Powrót do normalności czy da się po tym wszystkim ??

Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Zdrowie

Posty: 22 Strona 2 z 3
Rejestracja: 2006
  • 1448 / 32 / 0


Ja od momentu kiedy ćpam mam takie wrażenie, że w moim życiu się nic nie dzieje np moment od gimnazjum do końca liceum się więcej wydarzyło niż od 2015 roku do teraz nie wiem może to przez te wszystkie substancje, może też przez to, że mój dzień wygląda zawsze tak samo.
Rejestracja: 2018
  • 5 / 1 / 0


@up
własnie miałem napisać że jak się ćpa każdy dzień wygląda tak samo znajomi pozakładali rodziny własne firmy itp. a ja stoję w miejscu dosyć depresyjne to jest

Bezpieczne wkłucie po kanadyjsku

Autorzy Krytyki Politycznej odwiedzaja pokój do bezpiecznych iniekcji w Vancouver, gdzie osoby uzależnione mogą przyjąć narkotyki pod okiem personelu medycznego.

Przesyłka z marihuaną w sortowni firmy kurierskiej

Odbiorcą przesyłki był mieszkaniec Myśliborza.
Rejestracja: 2006
  • 1448 / 32 / 0


Ale ja już od 2015 roku nie biorę.
Rejestracja: 2015
  • 649 / 111 / 0


Albo masz schizofrenię, albo nie przelogowałeś się na alterkonto, bo jeden post przeczy drugiemu.
Rejestracja: 2006
  • 1448 / 32 / 0


Ja tylko zapomniałem w tamtym poście dodać, że już nie biorę od 2015 roku.
Rejestracja: 2018
  • 2 / / 0


up@

Z Tobą jest chyba coś nie tak naprawdę. Twój post z początku tej strony już się jakoś w ogóle kupy nie trzyma, piszesz "odkąd ćpam", tak sam to, że przez te substancje Twój dzień WYGLĄDA tak samo, na zdrowy rozum forma teraźniejsza wskazuje, że chyba raczej ten rozdział nie został zamknięty tylko trwa od 2015, ale dobra.. Można wywnioskować, że przed 2015 chodziłeś do gimnazjum i liceum i masz dużo wspomnień... jednocześnie mówiąc, że odkąd ćpasz masz wrażenie, że wszystko jest takie samo... potem mówisz, że to od 2015 nic się nie dzieję właśnie w tym Twoim życiu, a później odpowiadasz kolejnym postem, że w 2015 przestałeś ćpać, a przecież rzekomo to odkąd zacząłeś ćpać wszystkie dni się zlewały w bylejakość podczas gdy czas od 2015 był już w trzeźwości niby... Mocne.

Na to odpowiada Ci człowiek, że no chyba coś nie halo, skoro tym postem, że nie ćpasz od 2015 zaprzeczasz samemu sobie z posta w którym mówisz o tej bylejakości życia. A Ty jeszcze na deser dalej obstajesz przy swoim schizofrenicznym toku myślenia, że zapomniałeś tylko dodać iż nie bierzesz od 2015...

Ja nie potrafię ułożyć sobie tego tak, aby wyszło, że się pomyliłeś z datami czy cokolwiek w tym stylu, bo się nie da, albo jestem już zbyt zmęczony na takie zawody intelektualne jak próba zrozumienia Twojego toku myślenia.

No więc dziwnym jest, że ja nie skończywszy ćpać bardzo nadmiernie od 10lat i nie śpiąc w tym momencie 3 dobę, potrafię bez problemu dostrzec niepokojące symptomy w Twoim zachowaniu xD

Rozumiem pomieszać z braku snu, czy nadmiernego spożycia różnorakich substancji, ale 4 lata w rzekomej trzeźwości i takie coś?
Rejestracja: 2006
  • 1448 / 32 / 0


@Up
Jak ty ćpasz już 10 lat i dodatkowo nie śpisz 3 dobę i się jeszcze tym podniecasz to naprawdę chłopie weź z tym ćpaniem skończ bo nie wróże ci nic dobrego.
Rejestracja: 2018
  • 24 / 11 / 0


czego tu kurwa nie kminicie
Po prostu gosciowi zycie spierdala na czarno-biało bo kazdy dzien jest monotonny pewnie przez wczesniajsza kariere z dragami jak on sam wnioskuje. Kto tu kurwa ma niepokojace symptomy.
Co do topicu to ksiazka potega podswiadomosci, wiara w Boga i lecisz siema
Rejestracja: 2019
  • 26 / 2 / 0


22 lipca 2019pol90 pisze:
@Up
Jak ty ćpasz już 10 lat i dodatkowo nie śpisz 3 dobę i się jeszcze tym podniecasz to naprawdę chłopie weź z tym ćpaniem skończ bo nie wróże ci nic dobrego.
Ziomek nie kminie co z Toba. Przeczytalem kilka Twoich postow i sie boje o swoje zdrowie psychiczne. Poryłeś mi beret bardziej niż 8 lat ćpania.
Pozdro mimo wszystko
Ps. Będę się starał o odszkodowanie
Rejestracja: 2019
  • 11 / 1 / 0


W benzo ani inne "ciężkie środki" prócz fajek nie bylem wjebany, za to mam za sobą długi ciąg na marihuanę (rok regularnego smażenia dzień w dzień co dla starszych wyjadaczy działu konopie będzie pewnie śmieszne ale do rzeczy)
Po całym tym ciągu mój układ nagrody był tak wyplukany, że gdy chciało mi się sikac a nie byłem najarany mówiłem sobie "eee tam pójdę za 15 min, teraz mi się nie chce wstawać" nie mówiąc już o sytuacji gdzie coś trzeba było zrobić w pracy lub w domu, po prostu dostawałem wkurwa i pierwsza myśl "ale bym sobie wiadro pierdolnal na uspokojenie". Jakoś po 10 miesiącach ciągu miałem tak wykurwioną tolerke że wstając rano walilem wiadro, po śniadaniu wiadro, do obiadu spokój, potem praktyki wiadro, wracając do domu wiadro. Po ziole nie miałem tej takiej zajebki "nic mi się nie chce", wręcz przeciwnie, występowało to na trzeźwo.
Gdy zaczęli u nas budować plac do Street Workoutu, postanowiłem coś zmienić. Zamiast marnować czas na jaranie wiader i durne spotkania z kumplami zaczalem zagłębiac się w temat kalisteniki, SW, bardzo dużo czytałem, poglebialem swoją wiedzę dotyczącą ćwiczeń, ukladalem swój plan treningowy w którym systematycznie wprowadzalem zmiany. Przez pierwsze 2 tyg detoxu było najciezej, moja psychika mimo że była zajęta robieniem czegos innego gdzieś tam w głębi domagała się THC, jak tylko siadlem bezczynnie choć na chwilę i gapolem się w telewizor czy telefon, przez myśl przechodziło "zmotam sobie poloweczke grassu, teraz będę ją palił przez tydzień" Zrozumiałem wtedy, że bez czegoś co zajmie nam czas, detoks będzie bardzo trudny i pewnie nieskuteczny. Akurat jak mijał pierwszy miesiąc na sucho skończyli robić ten plac, od tamtej pory wszystko się zmieniło. Moja głowę na praktykach i w domu zameczaly głównie treningi i temat kalisteniki, auto na dystanse 10km zamieniłem na rower, zacząłem biegać, rzuciłem palenie fajek i te uczucia powoli wracaly do normalności, po 4 miesiącach już wszystko było naprawdę zajebiscie, zioło było miłym wspomnieniem w mojej głowie które dawało mi kopa do działania. Od przerwania tego rocznego ciągu minęły 2 lata z hakiem i z perspektywy czasu jestem sobie przeokrutnie wdzięczny że nie stanąłem w miejscu jak moi koledzy, którzy teraz mają przejarany mózg i nie dociera do nich "JAK TY DOMINIK MOŻESZ JUŻ NIE PALIĆ?" od jakichś dwóch miesięcy biorę połówkę co dwa tygodnie co daje gram/miesiąc i ziomek który mi to goni ma zakaz odbierania telefonów ode mnie w dzień inny niż co drugi piątek miesiąca. Pamiętaj - jak żyjesz, wszystko możesz zmienić, kwestia tego czy na prawdę chcesz to zrobić. Pozdro :liść:
Posty: 22 Strona 2 z 3
Wróć do „Sytuacje kryzysowe”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości