy dobrze interpretuje, ale w sytuacji zagrożenia zdrowia mogą wprowadzić ograniczenia. Chyba, że chodzi o to, że tylko poprzez ustawę, a nie ot tak - ogłosili i koniec.

Żeby nie było totalnego offtopu -jeśli ktoś chce fioletowe palenie, niech wybierze odmianę, która dojdzie późno - bardzo duże szanse na fiolet - przez zimno : )
Rejestracja: 2020
  • 151 / 34 / 0

Mogą wprowadzić ograniczenia po prostu wprowadzając któryś ze stanów wyjątkowych przewidywanych przez konstytucję.Jednak PiS tego nie chce zrobić bo oznacza to przesunięcie wyborów -PiS liczy na cud ustąpienia choroby bo w maju Duda będzie jeszcze wybieralny, ale na jesieni już może być inaczej ( w tej chwili z racji kartonowego państwa jedyny sposób na jakakolwiek kontrolę i ograniczenie wirusa to total lock down który bardzo mocno uderzy naszą gospodarkę )
W imię politycznych gierek robią więc coraz większy burdel w prawie...
Rejestracja: 2018
  • 1596 / 333 / 25

27 marca 2020jezus_chytrus pisze:

Nie wiem czy dobrze interpretuje, ale w sytuacji zagrożenia zdrowia mogą wprowadzić ograniczenia. Chyba, że chodzi o to, że tylko poprzez ustawę, a nie ot tak - ogłosili i koniec.
Tak, chodzi tu o to, że ograniczenia zostały wprowadzone rozporządzeniem, a MUSZĄ być tylko ustawą. Jako, że wciąż nie mamy stanu wyjątkowego, ustanawianie takich ograniczeń jest absolutnie niedopuszczalne, niezgodne z przytoczonym artykułem oraz zasadą demokratycznego państwa prawnego. Polecam też poczytać, jakie projekty ustaw trafiają aktualnie do laski marszałkowskiej. Jeżeli Adrian wygra, to będzie dyktatura pełną gębą (prokurator będzie mógł nakładać na każdego podejrzanego 3 miesiące aresztu domowego, niepodporządkowanie się poleceniom psów zagrożone miesiącem aresztu, przepis znany i lubiany na Białorusi). Kończę offtop, zapraszam do dyskusji na ten temat w dziale Prawo :)

Co do myśliwych, to ojciec jednego z moich kolegów działał w kółku łowieckim na wsi. Tam nic nie robili oprócz chlania i ognisk. Grupa kilkunastu chłopa na polowaniu oddawała JEDEN strzał przez cały dzień. Zero trafień oczywiście. Tacy nie są zagrożeniem, ale niewszyscy naturalnie tak się zachowują.
Posty: 241 Strona 18 z 25
Wróć do „Outdoor, czyli na dworze lub w szklarni”
Na czacie siedzi 814 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Kobyszcze i 1 gość