Wychowany na marihuanie

Moderator: Zdrowie

Posty: 22 Strona 2 z 3
Rejestracja: 2016
  • 2779 / 619 / 0


Ja też palę teraz już praktycznie non-stop. Mimo ostrych hamulców przed hard-dragami - oficjalnie jestem politoxy.
Słyszałam o Candis Program, w okolicach Krakowa na pewno jest poradnia leczenia uzależnień, która to oferuje. To indywidualny cykl kilkunastu spotkań, na wzór niemiecki.
Lekami niewiele zdziałasz, u psychiatry nie ma substytucji marihuany - możesz popalać jedynie olejki CBD. Musisz odmulić sam z siebie, a jeśli nie będziesz spał i stan przygnębienia, braku zainteresowań będzie się utrzymywał ponad 2 tygodnie po całkowitym odstawieniu - wtedy uderz do specjalisty. Powodzenia!
Rejestracja: 2018
  • 2604 / 922 / 1


Też jesteś zdania, że tylko zamknięty ośrodek i czas, czas, czas. Przynajmniej się wyśpisz..

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Trzech nastolatków w plecaku zamiast książek i zeszytów miało narkotyki

Policjanci z Oleśnicy zatrzymali trzech nastolatków, którzy posiadali szeroki asortyment różnych środków odurzających.
Rejestracja: 2019
  • 15 / 2 / 0


Dziękuję za wsparcie. Mam nadzieję że poradzę sobie sam z przeszłością. Non stop mam wyrzuty sumienia. Mój Instagram, FB jest zapierdolony postami o jaraniu itp. Dostałem pracę jak narazie walczę sam ze sobą aby wszystkim nie pierdolnąć. Kurwa wieczne rozkminy o jaraniu itp. Chuj mnie strzeli. Ostatnia szansa jak nie to idę na odwyk i terapie.

--------------------

Co do tego ośrodka to ile mogę być tam zamknięty. Chodzi głównie czy NFZ to refunduje bo nie mam kasy na nic. Nawet na pierdolonego okulistę mnie nie stać. Mam dług w banku na 10 koła i tysiak w innym parabanku. Dobija mnie to.

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2018
  • 47 / 6 / 0


Masz dług bo chciales jarac, jarasz bo masz dług - Klasyka. Jedno drugie napędza.
Ja mam 13 koła haha xD
Pomogą Ci za darmo.
Rejestracja: 2019
  • 15 / 2 / 0


Dług długiem najgorsze jest w szystkim ten niepokój i nerwobóle.

ZX

Rejestracja: 2018
  • 336 / 115 / 0


Akurat rzucanie jarania nie jest straszne. Normalnie wypalasz ostatniego worka i dalej lecisz sobie bez. Występuje depresja postnarkotyczna która może różnie się utrzymywać ale najczęściej niedłużej niż 6 miesięcy, z tym, że pierwszy miesiąc albo dwa są najgorsze.
Depresja po ziole nie jest mocna tylko taka najdelikatniejsza ze wszystkich i do tego w miarę dobrze się myśli (w porównaniu do schodzenia z np. amfy). Na depresję można ogarnąć sobie SSRI albo 5-HTP bez recepty choć nie wiem jaka tego będzie skuteczność bo nie próbowałem, po prostu mi nie było potrzebne.
Problem z rzucaniem zioła jest czysto psychologiczny, jak jarasz codziennie to widmo przestania przerasta człowieka i pośrednie działanie zioła na dopaminę powoduje jej wysoki potencjał uzależniający, tj nie uzależnia szybko, tylko troche wolniej, ale uzależnienie psychiczne od zioła jest prawie równie silne jak innych mocnych dragów. I przez to widmo rzucenia jest straszne. Ale akurat to przechodzi bardzo szybko i już po miesiącu człowiek o tym nie myśli, tylko ma lekką depresję.
Akurat z suplementacją leków to może różnie bywać. Generalnie jakbyś chciał brać SSRI to nie ufaj lekarzowi tylko odmierz sobie raczej małą dawkę. Lekarz psychiatra to kosiarz umysłów, tak to już po prostu jest. Ze zbyt dużą dawką SSRI możesz mieć myśli i zachowania po których będzie ci trudniej opanować rzucanie palenia, mimo, że depresję będziesz miał mniejszą i może ogólnie przynieść odwrotny skutek. Do tego, potem musisz rzucić SSRI i z tego zejście też długo trwa, w tym wypadku to depresja polekowa, dokładnie po antydepresantach.
Rejestracja: 2018
  • 47 / 6 / 0


22 września 2019SkutySwir420 pisze:
Dług długiem najgorsze jest w szystkim ten niepokój i nerwobóle.
Pregabalina - na lęki, niepokój, nie usypia
NAC - wspomaga detoksykację i rzucanie nałogów (!)
Rejestracja: 2019
  • 15 / 2 / 0


Nie palę i nie jem przetworów z konopi już 3 tyg. Czuje się już w miarę ok.
Z plusów jakie zauważyłem to że mam sny w nocy. To dziwne bo ostatni sen jaki miałem był bardzo dawno temu
Rejestracja: 2017
  • 95 / 12 / 0


Przerabiałem rzucanie jarania po 10. latach palenia. Miałem bardzo podobne objawy do Twoich, ale ja rzuciłem, bo przestało mnie cieszyć jaranie, ot tak. Łapałem jakieś jazdy po buchach zamiast się relaksować, ciągle byłem przywieszony jak tępy buc i zwyczajnie odszedłem od zioła. Można powiedzieć, że podświadomie obrzydziłem sobie zioło i siebie po nim. Bardzo szybko się odkochałem po obraniu takiej taktyki.

A jeśli chodzi o powrót do żywych (głównie mentalnie), to da się to zrobić bez farmakologii. Od siebie polecę bieganie, ale tak na serio - wejść w trening i trzaskać :D mnie to tak wkręciło, że teraz nawet na piwo patrzę sceptycznie i naprawdę od święta sobie wypiję. No i czytać dużo książek - one pobudzają wiele obszarów w mózgu. I uwierz mi będzie dobrze!

Życie na trzeźwo jest wspaniałe. Po przerobieniu praktycznie wszystkiego co można sobie zaaplikować i robieniu tego przez prawie połowę życia, dopiero trzeźwość pokazała, że rzeczywistość jest piękna, najpiękniejsza na świecie jeśli patrzysz na nią czystym okiem. Oczywiście, żeby poczuć miętę do trzeźwości trzeba swoje odczekać, aż wszystko się w głowie ureguluje. Ale naprawde polecam. Mnie wyleczyło bieganie, można powiedzieć, że teraz to ćpam, tylko tym razem robię to z głową ;)
Rejestracja: 2019
  • 15 / 2 / 0


Mnie jako tako jaranie też nie cieszy. Chodzenie non stop zwieszony zapominający o całym świecie. Do tego te rozkminy po jaraniu typu co by było jak by to a co by było jak by tamto i ciągłe cofanie się myślami wstecz typu w tej sytuacji mogłem zrobić to a nie tamto. Męczące już to się zrobiło.
Posty: 22 Strona 2 z 3
Wróć do „Opisz swój przypadek”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość