Przedawkowałem mdma

Moderator: Zdrowie

Posty: 1 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0

Witam, a więc zaczęło się niewinnie, zaczęliśmy pić whisky z ziomkami, weed też był, jak alko się skończyło, zjedliśmy po pigule ale nic nie działało ja oczywiście najebany dorzuciłem jeszcze połowke dobra coś zaczęło wchodzić, nie mieliśmy juz piguł to pojechaliśmy do ziomka, wzieliśmy 10 piguł, po powrocie do domu znowu zarucziliśmy i po tej pigule film mi sie urywał nie pamietam nic, obudziłem się w łóżku otwieram oczy i coś jest nie tak, widziałem jakies dziwne rzeczy na ścianach, patrzyłem się i nie dowierzałem od razu pomyślałem co ja odjebałem, chciałem się jakoś uspokoić ale no ciężko było, wyglądało to jakby jakieś czarne mrówki chodziły w ta strone i spowrotem w katach sćian i do tego jakieś dziwne strzelajace przeroczyste mini pajaki wiem brzmi to dziwnie ale coś takiego było, próbowałem zasnąć po jakimś czasie się udało, wstaje rano dalej to samo byłem przerażony, miałem drgawki, znajomym nic nie mówiłem ze mam jakieś halucynacje siedziałem z nimi i udawałem ze niby wszystko jest ok, ale czułem sie fatalnie, myślałem, że umrę, drgawki były co raz mocniejsze, raz zimno raz ciepło, no był to fatalny stan nigdy się tak nie czułem, ziomek mówi chodz jedziemy do szpitala bo sam widział, że coś jest nie tak, pojechaliśmy, zaznaczam, że mieszkam w Holandii, dobra dotarliśmy, wchodzę mówie zjadłem 3-5 piguł bo nie pamiętam, babka mówi zaraz ktoś ci pomoże, dobra czekam w poczekalni na lekarza widziałem znowu te rozne rzeczy na ścianach, bałem się bardzo ze to już nigdy nie minie, lekarz sprawdził mi puls, cisnienie powiedział ze wszyzstko jest ok i pamietam ze powiedział, ze to co widze to minie, domyślił się ze mam halucynacje bo byłem wpatrzony w sciane, pogadaliśmy chwile nie mogli mi w żaden sposób pomóc, pojechałem do domu wracam i siedzę z znajomymi jak by nic, a ja ciągle widziałem na tych scniach te dziwne rzeczy, rozmawiam z nimi i zadawali mi jakieś pytanie ja coś innego słyszałem, oni pomyśleli ze mam schizofrenie, bałem się w bardzo, myślałem ze moje zycie w tym dniu właśnie straciło sens, ja się połozyłem i chciałem odpocząć po prostu oni zaczęli sprawdzać czy na prawde mam schizofrenie pukali mi na drzwi w sciany jak pierdolnieci wstałem wybiegłem z pokoju mówie do nich pojebało was ? Chce odpoczac zle sie czuje, przez nich byłem jeszcze bardziej przerażony ale na szczeście na drugi dzień wszystko minęło, wiem jak dawkować MDMA by nic się nie stało ale byłem najebany i nie kontrolowałem siebie tak na prawdę, alkohol to szmata, dostałem niezła nauczkę, cieszę się, że nic mi nie jest i nie mam żadnej schizofrenii.
Posty: 1 Strona 1 z 1
Wróć do „Opisz swój przypadek”
Na czacie siedzi 163 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości