Wizyta u psychiatry diagnoza moich problemów jakie prochy jakie leki?

Moderator: Zdrowie

Posty: 8 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2018
  • 6 / / 0

Myslę całkiem poważnie o wizycie u psychiatry po to żeby przepisał mi jakies leki. Ciagle mam jakies problemy juz od paru lat.
Na pierwszym miejscu jest to że ciagle myśle o pieniądzach o tym że za mało zarabiam i że mam za mało pieniędzy. Wymyslam sobie problemy które moga mogą spotkać w przyszłości i wierze na 100% że wlaśnie tak będzie.
Drugim problemem jest to że od ok 3 lat wogóle nie dogaduję sie z ludźmi dziewczynami/facetami ciężko podtrzymac rozmowę. Mam wrażenie że oni widzą że coś ze mna nie tak i to dlatego :cojest:
Poza tym to ogólne złe samopoczucie, brak motywacji do działania przejmowanie się tym co inni o mnie pomyślą. W całym roku jest moze kilka dni kiedy o tym zapomne i mam dobry dzień. Ale pózniej bez powodu znowu to wraca i od początku o wszystkim myślę.
Czy jak tak to przedstawię jak tutaj to dostane lek na wszystkie te problemy taki który jednocześnie zlikwiduje lęk, poprawi moje umiejętności interpersonalne i humor?
Wiem że lekaż wie jaki lek na co jest ale Oni przeciez tych prochów nie biorą. Dlatego zapytam Was jaką macie receptę przy takich objawach jak napisałem.
Rejestracja: 2020
  • 1 / / 0

Nie ma idealnego leku, po którym znikną wsyztskie problemy.
Raczej jest tak, że psychiatra dobiera lek i obserwuje jak osoba go toleruje i czy coś wnosi.
Na tej podstawie decyduje czy zmienic lek na inny, zwiekszyc dawke, dodac nowy itd.
Dobry psychiatra nie opiera się głownie na farmakologii, ale i pracuje terapeutycznie nad wglądem.

Politycy i prezydenci przeciwni marihuanie, którzy nie mogli oprzeć się jej urokowi

Niesprawiedliwa delegalizacja konopi indyjskich to temat, który jednoczy użytkowników marihuany na całym świecie. Być może, najbardziej irytujące zachowanie przejawiają przywódcy polityczni, którzy utrzymują swój sprzeciw wobec marihuany, mimo że sami z niej korzystają.

Cóż za próba przemytu! 333 kg kolumbijskiej kokainy w granitowych blokach

Próbę przemytu 333 kilogramów czystej kokainy o czarnorynkowej wartości 100 milionów euro wykryła w poniedziałek włoska Gwardia Finansowa w porcie La Spezia w Ligurii. Narkotyki znaleziono w kontenerze na statku, który przypłynął z Brazylii - podały media.
Rejestracja: 2017
  • 30 / 6 / 0

no to jak idziesz do psychiatry to on ci leki ułoży i będziesz brał, to po co tu piszesz o tym, a dwa nigdy nie jest tak że leki działają tak jak ty tutaj piszesz, takie myślenie życzeniowe, ani nie działają od razu ani nie nauczą cię kontaktów interpersonalnych, mogą po jakimś czasie np wytłumić lęki ale i tak coś za coś bo kosztem skutków ubocznych, np potliwości rozdrażnienia itp itd
Rejestracja: 2010
  • 2763 / 294 / 0

13 lutego 2020Spielzeugmann pisze:
no to jak idziesz do psychiatry to on ci leki ułoży i będziesz brał, to po co tu piszesz o tym, a dwa nigdy nie jest tak że leki działają tak jak ty tutaj piszesz, takie myślenie życzeniowe, ani nie działają od razu ani nie nauczą cię kontaktów interpersonalnych, mogą po jakimś czasie np wytłumić lęki ale i tak coś za coś bo kosztem skutków ubocznych, np potliwości rozdrażnienia itp itd
Jeden z mądrzejszych postów jakie tutaj przeczytałem
Zgadzam się w 100%. Debilizmem jest próba ustawienia sobie leków, jeszcze z pomocą anonimowych ćpunów z internetu zamiast zdanie się na specjaliste
Rejestracja: 2007
  • 541 / 71 / 0

Po 1. Przynajmniej w treści twojego posta nie widzę niczego przemawiającego za zaburzeniem psychicznym, a na opisywane przez ciebie problemy polecam wstępną wizytę u psychologa i rozważenie terapii.
Po 2. Muszę skomentować "Oni przeciez tych prochów nie biorą". Pfffhhh... dobre, żartujesz sobie? Biorą, biorą :extasy:
Rejestracja: 2018
  • 1527 / 453 / 0

Terapia, leki to tu ostateczność. Poza tym śmiechłem z pomysłu że lepiej posłuchać ćpunów żonglujących dawkami i lekami wedle upodobań niż człowieka z wykształceniem i latami praktyki w leczeniu, nie w ćpaniu. No i biorą jak wyżej wspomniane. Tak samo terapeuci mają swoich terapeutów.
Jesteś produktem kapitalizmu niestety, wiecznie za mało, wiecznie trzeba wydawać i już może zaraz się uda. Samochodzik, zegarek, garnitur, większe mieszkanie - wtedy NA PEWNO będę już szczęśliwy. To pułapka na takich jak ty. Po co ci te pieniądze? Co z nimi robisz? Czy kupowanie/inwestowanie coś naprawdę poprawia w twoim życiu poza podbiciem ego i pokazaniem że masz więcej kasy niż sąsiad?
Terapia i zmiana podejścia do życia. Zapoznanie się ludźmi na których nic nie zarobisz też może być nowym, pomocnym i ekscytującym doświadczeniem bo zakładam że dawno tego nie robiłeś.
Rejestracja: 2020
  • 62 / 10 / 0

Wrak ma rację - najpierw terapia , weź idź do psychologa. Jak psycholog stwierdzi potrzebę to cię odeśle do psychiatry po piguły, a i swoje obserwacje i zalecenia dla psychiatry zapisze - co tylko będzie pomocne w ewentualnym dobraniu leków.

ZX

Rejestracja: 2018
  • 530 / 181 / 0

No wlasnie duzo takich jak ty, wpierdala sie w jakies mocne dragi, tlumaczac sobie, ze po nich czuja sie zdrowsi, a prawda jest taka, ze po prostu sa nacpani. Dziala to tak, ze ludzie niesmiali (introwertycy) chca byc tacy jak extrawertycy choc nigdy nimi nie beda (no, chyba, ze mocno pierdolnie sie w czolo albo inny typ lobotomii) i jak np. wezma stymulanty to robia sie gadaliwi i otwarci, choc to nie jest ich stan naturalny, ale wydaje im sie, ze teraz dopiero zyja i sa swiecie przekonani, ze np. amfa to jest lekarstwo itp itd. Po czasie jednak lubia dragi bardziej i bardziej i ogolnie zaczynaja sie powazne problemy. No bo introwertyzm to nie jest choroba, ktora trzeba leczyc i leczenie jej zaburza normalny poziom neuroprzekaznikow a to niesie za soba konsekwencje.
W twoim przypadku najlepiej bedzie jak znajdziesz sobie partnera dobrego, to cie odblokuje, takiego ktory nie bedzie zwracac uwagi na twoje zawiechy.
No i jak pisalem, nie masz nic chorobowego, to dragi i leki pogorsza twoj stan umyslu, staniesz sie jeszcze gorszy i masz szanse, ze wywolaja jakis realny stan chorobowy i wtedy to bedzie dragedia, bo choroba psychiczna to straszna rzecz. A psychiatrzy z checia przepisza ci leki choc wiedza, ze te lekarstwa to potrafia zniszczyc zycie, psychiatra to kosiarz umysłów, on jest od rozpierdalania do konca niewlasciwych mozgow, zebys stal sie warzywem ktore jest nieszkodliwe dla otoczenia.
Wmawianie sobie, ze sie jest chorym i branie lekow pogarsza sytuacje, czy to jest benzo, antypsychotyk czy antydepresant. Bo wtedy zmieniasz naturalny poziom przekaznikow w mozgu i wtedy w takim nienaturalnym stanie twoje problemy staja sie gorsze w ogolnym rozliczeniu, choc na poczatku moze sie wydawac, ze jest znaczna poprawa albo mozesz sobie wmawiac, ze ten lek wlasnie jest dla ciebie dobry, a zaczniesz dopiero wtedy tracic kontrole nad wlasnym zyciem.
Posty: 8 Strona 1 z 1
Wróć do „Opisz swój przypadek”
Na czacie siedzi 635 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości