Zatrucie xanaxem? Pomocy!

Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 58 Strona 3 z 6
Rejestracja: 2017
  • 5212 / 723 / 0


Bardziej chodzi o tłumaczenie, ze to nie mj, ze on tylko trochę pali itd.

Predzej czy pozniej kazdy narkotyk bedzie działać chujowo i tyle.
Potem opcje sa juz tylko dwie- albo sie wycofujemy albo forsujemy organizm dalej.
Autor dostał probke tego co go czeka jak nie zareaguje.

Jeszcze tylko czekam na ekipe pod wezwaniem "niemożliwe, ze mj tak moze zadzialac".
Rejestracja: 2019
Użytkownik nieaktywny
  • 9 / / 0


Dobrze mu radzisz, niech odstawi i zobaczy

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Śmierć na Pol'and'Rock Festival. Prokuratura ujawnia: 35-latek przedawkował narkotyki

Prawdopodobną przyczyną jego zgonu było przedawkowanie amfetaminy.
Rejestracja: 2017
  • 5212 / 723 / 0


17 sierpnia 2019Alx pisze:

Edit: pierwszego posta chciałem napisać jak najkrócej więc nie wspominałem o tym, że wczoraj tzn 5 dni po zażyciu Xanaxu ponownie byłem na zastrzyku i tym razem rozmawiałem z panią z pogotowia ratunkowego, której opisałem wszystkie objawy i powiedziała mi, że to normalne po Xanaxie, i że mogę dochodzić do siebie jeszcze kilka dni. To samo mówiła mi pani pielęgniarka która wykonywała mi zastrzyk za pierwszym razem. Więc albo one nie wiedzą co mówią albo wy. Bo opinie są zupełnie sprzeczne.
Wiekszosc ludzi tutaj płynie na wiekszych dawkach/czestszych.
Czasem wrzucaja benzo o dluzszym uwalnianiu- to skutkuje tym, ze eliminacja substancji trwa dluzej ale i efekt jest nieco lzejszy.

Jak masz tendencje to nerwic nie cpaj.

Alx

Rejestracja: 2019
  • 8 / / 0


Przecież wiem już, że nie powinienem palić i napisałem, że nie będę.
U mnie na codzień nie było mowy o żadnym lęku, napięciu czy ataku paniki na trzeźwo.
To potrafiło zdarzyć się tylko chwilę po zapaleniu i trwało góra 20-30 minut a później ustępowało i byłem bardzo spokojny i zrelaksowany do końca dnia nawet po przebytym ataku paniki. Miałem apetyt i spałem jak dziecko. Po prostu tuż po zapaleniu potrafił wjechać niepokój ale też nie zawsze.
Jednak od czasu jak wziąłem ten xanax jest inaczej, nie paliłem od tamtego czasu a mimo to odczuwam stałe napięcie. Jest już mniejsze niż było ale nigdy dotychczas tak nie miałem i wiem, że palenie trawy latami codziennie nie było obojętne dla organizmu ale jednak puki nie wziąłem Xanaxu to czułem się tak jak zawsze czyli normalnie.
Po prostu mam wrażenie, że wzięcie tego Xanaxu było tu czynnikiem spustowym.
Rejestracja: 2017
  • 5212 / 723 / 0


18 sierpnia 2019Alx pisze:
a mimo to odczuwam stałe napięcie
Idz do ludzi, zajmij sie czyms co skupi uwage na wykonywanych czynnosciach.
Tylko to musi działać na zasadzie np puszczasz muze i skupiasz sie na tym co robisz.

Nie moze ro być na zasadzie cos robisz i myslisz o spietych miesniach.

Oczywiscie odpada alkohol, bo z odbicia da efekt podobny do.twgo ktory masz.

Nie zdziw sie, przenioslem temat w bardziej odpowiednie miwjsce i tu trzeba akceptować posty.

Alx

Rejestracja: 2019
  • 8 / / 0


18 sierpnia 2019Stteetart pisze:
Nie moze ro być na zasadzie cos robisz i myslisz o spietych miesniach.
Ciężko o tym nie myśleć kiedy te mięśnie są przez większość czasu na tyle spięte, że nie da się przez to swobodnie oddychać i muszę kontrolować oddech starając się nie doprowadzić do hiperwentylacji. Podobnie jest z jedzeniem, czuje się bardzo najedzony po niewielkich porcjach.
Pomaga doraźnie jedynie leżenie na plecach, lub ciepła kąpiel/prysznic. Ogólnie na dłuższą metę jest to bardzo męczące. Większość dnia po prostu leżę na plecach i zastanawiam się kiedy to minie..
Czy były tu na forum już tego typu przypadki?
Jeśli tak to czy ludziom udaje się z tego wyjść bez leków lub czy w ogóle udaje się z tego wyjść?
Rejestracja: 2017
  • 5212 / 723 / 0


18 sierpnia 2019Alx pisze:
Pomaga doraźnie jedynie leżenie na plecach, lub ciepła kąpiel/prysznic. Ogólnie na dłuższą metę jest to bardzo męczące
Wpadles w błędne koło.
Myslisz o tym, wkrecasz sobie, ze jest gorzej i nadal o tym myslisz.

Tak dziala nerwica.
Mi jak tak odbija ide w chuj z domu i sie czyms zajmuje.
Najgorzej jest jak musze przebywac w towarzystwie w którym sie wkurwiam.
Staje sie klebkiem nerwow i wieczorem mam problemy z oddechem.

Bedac na urlopie bylem w gorach.
I wiesz co?
Wszystkie problemy w kilka h znikly.
Rejestracja: 2016
  • 2717 / 587 / 0


Potwierdzam poprzednika, to nerwica psychosomatyczna z atakami paniki, myślę, że wbrew pozorom może to się zamienić w skomplikowany problem, bo już masz zespół objawów, klasycznych na szczęście, jeśli będziesz dłużej używał mj. Po prostu nie pal. Do psychiatry się umów koniecznie, powiedz mu tak dokładnie jak nam i bądź ciekaw co powie, a on: "Marihuania odpada, trzeba wkroczyć z SSRI", hehe. Dopiero zobaczysz co to wyjebka na wszelkie przewrażliwienia, SSRI Cię tak urządzą.

Ja "dzięki" ćpaniu mam jedną z najcięższych możliwych diagnoz Schizofrenia z objawami afektywnymi, czyli schizofrenia + chad w jednym i powiem Ci, że na fobię społeczną, nerwicę natręctw czy objawy psychosomatyczne, zdarza mi się narzekać. Nie dopuść by sytuacja tak bardzo Ci się wymknęła z rąk jak mi, nie ćpaj ustrojstwa! Wszelkie dopaminowe zabawki odpadają. marihuana odpada, wyrzuć do kosza i potraktuj jak chwast. Albo zastępczo sobie coś ogarnij w myśl zasad harm reduction.

Co prawda nie wszystkie styki mam popalone, ale kilogramy trawy już się przewinęły i na pewno mam ostro zryty beret, stimy, psychodeliki, wręcz halucynogeny... Staram się nie okazywać słabości swoich, choć średnio wychodzi nawet ukrywanie się wśród normalsów. Kto był te dobre 8 razy i więcej w szpitalu wie jak się odklejasz od reala tam, w tym miejscu i że trafiasz do niego co chwilę. Także nie dopuść, cholera jasna! Bo potem będziesz odludkiem już całe życie, ledwo radzącym sobie z życiem, ale któremu często dobrze z tą bezradnością, jak ktoś wyciągnie rękę i przy tej ręce zostaniesz do końca życia, bo będziesz potrzebował opieki. Cena jest wysoka, jak chcesz - jaraj dalej, zostaniesz odklejem tygodnia i po prostu zmarnujesz swoje życie, będziesz się modlił o azyl psychiczny, na marnej rencie, jak ja modlę się każdego dnia o siły, budząc się w totalnej depresji. Z każdej strony atakują mnie objawy różnych chorób, otoczenie co najwyżej po kilku h wychwyci, że coś z Tobą nie tak, to bolesne, a emocje wysiadają człowiekowi w schizofrenii, staje się chłodny, oschły i nieczuły, tym niemniej tyle przeżył, że stara się tę wiedzę przekazywać dalej, a łącznie 3,5 roku na psychiatryku robi swoje, kolego. Tyle co tam się człowiek nasłucha o lekach i życiu psycholi to na hypku kompetentnego mu sprezentują. Myślisz, że moje wypociny są efektem mozolnego czytania artykułów? Mylisz się, przeżyłam znakomitą część wielu różnych zaburzeń psychicznych, bardzo długie hospitalizacje, widziałam ludzi z ciężkimi powikłaniami 1 na 10000, mało nadziei widzę w tym, że wrócisz sobie do regularnego, "pozytywnego" jarania i próbuję Cię ratować, człowieku :extasy: Zioło będzie Cię schizowało coraz bardziej i atakowało z różnych stron, coraz większe i większe będzie wnyki rozkładać.

Na tym etapie wystarczy nie palić, co z tym zrobisz - decyzja należy do Ciebie, ja próbuję Ci przemówić do rozsądku i powiedzieć Ci czym to się może skończyć.
Rejestracja: 2017
  • 5212 / 723 / 0


No on juz nie pali ale nadal czuje napiecie :-)
Rejestracja: 2016
  • 2717 / 587 / 0


To też napisałam: specjalista, który prawdopodobnie zapisze SSRI. Do kilku dni po odstawieniu marihuany też będzie czuł wzmożone napięcie. Niech się sytuacja trochę ustabilizuje. Uważam jednak, że bez magika się nie obędzie.
Posty: 58 Strona 3 z 6
Wróć do „Skutki uboczne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: SampleTube i 2 gości