Byłem u wielu psychiatrów w Polsce, nikt nie potrafi udzielić mi poważnej rady, a Ty?

Moderator: Zdrowie

Posty: 5 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2018
  • 2 / 1 / 0


Cześć !
Cieszę się że zajrzałeś do wątku !

Postaram się jak najbardziej skrócić posta i umilić Ci jego czytanie.

Więc na szybko. Rodzice gnoili mnie od dzieciństwa,
w wieku nastoletnim jeszcze bardzej, w szkole także cały czas byłem gnojony.
Także to ruszyło moją psychikę, cały czas byłem jakiś nerwowy i spięty w życiu codziennym.

Później zacząłem walić acodin i alkohol bo to niwelowało moje lęki społeczne, byłem pewny siebie,
gdyż po takim dopie*niczaniu mi w wieku dojrzewania moja pewność siebie była bardzo bardzo mała (bałem się zapytać kogokolwiek o godzinę).

Kilka lat (może 8 a nawet 10) po codziennym piciu alkoholu i braniu aco (15 tabsów dziennie)
wystąpiła u mnie silna nerwica, derealizacja, depersonalizacja, anhedonia.
Bałem się tego stanu więc piłem jeszcze więcej (kilka razy byłem w szpitalach)

Po wyjściu z domu w trakcie kilku minut wpadam w tak silny atak paniki że mdleje.
Nie mogę wychodzić z domu. Moja dziewczyna bardzo mnie kocha ale popada w depresje przez mój stan,
nie przyznaję się, ale ja to widzę.

Na szczęście pracuje mobilnie, wiecie, duckduckgo adsense i takie tam. To mi ratuje życie,
mogę wyciągnąć z tego na utrzymanie się.

Cały czas czuje się odrealniony, mam tak dziwne myśli, pod prysznicem prawie robię pod siebie.
Najbezpieczniej czuję się wgapiony w ekran komputera albo telefon.

Nie potrafię się zakochać, nie potrafię nic czuć, oprócz lęku. I to jakże silnego.
Lekarze są tacy masakryczni w Polsce, nie obraźcie się jeśli ktoś jest albo ma kogoś takiego w rodzinie,
ale, nikt nie potrafi zrozumieć mojego stanu.

Lęki? Oooo pregabalina, diazepam, alprazolam, duloksetyna, ssri.
Pregabalina owszem, działa świetnie, ale cała reszta do piachu.

Może znacie coś, co mogłoby tu pomóc?
Mam znajomego lekarza, który przepiszę mi wszystko.

Po prostu chciałbym kiedyś czuć się normalnie,
nie chcę śmierci w takim stanie.

Jeśli zalecicie mi terapeutów to bylem kilkakrotnie.
W skrócie mówili że to wina dzieciństwa i skoro już to wiem to mogę wychodzić na dwór (lol).

Nawiasem Katowice, może ktoś poleci kogoś kompetentnego?
Chciałbym się cieszyć życiem a cały czas czuje lęk, który niweluje wszystkie uczucia.

Pozdrawiam !

Blu

Rejestracja: 2007
  • 2917 / 154 / 0


Żadne leki ci nie pomogą, nie ma leku który by odbudował twoją osobowość, dał pewność siebie, zmienił postrzeganie świata i samego siebie, wykorzenił złe nawyki. Na to trzeba lat terapii i ciężkiej pracy nad sobą.
Spróbuj terapii behawioralno-poznawczej.

Ci terapeuci u których byłeś to byli na NFZ czy prywatnie za kasę? Nie wierzę że tylko winili dzieciństwo i nie proponowali jakiejś konkretnej ścieżki terapii i walki z obecnymi problemami. Kilka spotkań to jest nic, terapia czasem musi trwać latami żeby przynieść efekty, musisz znaleźć na to siły, czas i przede wszystkim wiarę w sens takich działań. Jak będziesz oczekiwał cudów po kilku rozmowach to nigdy nic się nie zmieni.

Gdzie jesteśmy po dziesięciu latach wojowania z narkotykami?

ONZ powoli orientuje się, że „świat wolny od narkotyków” nie istnieje. Chciałoby się to skomentować słowami: dlaczego tak późno? Ale to w zasadzie wiemy.

Badania mózgu ujawniają w jaki sposób następuje powrót do kokainy

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Południowej Karolinie odkryli, że specyficzne neurony w jądrze półleżącym napędzają poszukiwanie narkotyku podczas uwalniania się od nałogu.
Rejestracja: 2017
  • 115 / 13 / 0


do tego zdrowy styl zycia , sport, wysypianie sie , odstaw alko , po tylu latach picia alko mozg dostal po dupie na pewno , musisz go odbudowac , duzo omega 3 , mzoesz pomyslec tez o kurkumie, nawadniaj sie , no iprzede wszystkim czekaj , bo to zejdzie i bedzie ciezko , bedzie bolalo , ale po jakims czasie powinno zaczac sie robic lepiej :)
Rejestracja: 2017
  • 294 / 19 / 0


Tak jak jest DDA dorosłe dzieci alkoholików,to też jest syndrom,tego typu odnoszący się do przemocy...Jest też syndrom Dorosłe Dzieci Z Rodzin Dysfunkcyjnych.Pewnie masz,któryś z tych syndromów.Normalnie człowiek dorosły ma wspomnienia ze słodkiego dzieciństwa i ci ludzie,często odnoszą się do niego np tekstem"Znów chciałbym być dzieckiem i nie mieć tych problemów"Ty natomiast sięgniesz po używki,a w przyszłości,albo stworzysz lepszy DOM,niż miałeś,albo przeniesiesz to gnębienie,na swoje dziecko.Ty nie byłeś gwałcony,tylko byleś/jesteś słabą jednostką.O ile gwałtu przez np księdza nie cofniesz,to pracować,nad tym żeby być osobom,która wszyscy zaczną szanować i nie poniżać,możesz odmienić swój los wciąż możesz.Także powodzenia i pamiętaj sięgając po narkotyki,wybierasz drogę,która tego nie naprawi.Ja natomiast miałem zajebiste dzieciństwo,dlatego sobie teraz ćpam,bez żadnego bagażu emocjonalnego,a ty po przez swoją zjebana psychikę,tylko się pogrążysz.Wybór należy do ciebie,to w głowę jebie...

A jeszcze jedno czy wie ktoś,jaki dokładnie będzie w nowym filmie skład Avengersów?
Rejestracja: 2018
  • 835 / 116 / 0


Jeśli chodzi o psychikę i używki to mam w pewnym sensie podobnie. Dzieciństwo i dalsze już bardziej lub mniej samodzielne osobowościowo życie ukształtowało mnie na tego kim teraz jestem, tzn takiego schizoidalnego cyberpunka któremu leki pozwalają tylko przetrwać dzień i wydłużyć plany na przyszłość o więcej niż parę dni, a nie spowodują reinkarnacji w lepszym życiu. Jest promyk nadziei w tym wszystkim, bo teraz spotykają mnie rzeczy o których istnieniu nie wiedziałem i stany umysłu, tzn te spokojne okazują się prawdziwe i dotyczące mojego życia, gdzie kiedyś myślałem że to tylko teorie książek psychologicznych i nierealne w konsekwencjach zasady wychowania, a teraz widzę że opłacało się czekać, mam 35 lat a pierwszy psychiatryk był jak miałem chyba jakoś 19. Najlepiej by było jak znalazł byś sobie podobnych rówieśników z podobnymi doświadczeniami, z tego co wiem jest jakiś profesjonalny obóz odwykowy w Gliwicach, ja jestem z Dolnego Śląska i mój psychiatra chciał mnie tam wysłać, tzn zaproponował, ale ja nie skorzystałem. Jak będziesz miał przed oczami same starsze autorytety, tzn lekarze, terapeuci etc to w końcu będziesz miał wrażenie że jesteś wychowywany a nie leczony. Ale to wszystko dobieraj tak żebyś miał pełne zaufanie i poczucie bezpieczeństwa, ponadto bez presji. Ważna uwaga, napisałem to ze swojego punktu widzenia, co ja bym chciał mieć udostępnione jak bym musiał jeszcze raz przerabiać całą swoją chorobę, tak jak było wcześniej, to życie przyznało mi chorobę, a teraz dochodzę do wniosku że kluczową tematyką jest po prostu zdolność myślenia o czymś innym niż błędna logika choroby.
Druga ważna uwaga jako załącznik, to zastanów się czy masz większy problem z samym nałogiem czy z wyniszczeniem organizmu, bo ja zauważyłem że odżywiając się nieprzypadkowo, tzn dowiadywaniu się co i ile zawiera składników odżywczych dużo nadrobiłem ze swoją chorobą. Tyle ode mnie.
Posty: 5 Strona 1 z 1
Wróć do „Postępowanie i rady – kompendia”
Na czacie siedzi 69 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość