Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 54 • Strona 5 z 6
  • 175 / 22 / 0

Śniło mi się ostatnio, że mialem samarke z jakimś kryształem. Wąchałem ją i śmierdziała tak strasznie, że szok. Wciągnąłem jednak węża i obudziłem się z okropnymi mdlosciami. Co ciekawe mdliło mnie później przez cały dzień.
Uwaga! Użytkownik cancelotti nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1880 / 238 / 0
Awatar użytkownika

Mi sie wczoraj w nocy snilo ze mialem ethcathione kryształ w dwóch samarkach: jedna był to zwykły kryształ mikroigiełki fajny pociągłem kreche w kiblu a druga to był czysty jeszcze mocniejszy kryształ ethcat aż mokry mikroigiełki lśniące i mokre troche rozwodnione i malutko tego mialem zaraz zrobilem tego drugą ściechę i bum serce we śnie zaczęło mi walić i schiza z oddychaniem we śnie że ciężko i opanowywać to na szczęście próbowałem i się obudziłem.

Mialem tez kiedys drugi sen bylem na miescie z człowiekiem golemem z maku silny byku rosły caly byl z maku ten golem haha i mial rozne moce sily ja przejac chcialem cala jego energię i on mnie na koniec wyrzucił bo jakbym przejął cala to bym umarł. I mialem te moce czesciowo od niego jak w prince of persia parkour umialem i w ogole fajne sny golem z maku.
Ave Satan i Ave Maria
  • 1199 / 167 / 0
Awatar użytkownika

Często mam pojebane sny,ale ten dzisiaj kompletnie rozjebał system.. Śniło mi się jak rozjebałem się na fraktale i zacząłem wpadać w nicosc,całkiem tracić ego.Normalnie tripowalem jaja w śnie! Potezne to było.
  • 697 / 197 / 0
Awatar użytkownika
TymekDymek
Kompetentny
Kompetentny

Częste, pojebane, długie i intensywne w okresach abstynencji i zero snów w okresie ćpania. Choć zdarzają mi się takie sny, w których subiektywnie spędzam całe tygodnie i pamiętam po przebudzeniu tysiące szczegółów, to jednak o ćpaniu nie są. Rzadko się trafiają o ćpaniu, jak już to mocna abstrakcja.

Ostatnio na przykład, śniło mi się, że ogarnąłem ketaminę po raz pierwszy w życiu i zajebałem szczura na tyle dużego, że wiedziałem, że będzie full anestezja i chuj. Nagle okazało się, że nie mam miejscówki żeby się rozjebać, wszędzie ludzie itd. Zacząłem biegać po setkach miejscówek, a w moich snach istnieje cały alternatywny Wszechświat, z tysiącami przejść między miejscami (głównie podziemnymi) i wszystkie sny od zawsze mam połączone albo rozgrywają się w tych samych miejscach, co sny lata wcześniej. No i tak latam między tymi miejscówkami, aż w końcu trafiłem na kolesia który mówi mi, że to wszystko fikcja i muszę "to zjeść" (wepchnął mi coś w usta). Po zjedzeniu przeniosę się do prawdziwego świata. No to żuje, żuje i się obudziłem XD

Mnóstwo snów o nieistniejących narkotykach, ostatnio były to "skorupy żółwia krótkopłetwego", tak to się w śnie nazywało, choć były to trzy samarki z różną zawartością xD w pierwszej były rzeczone skorupy, choć tak naprawdę były to malutkie (mniej niż 1cm) muszelki ślimaków, w dodatku trochę spłaszczone. Drugi worek to były jakby zielone topki, ale nie dało się ich kruszyć, były bardziej jak z gąbki. Trzeci worek to jakieś wióry ciemnozielone albo proszek w takim kolorze. No i cały sen szukałem informacji co to za narkotyk (pamiętam, że wchodziłem na "substancje odzwierzęce" na forum naszym kochanym) i jakoś kombinowałem gadkę powoli zbliżając koszyczki w które te ćpanie było nasypane pod mordę ziomka dilera, żeby powietrze z jego ust rozsypywało zawartość na kanapę, żebym mógł jumać do kieszeni po trochu tych skorupek XD

Pamiętam kilkanaście takich, może kiedyś opowiem te lepsze.
  • 500 / 137 / 0
Awatar użytkownika

No ja mam barwne sny od zawsze, narkotyki tu nic nie zmieniły w żadną stronę, poza tym tylko, że czasami są tak dosadną treścią tych snów, że to aż głupie. No dzień w dzień i sen w sen - to samo. Plastry, łyżki, igły, turkusowe tabletki, czy nieograniczona ilość bliżej niesprecyzowanych leków na receptę bądź Antidoli. Ile można śnić w kółko o jednym i tym samym...?

W jednym śnie chodzę po lesie, śni mi się klonazepam i MST

W drugim śnie latam po aptekach

W trzecim śnie jestem w pracy w fabryce kodeiny

W czwartym znajduję coś gdzieś w pokoju

W piątym coś gubię

W szóstym jest towar, ale nie ma igieł

W siódmym mówię wszystko lekarzowi jak na spowiedzi, ale on twierdzi, że nie ma uprawnień do Rpw

I tak dalej... i tak dalej... bez końca...

Znudziło mi się już wręcz, mimo że to miłe sny i mimo że nic nie mam przeciwko ich pro-narkomańskiej treści. Ale, no ludzie... ile można tylko jedno wałkować.

Mój Pan Nałóg jest po prostu tak zaborczy. Ma w dupie to, że oddaję mu dobrowolnie rzeczywistość - snami też musiał zawładnąć!
Pamiętaj, opiowraku
O pięknym kwiecie maku
I morfinie
Niech ci prześwieca przez palce
Świt w tej straszliwej walce
Albo zginiesz
  • 11172 / 2113 / 0
Awatar użytkownika
jezus_chytrus
Kompetentny
Kompetentny

Ja niemal 10 lat po ostawieniu opio nadal mam czasem jeszcze sny związane z tym pierwszym i głównym (kodeiną). Średnio raz w miesiącu, może trochę rzadziej.
Wcześniej scenariusz był zawsze ten sam - tzn jest niedziela popołudniu / wieczorem, a ja chodzę w wiadomym celu. W miejscu, gdzie powinna być apteka, stoi coś zupełnie innego, lub wychodzi jakaś inna przeszkoda (np. remanent / zamknięte z niewiadomego powodu...).
Od jakiegoś czasu we śnie jestem totalnie spłukany i choćbym stawał na głowie, nie mogę zdobyć kasy.

Teraz po wybudzeniu w ogóle już o tym nie myślę, ale był czas, kiedy pierwszą myślą było "ja pie***le!".

Zdarzały się też opio sny o używaniu mocnych opio typu heroina (których nigdy nie dotykałem). Na przykład na "domówce" jakiś randomowy chłop, z którym ledwie się znałem (ale z jakiegoś powodu to właśnie on grał główną rolę we śnie), wyciąga folię, ściąga macha i zaczyna podgrzewać dla mnie. Następuje walka dobra ze złem i niestety zło wygrywa - zaciągam się i czuję normalnie ciepło...
Czasami jak sobie o tym pomyślę, to jest aż creepy.
  • 2 / 1 / 0
Awatar użytkownika

Czasami tak. Wczoraj śniło mi się, że miałem tą fajną tabletkę Xanaxu, tą taką prostokątną.
Btw. ten typ tabletki występuje tylko w wersji 2mg? XD
Jestem częścią niczego.
  • 500 / 137 / 0
Awatar użytkownika

01 lipca 2022jezus_chytrus pisze:
Ja niemal 10 lat po ostawieniu opio nadal mam czasem jeszcze sny związane z tym pierwszym i głównym (kodeiną). Średnio raz w miesiącu, może trochę rzadziej.
Wcześniej scenariusz był zawsze ten sam - tzn jest niedziela popołudniu / wieczorem, a ja chodzę w wiadomym celu. W miejscu, gdzie powinna być apteka, stoi coś zupełnie innego, lub wychodzi jakaś inna przeszkoda (np. remanent / zamknięte z niewiadomego powodu...).
Od jakiegoś czasu we śnie jestem totalnie spłukany i choćbym stawał na głowie, nie mogę zdobyć kasy.
No ja rozumiem, mieć takie sny, kiedy zabronisz sobie tego w rzeczywistości. Ale ja w snach muszę o tym śnić, nawet jeśli w rzeczywistości to mam i normalnie w ogóle o tym nie myślę - w snach być musi!

W sumie czasem te sny są ciekawe i intrygujące, kiedy indziej zieją pustką bezdennej rozpaczy opróżnionych już blistrów, a jeszcze kiedy indziej są koszmarami, w których robię najgorsze rzeczy na świecie, aby tylko to zdobyć. Kiedyś miałam sen że jestem na wyspie i kradnę odrzutowce dla tego celu %-D I za to kupuję sobie całą ciężarówkę towaru.

A jak już to mam pod nosem, nawet choćby i tylko w śnie, to nie czekam, tylko jak najszybciej biorę, zanim rozpłynie się w powietrzu. Czasem nawet działa, choć nie zawsze tak, jak powinno.

Śmieszne są w sumie te sny. Niech pozostaną, skoro mówisz, że nigdy nie odchodzą. Potraktuję je jako dowód zezwierzęcenia własnego umysłu i cichą przestrogę. Naprawdę często mi się śnią złe rzeczy.

Jeszcze tylko i jedynie w snach zaznałam działania różnych substancji, o których dużo myślałam, takich jak DMT czy bieluń (bieluń całkiem fajny, sceneria jak z horroru, wszystko tonące w półmroku i świadomość, że za chwilę nadejdzie coś złego).

Oraz wielokrotnie mi się śniło coś, czego nie ma i nigdy nie było, a mianowicie MST300. Było przepiękne, kremowe, duże. Jego obraz utkwił mi w pamięci i do dziś o nim marzę, mimo że przecież nie ma czegoś takiego i zapewne nigdy nie będzie.

Tak że no... jak to szło...
tonciu pisze:
morfina zabrała mi sny, choć były najpiękniejsze na świecie
Pamiętaj, opiowraku
O pięknym kwiecie maku
I morfinie
Niech ci prześwieca przez palce
Świt w tej straszliwej walce
Albo zginiesz
  • 1816 / 261 / 0
Awatar użytkownika

Mi się często śni powiązane już z fazą jej kształtowanie, czyli dopiero działanie, gdzie o substancji już się nie myśli. Już dawno mi się nie śniło że wchodzę do jakiegoś sklepu typu smartshop, ale niekoniecznie w Holandii i np kupuję kaktusy i jem łapczywie żeby złapać jakąś fazę, tylko zanim się zbudzę bo wiem że to virtual projekcji sennych. Nienawidzę szukania łysiczek, i kruszenia kryształów, bo te sny mnie denerwują a nie rozbawiają. ale chyba już o tym pisałem. ale z kolei lubię palenie w meth pipe kryształów
Należy się zmieniać by jakim jest się pozostać
Aby zostać trzeba problemom sprostać
Ciągle się zmieniam tą samą mam postać
  • 11172 / 2113 / 0
Awatar użytkownika
jezus_chytrus
Kompetentny
Kompetentny

@Continus - tak (przynajmniej w PL).
Mi raz śnił się hasz - biały jak piernik polany białą czekoladą. Po przełamaniu go zaczęła rozlewać się taka maź, jak karmel. Pamiętam, że we śnie nie mogłem wpaść na pomysł, jak coś takiego spalić : D (to nie była jeszcze era waporyzatorów i koncentratów - przynajmniej nie u nas) i koniec końców nie spróbowałem więc nie ocenię.
ODPOWIEDZ
Posty: 54 • Strona 5 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.